powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Ktoś zamienił Beats Pill w Digletta i wyszło mu to absolutnie genialnie

Uwierzycie, że to już 30 lat, odkąd zadebiutowała marka Pokémon? W tym roku obchodzimy jubileuszowe urodziny i niemal każdy producent sprzętu próbuje nam wcisnąć coś tematycznego. Polaroid wypuścił aparaty w kultowych barwach Poké Balla, Google specjalną edycję opaski Fitbit Air dla fanów Pokémon Sleep, a niedawno do tego wielkiego świętowania dołączyła należąca do Apple’a marka Beats z oficjalną wersją głośnika Beats Pill.

J
Joanna Marteklas
1h temu·4 minuty·
Ktoś zamienił Beats Pill w Digletta i wyszło mu to absolutnie genialnie
Chcesz czytać więcej treści jak „Ktoś zamienił Beats Pill w Digletta i wyszło mu to absolutnie genialnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Producent postawił na klasykę, czyli szarą obudowę, grafiki z Pikachu oraz Mimikyu wydrukowane na maskownicy i charakterystyczną zawieszkę z Poké Ballem. Projekt ładny, dość stonowany, ale też w pewien sposób zachowawczy. No nic specjalnego. Tymczasem studio Courtyard.io spojrzało na ten obły kształt wielkiej pigułki i uznało, że przecież idealnie nadaje się on do zupełnie innego Pokémona.

Tak oto powstał koncept, który bezapelacyjnie skradł serca internautów

Zamiast kolejnego nadruku z najbardziej rozpoznawalnym stworkiem z uniwersum, projektanci przekształcili Beats Pilla w Digletta. Brązowa, perforowana maskownica imitująca zbity piasek dostała błyszczące, czarne oczy oraz charakterystyczny, wypukły różowy nos, a cała kapsuła wyrasta z rzeźbionej, szarej podstawki przypominającej stertę kamieni – dokładnie tak, jakby stworek przed chwilą wykopał podziemny tunel i wychylił się na powierzchnię.

To nie wszystko, bo twórcy konceptu przygotowali również drugi render przedstawiający aż trzy głośniki połączone na jednej skalnej podstawię, tworzące idealnego Dugtrio. Diglett od 1996 roku jest po prostu pigułką z twarzą, więc to jeden z tych rzadkich przypadków, w których forma urządzenia jest najbardziej istotna i nie trzeba dużo kombinować, by oddać charakter postaci. To aż dziwne, że nikt w Beats nie pomyślał o tym wcześniej. Z drugiej strony, Pikachu jest znany nawet tym, którzy nigdy wielkimi fanami marki nie byli, więc to bezpieczniejsza opcja.

Nie da się jednak nie zauważyć, że różnica między oficjalnym produktem a koncepcją Courtyard.io polega na podejściu do projektowania. Oficjalna edycja Pokémon x Beats Pill to po prostu dobra grafika nadrukowana na istniejący głośnik. Z kolei w projekcie z Diglettem nic nie musiało być naciągane ani wyginane na siłę. Zaokrąglony cylinder głośnika pozostał w nietkniętej formie, a matowa, drobno perforowana siatka w brązowym odcieniu gliny wygląda jak idealnie zbita gleba. Miedziane logo Beats umieszczono nisko na obudowie, tuż nad poziomem skał, a boczny, jaśniejszy pasek biegnący wzdłuż krawędzi wygląda jak naturalny szew w ziemi. Wszystko tu do siebie pasuje bez przymusu, co rzadko zdarza się przy oficjalnych kolaboracjach.

Znaczenie mają też faktury. Maskownica jest matowa, podczas gdy oczy i nos zostały wykonane jako błyszczące, lekko wypukłe elementy, które łapią światło dokładnie tak, jak w kolekcjonerskich figurkach z winylu. Dzięki temu twarz ma wyrazisty, trójwymiarowy charakter bez użycia ani jednej płaskiej grafiki. Do tego dochodzi szorstka, kamienna podstawa, która nie tylko pełni funkcję stabilnego stojaka na biurko czy półkę, ale też domyka iluzję wychodzenia z ziemi. Każda powierzchnia ma tu swoje zadanie i żadna nie potrzebuje krzykliwego logo.

Głośnik gotowy na ogródek i szalony pomysł z Dugtrio

Gdyby przełożyć ten koncept na realne parametry techniczne zaprezentowanego w 2024 roku głośnika Beats Pill, otrzymalibyśmy idealnego towarzysza plenerowych wypadów. Urządzenie oferuje do 24 godzin pracy na jednym ładowaniu, co oznacza, że taki Diglett mógłby grać przez całą nocną imprezę w ogrodzie i wciąż mieć zapas energii na umielenie porannego kaca. Norma odporności IP67 zapewnia pełną pyłoszczelność oraz możliwość przetrwania przypadkowego zanurzenia w wodzie, co kapitalnie pasuje do Pokémona, który na co dzień żyje pod ziemią. Przy wadze około 680 gramów urządzenie jest na tyle lekkie, że bez problemu zabierzemy je na kocyk czy wstawimy między doniczki na tarasie. Głośnik mieszkający na rabatce kwiatowej po prostu ma więcej sensu niż szary plastik z wiszącym na smyczy plastikowym Poké Ballem.

Nie oszukujmy się jednak, w tej całej koncepcji najlepszy jest projekt Dugtrio. Trzy głośniki spięte ze sobą na „skalnym” podłożu, z tymi ich uroczymi minkami, wyglądają po prostu świetnie. Co prawda obecna technologia Beats pozwala na bezprzewodowe łączenie maksymalnie dwóch Pillów naraz (w trybie wzmocnienia Amplify Mode lub stereo), a do tego normalnie głośnik jest w jednym rozmiarze. Stworzenie więc grającego trio, które wyglądałoby dokładnie tak, wymagałoby aktualizacji oprogramowania układowego i nowego sprzętu, ale wizualnie efekt powala na kolana.

Kupno trzech głośników po 150 dolarów każdy daje łącznie kwotę około 450 dolarów, ale w tym przypadku posiadanie trzech urządzeń staje się pełnoprawną funkcją i elementem dekoracyjnym, który nawet nieużywany spełnia jakąś funkcję.

Większość ostatnich licencjonowanych produktów z uniwersum Pokémon opiera się na prostym zabiegu dekoracyjnym. Polaroid okleił aparat we wzory z Poké Balli, Fitbit dodał na opasce małą naklejkę ze śpiącym Pikachu, PUMA wygięła swój charakterystyczny pasek w kształt błyskawicy, a Beats wydrukowało postaci na maskownicy. Wszystko to jest urocze, nawet gustowne, ale pozostaje jedynie powierzchownym zabiegiem marketingowym. Projekt Digletta od Courtyard.io poszedł w całkowicie innym kierunku, pozwalając, by to sam kształt przedmiotu miał znacznie. Szkoda jedynie, że są raczej marne szanse byśmy doczekali się takiego produktu…

Źródło:freeyork

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ktoś zamienił Beats Pill w Digletta i wyszło mu to absolutnie genialnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX