Zwłaszcza jedna z nich właśnie zalicza widowiskowy powrót na salony, idealnie wpisując się w potrzebę stworzenia domu pełnego ciepła, miękkości i nostalgicznego urok. Mowa o meblach z osłoniętym obfitymi falbanami i plisowanymi spódniczkami dołem, które w najnowszym wydaniu prezentują się o wiele szykowniej niż trzydzieści lat temu.
Jak oswoić trend skirted furniture we współczesnym mieszkaniu?
Projektanci wnętrz podkreślają, że żyjemy dziś w świecie postminimalizmu. Po latach dominacji chłodnych, surowych przestrzeni i mebli na cienkich, metalowych nóżkach, zaczęło brakować nam w domach osobistego charakteru i znajomego, domowego komfortu. Może właśnie dlatego estetyka z końca ubiegłego wieku staje się genialnym źródłem inspiracji dla osób poszukujących przestrzeni z duszą – takich, które sprawiają wrażenie autentycznie zamieszkanych, a nie urządzonych pod linijkę z katalogu.
Trend ten idealnie zresztą współgra z wielkim powrotem stylu tradycyjnego oraz estetyki klasycznych angielskich rezydencji, słynących z miękkich, stonowanych palet barw, szlachetnego drewna i ponadczasowych form. Jednak warto pamiętać, że nie chodzi tu jedynie o bezmyślne sięgnięcie do starych tkanin, które niektórzy mają jeszcze na strychu.

Dzisiejsze podejście do mebli osłoniętych tkaniną znacząco różni się od tego sprzed trzech dekad. Zamiast dosłownego kopiowania nostalgicznych rozwiązań, projektanci sprawnie łączą tradycyjne krawiectwo z nowoczesną funkcjonalnością. Jeśli chcecie wprowadzić ten motyw do swoich wnętrz, nie musicie od razu przeprowadzać gruntownego remontu.
Kluczem do sukcesu jest umiar i sprytne zestawianie faktur
Świetnym sposobem na postawienie pierwszych kroków jest wprowadzenie do przestrzeni jednego, mniejszego akcentu. Zamiast wymieniać od razu cały zestaw wypoczynkowy, warto poszukać wyjątkowego fotela ze spódniczką, który idealnie odnajdzie się w kameralnym kąciku do czytania, w rogu sypialni lub przy eleganckiej toaletce. Taki pojedynczy mebel działa we wnętrzu niczym biżuteria – natychmiast przyciąga wzrok, zmiękcza optycznie przestrzeń i dodaje jej odrobiny artystycznej swobody, nie dominując przy tym reszty wyposażenia. Tu świetnie sprawdzi się też sam pokrowiec, który można uszyć samemu lub zlecić taką pracę krawcowej.
Z kolei dla osób, które lubią wyraziste deklaracje i nie boją się iść na całość, projektanci polecają zastosowanie tego trendu na meblach o większych gabarytach. Obita miękkim materiałem sofa sięgająca aż do samej podłogi czy łóżko w sypialni wykończone falbaną wprowadzają do wnętrza niesamowite poczucie przytulności i szlachetnego luksusu. Taki zabieg sprawia również, że duży mebel wizualnie „zakorzenia się” w przestrzeni, nadając całemu pomieszczeniu bardziej spójny i osadzony charakter.

Niezwykle istotnym elementem współczesnej odsłony tego trendu jest gra fakturą i krojem tkaniny. Aby mebel z zakrytym dołem nie wyglądał zbyt staromodnie, warto postawić na proste, nowoczesne linie i geometryczne, głębokie plisy, które nadają całości czystą, architektoniczną strukturę. Ciekawym i niebanalnym odstępstwem od tradycyjnego materiału jest również zastosowanie gęstych, długich frędzli zamiast klasycznej spódniczki, co dodaje meblom intrygującego dynamizmu i świetnie reaguje na ruch powietrza. Co prawda, jeśli macie koty, to może skończyć się jako kolejna zabawka dla nich, więc uważajcie.
Na koniec warto poeksperymentować ze wzorami i kolorystyką, bo to właśnie one decydują o tym, jak nowoczesny będzie ostateczny efekt. Po latach dominacji beży i szarości, dobrze usłyszeć, że teraz czas na większe szaleństwo. Doskonałym patentem na przełamanie typowo kobiecego charakteru falbanek jest wybór tkanin w klasyczny, męski pasek garniturowy – takie zestawienie dodaje konstrukcji elegancji i odrobiny przekory.
Tu także kontrastujące ze sobą motywy mogą się lubić – wzorzysty materiał na oparciu i gładka stonowana spódnica albo szlachetne, neutralne odcienie lnu i weluru. Tak naprawdę wszystko zależy od naszej fantazji i tego, jak wkomponujemy te detale do naszego wnętrza. Najważniejsze, by nie bać się eksperymentować, bo efekty mogą nas zaskoczyć.
