powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Parenting

Macierzyństwo ma ukryty rachunek. Kobiety płacą go jeszcze długo po porodzie

Dzień Matki kojarzy się z kwiatami, laurkami i życzeniami. Rzadziej myślimy wtedy o liczbach. A te pokazują coś, o czym mówi się zdecydowanie za mało. Urodzenie dziecka wpływa nie tylko na codzienność, ilość snu czy organizację życia rodzinnego. Dla wielu kobiet macierzyństwo oznacza również finansowy koszt, który potrafi ciągnąć się przez lata.

J
Joanna Marteklas
1h temu·4 minuty·
Macierzyństwo ma ukryty rachunek. Kobiety płacą go jeszcze długo po porodzie
Chcesz czytać więcej treści jak „Macierzyństwo ma ukryty rachunek. Kobiety płacą go jeszcze długo po porodzie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Ekonomiści mają nawet specjalne określenie na to zjawisko – child penalty, czyli „karę za dziecko”. Brzmi brutalnie, ale statystyki są bezlitosne. Według analiz dziesięć lat po narodzinach pierwszego dziecka dochody Polek są średnio o 28 proc. niższe niż byłyby, gdyby nie zostały matkami. Co ciekawe, podobnego efektu praktycznie nie obserwuje się u mężczyzn. I nie, nie chodzi wyłącznie o czas spędzony na urlopie macierzyńskim.

Macierzyństwo to nie tylko koszt pieluch i wózka

Kiedy myślimy o wydatkach związanych z dzieckiem, zwykle przychodzą nam do głowy pieluchy, ubranka, wózek czy później zajęcia dodatkowe, które same w sobie kosztują krocie.  Tymczasem największy koszt często nie znajduje się na żadnym paragonie. Narodziny dziecka uruchamiają efekt domina. Najpierw pojawia się przerwa zawodowa. Potem dochodzą awanse, które przechodzą obok, szkolenia, na które nie ma czasu, i zmiany zachodzące w branży podczas naszej nieobecności. W przypadku zawodów związanych z technologią czy marketingiem rok potrafi zmienić naprawdę wiele. A kiedy wracamy do pracy, sytuacja wcale nie wraca automatycznie do punktu wyjścia.

Nawet osoby, które nie mają dzieci, zapewne dobrze wiedzą, jak to wygląda. Dziecko choruje. Trzeba odebrać je wcześniej z przedszkola. Wypada wizyta lekarska. Pojawiają się nieprzewidziane sytuacje, których nie wpiszemy do kalendarza z miesięcznym wyprzedzeniem. Oczywiście część rodzin dzieli te obowiązki po równo, jednak w praktyce nadal to kobiety najczęściej przejmują większą część opieki nad dziećmi. Widać to choćby po statystykach urlopów rodzicielskich – zdecydowaną większość świadczeń nadal pobierają matki.

Nie oznacza to, że każda kobieta po narodzinach dziecka musi pożegnać się z karierą. Wiele matek rozwija się zawodowo równie dynamicznie jak wcześniej. Problem polega na tym, że system nadal sprawia, iż pogodzenie obu tych światów wymaga od nich znacznie więcej wysiłku. W dodatku często pojawia się społeczne piętnowanie matek. To nie tak, że bierze się to znikąd, ponieważ wielu pracodawców na własnej skórze odczuło, że niektóre kobiety mogą wykorzystywać swój status matki do przesady i często nawet bez choroby czy problemów z dzieckiem. Niestety, obrywa się za to wszystkim paniom i to jest smutne.

Najdroższy może okazać się nie pierwszy rok, ale kolejne dziesięć

Paradoksalnie największe konsekwencje finansowe macierzyństwa często pojawiają się długo po tym, jak dziecko wyrośnie z pierwszego łóżeczka. Niższe zarobki oznaczają niższe składki emerytalne. Każdy miesiąc poza rynkiem pracy i każda utracona podwyżka zostawiają ślad, który z czasem zaczyna się kumulować. Dlatego różnice widoczne są również na emeryturach. Obecnie przeciętne świadczenia kobiet są znacząco niższe od tych otrzymywanych przez mężczyzn.

Do tego dochodzą rosnące koszty wychowania dzieci. Według przytoczonych danych wychowanie jednego dziecka do osiemnastego roku życia kosztuje średnio około 358 tys. zł. To mniej więcej 1,7 tys. zł miesięcznie, a więc znacznie więcej niż wynosi świadczenie 800+. Nic więc dziwnego, że dla wielu rodzin pierwsze lata po narodzinach dziecka są jednym z najbardziej wymagających finansowo okresów w życiu.

Czy da się ograniczyć ten koszt?

Ekspertki podkreślają, że nie na wszystko mamy wpływ, ale część konsekwencji można złagodzić dzięki wcześniejszemu planowaniu. Mowa przede wszystkim o budowaniu poduszki finansowej jeszcze przed narodzinami dziecka, szczerej rozmowie z partnerem o domowym budżecie oraz stopniowym odbudowywaniu oszczędności i inwestycji po powrocie do pracy. Nie brzmi to spektakularnie. Nie jest też magicznym sposobem na zlikwidowanie problemu. Jednak pozwala odzyskać choć część kontroli nad sytuacją, która dla wielu kobiet staje się źródłem stresu.

Rachunek za macierzyństwo rzadko przychodzi od razu. Nie pojawia się w dniu narodzin dziecka ani nawet podczas urlopu rodzicielskiego. Rozkłada się na lata – w postaci wolniejszego rozwoju kariery, niższych zarobków i mniejszych świadczeń emerytalnych. Dlatego rozmowa o pieniądzach w kontekście macierzyństwa nie odbiera mu wartości. Wręcz przeciwnie. Pozwala dostrzec coś, co przez długi czas pozostawało niewidoczne. Bo wychowanie dziecka to nie tylko ogrom pracy emocjonalnej i organizacyjnej. To również realny wysiłek finansowy, którego konsekwencje kobiety odczuwają często jeszcze długo po tym, jak dzieci opuszczą rodzinny dom.

O tym jednak mówi się rzadko albo wcale. Wszyscy wiedzą o dużych kosztach, jakie pojawiają się w pierwszych latach życia, ale potem… Chyba każdy to zna: „Odchowasz, pójdzie do szkoły i znów będzie normalnie.” Szkoda, że tak nie jest. I nie chodzi mi tutaj o narrację, w której zniechęcam kobiety do macierzyństwa. Chce jedynie zwrócić uwagę na ten istotny problem, na który powinniśmy zwracać uwagę wszyscy. Kobiety, które wkrótce zostaną mamami lub dopiero to planują. Mężczyźni, którzy zostaną ojcami lub już nimi są. I ogół społeczeństwa, który bardzo łatwo ocenia, bez znajomości szerszego kontekstu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Macierzyństwo ma ukryty rachunek. Kobiety płacą go jeszcze długo po porodzie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX