Meta żegna się z Messengerem na komputerach

Dla użytkowników Messengera, którzy preferowali komunikację za pomocą klawiatury komputera zamiast stukania w ekran smartfona, nadszedł koniec pewnej ery. Meta oficjalnie potwierdziła, że wygasza dedykowaną witrynę Messenger.com, co jest kolejnym krokiem w strategii ograniczania dostępu do komunikatora na platformach stacjonarnych.
...

Pod koniec ubiegłego roku gigant pozbył się osobnej aplikacji na Windowsa i macOS, a teraz przyszedł czas na dalsze porządki. Od kwietnia dostęp do rozmów z poziomu przeglądarki będzie wymagał powrotu do korzeni, czyli logowania się bezpośrednio przez główny portal Facebooka.

Meta zaczyna wiosenne porządki

Zgodnie z informacjami publikowanymi w Centrum Pomocy Facebooka, zmiana wejdzie w życie w kwietniu. Od tego momentu każdy, kto wpisze w przeglądarce adres Messenger.com, zostanie automatycznie przekierowany do sekcji wiadomości na głównym profilu (facebook.com/messages). Dla większości osób, które i tak posiadają aktywne konto na Facebooku, zmiana ta będzie jedynie kosmetyczną niedogodnością – interfejs wewnątrz portalu jest niemal identyczny z tym, który znaliśmy z osobnej strony.

Prawdziwy problem pojawia się jednak w przypadku osób, które przez lata korzystały z Messengera bez aktywnego profilu na Facebooku (lub z zawieszonym kontem). Dla nich Meta przygotowała twardy wybór: albo reaktywacja pełnego profilu społecznościowego, albo ograniczenie się wyłącznie do aplikacji mobilnej na iOS lub Androidzie. To dość radykalny ruch, biorąc pod uwagę, że wielu użytkowników ceniło Messengera właśnie za to, że pozwalał na kontakt ze znajomymi bez konieczności przedzierania się przez tablicę pełną reklam i postów, których nie chcieli oglądać.

Czytaj też: HoloRadar, to nowy „szósty zmysł” dla autonomicznych pojazdów, który widzi przez ściany

Meta nie podała oficjalnych powodów tej decyzji, ale branżowi analitycy wskazują na chęć konsolidacji usług. Zarządzanie wieloma osobnymi platformami, które w gruncie rzeczy robią to samo, generuje koszty i rozprasza uwagę inżynierów. Skoro statystyki pokazują, że miażdżąca większość ruchu i tak pochodzi z aplikacji mobilnych, utrzymywanie „półmartwej” strony internetowej przestało mieć dla firmy sens biznesowy.

Przesiadka na WhatsAppa? Meta sugeruje alternatywę

Co ciekawe, niemal w tym samym czasie, gdy Meta zwija żagle Messengera na PC, intensywnie promuje i rozwija wersję przeglądarkową WhatsAppa. WhatsApp Web zyskał niedawno pełne wsparcie dla połączeń głosowych i wideo, co czyni go znacznie potężniejszym narzędziem do komunikacji stacjonarnej niż okrojony Messenger ukryty wewnątrz Facebooka.

Czytaj też: Oto Xiaomi-Robotics-0. Bo smartfony i auta to za mało, więc czas na „fizyczną inteligencję”

Dla osób, które pracują przy komputerze i potrzebują sprawnego komunikatora, może to być idealny moment na zmianę nawyków. Przesiadka na WhatsAppa nie oznacza opuszczenia ekosystemu Marka Zuckerberga, ale pozwala na zachowanie pewnej autonomii od głównego portalu społecznościowego. Jeśli nie uśmiecha Wam się powrót do „pełnego” Facebooka, możecie zainteresować się drugim komunikatorem giganta lub po prostu przejść do konkurencji.