50 lat temu w jednym mililitrze spermy znajdowało się średnio 40-60 mln plemników, dziś jest ich mniej niż 15 mln. Co wpływa na zmniejszenie męskiej siły rozrodczej i jak temu zaradzić?

Naukowcy zajmujący się badaniem męskiego nasienia alarmują, że statystyczny współczesny mężczyzna ma nie tylko o jedną trzecią mniej plemników niż jego przodkowie w latach 80. XX w., pogarsza się także ich jakość, żywotność i ruchliwość, lecz także objętość ejakulatu (ze średnio 3,5 ml w 1999 r. do 1,5 ml w 2010 r.).

Winą za taki stan rzeczy obarcza się przede wszystkim dzisiejszy styl życia. Kobieta rodzi się z podzielonymi komórkami rozrodczymi (w jajnikach) i przez całe życie stopniowo je traci. Mężczyzna natomiast, po uzyskaniu  dojrzałości płciowej, produkuje komórki rozrodcze – plemniki i dlatego czynniki zewnętrzne mają tak duży wpływ na jakość ejakulatu.

Płodna dieta

Pośpiech w jakim żyjemy sprawia, że często brakuje nam czasu na zdrowy, zbilansowany posiłek. Sięgamy po fast foody i dania gotowe, czyli produkty wysoko przetworzone, bogate w tłuszcze trans, które mają negatywny wpływ na płodność obu płci.

W efekcie takiej diety, rzadko spożywamy ryby, które są źródłem kwasów omega-3 oraz -6 i dzięki którym organizm wchłania witaminy A, B, C i E. Substancje te mają bardzo korzystny wpływ na jakość nasienia. Podobnie jak cynk, który bierze udział we wszystkich procesach dotyczących rozmnażania zachodzących w ciele mężczyzny oraz pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu testosteronu we krwi czy selen – niezbędny do produkcji spermy i poprawiający parametry nasienia (zwiększa ilość, jakość i ruchliwość plemników).

Starając się o dziecko, warto włączyć do diety owoce morza, warzywa i owoce, pełnoziarniste zboża, drób oraz orzechy. Dobrze także pamiętać o żeń-szeniu, nie bez przyczyny zwanym "tonikiem męskim" – zwiększa witalność i wydolność fizyczną, wykazuje działanie antydepresyjne i antystresowe.

Niekorzystny wpływ na płodność mężczyzn ma także rozwój przemysłu i upowszechnienie stosowania środków chemicznych oraz leków opartych na estrogenach – żeńskich hormonach, których nadmiar zaburza funkcjonowaniu układu hormonalnego mężczyzny. Czynnikami ryzyka są m.in. pestycydy, herbicydy czy insektycydy, które coraz częściej mają działanie estrogenne. Ponadto, nawet śladowe ilości metali ciężkich w nasieniu, jak np. ołów, kadm czy rtęć, mogą wpływać toksycznie na spermatogenezę.