Zdecydowana większość rzeczy codziennego użytku powstaje w innych krajach, teraz dzięki Internetowi możemy je kupić z pierwszej ręki, bez pośredników.

Największy zasięg ma eBay.pl, po wpisaniu nazwy przedmiotu w wyszukiwarkę, otrzymuje się wyniki z całej Europy, nie tylko z Polski. Sama wyszukiwarka, zwana także poliglotką tłumaczy wpisane słowo na niemiecki i angielski, dlatego trafiamy na sprzedawców mówiących w dwóch najpopularniejszych językach w Unii i oczywiście polskim.

Można także wybrać opcję wyszukiwania przedmiotów z całego świata, co pozwala na prawdziwie globalne zakupy. Problem kosmopolity pojawia się na etapie komunikacji, kiedy sprzedawca z Szanghaju nie wiadomo co do nas pisze i czy przypadkiem nas nie obraża, to samo z innymi nacjami. Z iście prezydenckiego pata może nas wyratować forum tłumaczeń eBay.pl, na którym użytkownicy pomagają sobie nawzajem w zrozumieniu treści aukcji, wiadomości itd. Żeby dowiedzieć się czego chce od nas ten Fabrizio, Helmut czy Pierre trzeba zostawić posta na forum, jeszcze tego samego dnia, ktoś ze społeczności przetłumaczy go za darmo na polski lub pomoże odpisać w nieznanym języku.



Jeśli nie chcemy czekać i nie zależy nam tak bardzo na dokładności tłumaczenia, pozostaje skorzystać z  google translatora, który przetłumaczy każdy opis aukcji i maila przesłanego w 34 językach (w tym chiński tradycyjny i uproszczony). Po wklejeniu w okienku translatora tekstu, wystarczy wybrać język tłumaczonego tekstu i kliknąć przetłumacz. W efekcie uzyskamy tekst niezrozumiałego tekstu po polsku.