Najnowsze badanie opublikowane przez Proceedings of the National Academy of Sciences daje naprawdę niepokojące wyniki. Glacjologowie (naukowcy zajmujący się lodowcami) z University of California, Irvine, Jet Propulsion Laboratory agencji NASA oraz holenderskiego uniwersytetu w Utrechcie obliczyli, że wraz z topnieniem podnosi się globalny poziom mórz, około 1,3cm w badanym okresie. Czeka nas znaczne przyspieszenie tego procesu.

- To, można powiedzieć, dopiero wierzchołek góry lodowej – mówi profesor Eric Rignot, główny autor badania – Wraz z roztapianiem się antarktycznego lodowca spodziewamy się podnoszenia się poziomu morza w najbliższych wiekach.

Naukowcy znani są z wyważonego języka i unikania przesady, jednak z danych można wywnioskować jasno i dobitnie: nasza cywilizacja będzie tonąć.

Chcąc prześledzić proces znikania mas lodowych naukowcy wzięli pod lupę aż 40 lat pomiarów w 18 regionach zawierających 176 zbiorników wodnych wraz z wyspami. Policzono opady śnieżne, odłączania się gór lodowych, porównywano zdjęcia lotnicze, satelitarne, pomiary radarowe i dane z kilku agencji kosmicznych, które obserwowały ten obszar z nieba od lat 70-tych ubiegłego wieku.

Cały lodowiec Antarktyki jest w stanie podnieść poziom morza o aż 57.2 metrów. Na przestrzeni lat 1979-1990 cała Antarktyka rocznie traciła 40 gigaton lodu. W latach 2009-17 liczba ta wzrosła to 252 gigaton – sześciokrotnie więcej!

Rignot zwraca uwagę, że jednym z kluczowych odkryć badania jest fakt, że wschodnia część regionu jest znacznie bardziej podatna na zmiany klimatyczne. Do tego znajduje się tam więcej lodu niż w zachodniej Antarktyce oraz na półwyspie antarktycznym – łącznie. Ubytek lodu połączony jest z ciepłymi prądami oceanicznymi.

- Wraz z ociepleniem klimatu i osłabieniem pokrywy ozonowej więcej oceanicznego ciepła trafia w te rejony i będzie to miało wpływ na podnoszenie się poziomu oceanów w przyszłości – przewiduje profesor.

Podsumujmy zatem: region Antarktyki, w którym zgromadzone jest więcej lodu niż w pozostałych razem wziętych, topi się coraz szybciej. Jest to związane z ocieplaniem się klimatu i działalnością człowieka. Jeśli nie znajdziemy sposobu, by szybko coś na to poradzić kolejne wieki mogą zmienić nasze miasta w prawdziwe Atlantydy. Z cywilizacji wynalazców i odkrywców zmienimy się w cywilizację rozbitków.

Źródła: Science Alert / Phys.org