Zmiany w funkcjonowaniu krwioobiegu doprowadziły u dwojga astronautów do pojawienia się potencjalnie zabójczych zakrzepów, donosi CNN. Choć wykryto je w porę i żadnej z osób nie grozi niebezpieczeństwo, pojawiło się pytanie o bezpieczeństwo kolejnych naukowców pracujących na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, ISS.

Tematem żył i krwi zainteresowali się Michael Stenger z Johnson Space Center oraz Karina Marshall-Goebel z firmy KBR z Teksasu. Ten dostawca sprzętu m.in. dla NASA próbuje zbudować urządzenie wspomagające układ krwionośny osłabiony brakiem grawitacji. Centrum Lotów Kosmicznych NASA wyraziło chęć współpracy. Efektem jest m.in. badanie opublikowane w sieci naukowej JAMA

Do obserwacji w czasie testów na 9 mężczyznach i 2 kobietach wybrano jedną z żył odprowadzających krew z głowy. Lewa wewnętrzna żyła szyjna pracuje, gdy leżymy. Gdy stoimy, ”zapada się” i powstrzymuje nadmierny odpływ. Znane są w medycynie przypadki, gdy krew w tej żyle płynęła w drugą stronę jako konsekwencja choroby, np. gdy guz rosnący w klatce piersiowej naciskał na nią i blokował.

Naukowcy obejrzeli układ krwionośny astronautów na Ziemi przy pomocy ultrasonografu przed wylotem, 50 dnia misji i 150 dnia misji na ISS oraz po powrocie. U dwóch osób zarejestrowano odwrócony przepływ krwi. - Być może dlatego, że pozbawione wpływu przyciągania ziemskiego organy wewnątrz ciała zaczęły się przemieszczać, dociskając lewą wewnętrzną żyłę szyjną – spekuluje Marshall-Goebel.

U innych 5 badanych krew w badanej żyle szyjnej właściwie nie przemieszczała się. Doprowadziło to w jednym przypadku do zakrzepu, który, gdyby przedostał się do płuc, mógłby zabić astronautę. – To był dla nas sygnał alarmowy – mówi Marshall-Goebel. Pod wpływem tego odkrycia ponownie sprawdzono dokumentację medyczną uczestników wcześniejszych lotów.

I faktycznie, u jednej z osób która niedawno wróciła na Ziemię też doszukano się identycznego problemu. Obojgu astronautom, kobiecie i mężczyźnie, podano leki przeciwzakrzepowe i problem w ich przypadku zniknął. Pozostała jednak sprawa uczestników kolejnych lotów w kosmos, także np. na Marsa. I tu wkracza KBR z własnym wynalazkiem.

Firma zdołała wysłać na ISS urządzenie do wspomagania przepływu krwi. Komora, w której astronauci siedzieli przez godzinę, wytwarzała podciśnienie i ściągała więcej krwi w dolne partie ciała. Niestety, o ile w 10 na 17 przypadków krążenie poprawiło się, w dwóch stało się gorsze. Prawdopodobnie, bo tożsamość badanych utajono, problem dotyczył kobiet.

Pod wpływem zebranych danych Karina Marshall-Goebel przekonuje teraz, że ”astronautki powinny poważnie myśleć” nad przyjmowaniem środków antykoncepcyjnych wstrzymujących miesięczne krwawienie. W ten sposób zmniejszą ryzyko wystąpienia zakrzepów.