Przyszłe pokolenia nam nie wybaczą

W pracy nad Doomsday Clock Rada Nauki i Bezpieczeństwa BAS konsultuje się z Radą Sponsorów Biuletynu, z których 13 jest laureatami Nagrody Nobla, w celu oceny zagrożeń obecnych na arenie światowej. Ostatnie lata przyniosły alarmujące przyspieszenie.

Jeszcze w 2018 roku wskazówka minutowa zegara tykała do przodu i wskazywała dwie minuty do północy. Wcześniej tak blisko zagłady byliśmy w 1953 r., kiedy napięcia między Stanami Zjednoczonymi a byłym Związkiem Radzieckim rosły, a oba światowe supermocarstwa groziły użyciem najpotężniejszego arsenału. Wówczas też przeprowadzono pierwsze detonacje bomb wodorowych, w odstępie zaledwie sześciu miesięcy.

Czas zatrzymał się na chwilę w 2019 r., ale w 2020 r. ponownie ruszył do przodu, aby odzwierciedlić, że ludzkość stoi w obliczu „prawdziwej sytuacji kryzysowej, absolutnie niedopuszczalnego stanu rzeczy na świecie, który wyeliminował margines błędu lub dalsze opóźnienia” - mówił Bronson w ubiegłym roku.

Chociaż w 2021 wskazówki zegara ponownie pozostają na miejscu, egzystencjalne zagrożenia dla ludzkości wciąż rosną – podkreśla laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Ellen Johnson Sirleaf, była prezydent Liberii i współprzewodnicząca Światowej Organizacji Zdrowia.

– To, co wszyscy przeszliśmy przez ostatni rok, pokazuje, że nie możemy sobie pozwolić na więcej marnowania czasu. Przyszłe pokolenia nie zrozumieją, ani nie wybaczą nam dalszej bezczynności w obliczu tak poważnych zagrożeń – powiedział Sirleaf podczas konferencji prasowej.

Doomsday Clock zadebiutował w 1947 roku, pokazująć siedem minut przed północą. W tamtym czasie uważano, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest broń jądrowa. Obecnie badacze BAS rozważają dodatkowe potencjalne czynniki wywołujące katastrofy na całym świecie, takie jak zmiany klimatu, rozwój technologii, terroryzm oraz powszechne wykorzystanie mediów społecznościowych, które napędzają szybkie rozprzestrzenianie się dezinformacji i podważają zaufanie do mediów i nauki.

„Choć wszystko to brzmi okropnie, wyzwania te są stworzone przez człowieka, a rozwiązania również będą pochodzić ze zbiorowych ludzkich wysiłków, pomysłowości i woli” - podkreślili członkowie BAS.