Remont, powiększenie rodziny, nowa dieta, inne zakupy. Raz w zamrażarce lądują głównie gotowe dania i kostki lodu, innym razem w lodówce brakuje miejsca na świeże warzywa, napoje czy produkty przygotowane na rodzinne spotkanie. Coraz częściej oczekujemy więc, że to sprzęt dopasuje się do naszych potrzeb, a nie my do jego ograniczeń. Właśnie wokół tej idei powstały nowe lodówko-zamrażarki Samsung Bespoke AI.
Jedna lodówka, kilka różnych scenariuszy
Południowokoreański gigant postanowił całkowicie zmienić podejście do samej zamrażarki i widać to w konstrukcji. Zamiast pełnić jedną, niezmienną funkcję, może działać w kilku różnych trybach. Oprócz klasycznego zamrażania użytkownik ma do dyspozycji strefę delikatnego mrożenia, komorę utrzymującą temperaturę około 0°C oraz pełnoprawny tryb chłodziarki. W praktyce oznacza to, że część urządzenia można dostosować do aktualnych potrzeb domowników.
Przed świętami, większym przyjęciem czy wakacyjnym grillem dodatkowa przestrzeń chłodnicza potrafi okazać się znacznie bardziej przydatna niż kolejna szuflada na mrożonki. Z kolei zimą lub podczas robienia większych zapasów wystarczy przywrócić funkcję zamrażania. To rozwiązanie dobrze wpisuje się w coraz bardziej elastyczny styl życia. Dziś wiele osób nie robi już tych samych zakupów co tydzień i nie gotuje według jednego, niezmiennego schematu przez cały rok. Lubimy eksperymentować i chcemy, by te eksperymenty nie zepsuły nam się za szybko.
Kuchnia, która wygląda spójnie
Wspomniałam na początku o wyglądzie? Teraz do tego wrócę. Współczesna kuchnia nie ma być tylko funkcjonalna, bo chcemy, by również dobrze wyglądała, a umówmy się, typowe lodówki raczej nie należą do sprzętów zachwycających designem. Linia Bespoke mocno się na tym tle wyróżnia. Samsung równie mocno, co na funkcjach, skupia się na projekcie. Dlatego nowe urządzenia otrzymały płaskie fronty pozbawione tradycyjnych uchwytów, dzięki czemu dobrze komponują się zarówno z nowoczesnymi zabudowami kuchennymi, jak i bardziej minimalistycznymi wnętrzami. Całość sprawia wrażenie jednolitej bryły, a nie zestawu przypadkowo dobranych urządzeń.

Producent zastosował też funkcję Auto Open Door. Wystarczy lekkie dotknięcie drzwi, aby system automatycznie je uchylił. To rozwiązanie doceni każdy, kto choć raz próbował otworzyć lodówkę mając zajęte ręce zakupami lub garnkiem. Z drugiej strony zastanawiam się czy jest ona możliwa do wyłączenia, bo jeśli ktoś ma dzieci, raczej nie chce, by pociecha beztrosko otwierała sobie lodówkę, kiedy tylko najdzie ją na to ochota.
Linia Bespoke stworzona jest po to, by przechowywać nasze jedzenie w idealnej temperaturze
Czy kogoś zdziwi fakt, że Samsung wyposażył nowe lodówki w rozwiązania AI? Mnie na pewno to nie zaskakuje. Na szczęście gigant skupił się raczej na praktycznym podejściu, więc zadaniem AI nie jest tu prowadzenie rozmów czy generowanie przepisów, ale dbanie o stabilne warunki przechowywania żywności. System AI Precise Cooling analizuje sposób korzystania z urządzenia i zarządza procesami chłodzenia oraz rozmrażania. Celem jest ograniczenie wahań temperatury, które mogą wpływać na świeżość produktów. Innymi słowy, chodzi po prostu o bardziej przewidywalne warunki przechowywania żywności. A to właśnie stabilna temperatura jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na trwałość produktów spożywczych.
Drugim rozwiązaniem odpowiadającym za stabilność temperatury jest technologia Metal Cooling, już nie z zakresu AI, ale bardziej konstrukcji. W nowych modelach metalowa powierzchnia znajduje się nie tylko na tylnej ścianie wnętrza, ale również na drzwiach. Materiał magazynuje chłód i pomaga szybciej przywrócić odpowiednią temperaturę po każdym otwarciu lodówki, a dobrze wiemy, że czasem zdarza się to bardzo często, np. podczas rodzinnych spotkań czy świąt. Drzwi lodówki zamykają się i otwierają non-stop, więc każda technologia ograniczająca utratę chłodu jest na wagę złota.

Wiecie, co podoba mi się najbardziej w koncepcji Bespoke AI? Fakt, że Samsung nie próbuje sprzedać kolejnej lodówki jako technologicznej rewolucji. Zamiast tego wychodzi z założenia, że dom nie jest projektem zamkniętym. Na początku może to być mieszkanie jednej osoby, która robi niewielkie zakupy kilka razy w tygodniu. Później pojawia się partner, wspólne gotowanie i większe zapasy. Jeszcze później rodzina, dzieci i zupełnie inne potrzeby związane z przechowywaniem jedzenia.
W świecie, w którym coraz więcej produktów projektowanych jest pod jeden konkretny scenariusz użytkowania, elastyczność staje się luksusem. I właśnie na tej elastyczności Samsung opiera swoją najnowszą serię lodówek. Nie chodzi tu wyłącznie o chłodzenie i zamrażanie, ale o sprzęt, który potrafi zmieniać się razem z domem i jego mieszkańcami, a za to warto zapłacić, bo dzięki temu AGD staje się czymś, co może przetrwać lata.
