Współczesne społeczeństwo stosuje wobec mężczyzn rodzaj podwójnego wiązania: z jednej strony wymaga się od nich, aby wciąż byli tymi silnymi, zaradnymi facetami, z drugiej obwinia o spędzanie zbyt małej ilości czasu w domu czy chłód emocjonalny.

- Jakąkolwiek postawę przyjmie mężczyzna, nie spotka się ona z aprobatą – pisze Krajniak.

Do tego „głównym wyznacznikiem wartości mężczyzny jest grubość jego portfela
oburzają się członkowie ruchu na rzecz praw mężczyzn i wskazują na statystyki, zgodnie z którymi prawdopodobieństwo wejścia przez mężczyznę w związek małżeński rośnie proporcjonalnie do jego zarobków. Zwracają uwagę na wciąż panujące przekonanie, że dobry partner to partner zaradny, taki który będzie w stanie zapewnić dogodny byt swojej rodzinie.

- To natomiast sprawia, że na chłopcach ciąży ogromna presja, zmuszająca ich do szybkiego osiągnięcia niezależności finansowej i usamodzielnienia się, co z kolei wiąże się z wieloma ograniczeniami – tłumaczy Krajniak.

Jakie to ograniczenia? Młodzi mężczyźni częściej skłonni są zrezygnować ze swoich zainteresowań na rzecz zawodów wybieranych pod kątem wysokości zarobków. Mężczyźni częściej wybierają pracę cięższą, mniej satysfakcjonującą czy wymagającą zmiany miejsca zamieszkania. Imają się najbardziej uciążliwych i niebezpiecznych zajęć takich jak: kierowca ciężarówki, śmieciarz czy drwal.

 

Mężczyźni stanowią 93% ofiar wypadków śmiertelnych w miejscu pracy, popełniają samobójstwa od 2 do 4 razy częściej niż kobiety i stanowią 60-80% bezdomnych.

Mężczyźni częściej niż kobiety popełniają samobójstwa (od 2 do 4 razy częściej, w zależności od kultury), a przyczyn takiego stanu rzeczy zwolennicy MRM szukają w ogromnej presji sukcesu, jaka ciąży na mężczyznach.

- Kobiety mają możliwość wyboru pomiędzy pracą a pozostaniem w domu lub jakąś kombinacją tych dwóch. Natomiast świadoma decyzja mężczyzny o rezygnacji z pracy i zostanie na utrzymaniu partnerki jest wciąż czymś niewyobrażalnym i praktycznie się nie zdarza – zauważa Krajniak.

- Często podkreśla się, że kobiety pracują dłużej, gdyż oprócz pracy zawodowej muszą pracować na drugi etat w domu, jednak nie wspomina się o tym, że mężczyźni więcej czasu spędzają w pracy i to w pracy, która zwykle jest bardziej wymagająca emocjonalnie lub fizycznie, a także daje mniej satysfakcji.

 

Jedynie 1% schronisk dla ofiar przemocy domowej jest przeznaczonych dla mężczyzn.

Przedstawiciele ruchu na rzecz praw mężczyzn zwracają uwagę na dużo słabsze wsparcie społeczne wobec mężczyzn. Na dowód podają liczby: mimo że ok. 40% przypadków przemocy domowej jest związanych z przemocą przeciwko mężczyznom (kobiety częściej używają przemocy psychicznej), centra pomocy mężczyznom praktycznie nie istnieją. Jedynie 1% schronisk dla ofiar przemocy domowej jest przeznaczonych dla mężczyzn.

Czy to dowód na dyskryminację? Jak mówi przedstawicielka Feminoteki: „w sektorze pomocy społecznej, w organizacjach zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy pracują głównie kobiety, mężczyźni rzadziej angażują się w akcje pomocowe skierowane ku jakiejkolwiek grupie. To ruchy feministyczne w ubiegłym wieku zaczęły zwracać uwagę na przemoc wobec chłopców. Bardzo bym chciała, by mężczyźni zaczęli się wzajemnie wspierać i tworzyć bezpieczne grupy pomocowe dla rozwiązywania konkretnych problemów, także doświadczenia przemocy. Niestety póki co, o przemocy wobec mężczyzn, sami zainteresowani mówią tylko w kontekście negowania istnienia przemocy wobec kobiet”.

 

Kontrowersje, kontrowersje…

Ruch MRM wzbudza wiele kontrowersji. Jest atakowany w mediach, internecie, a akcje społeczne i informacyjne są przerywane i zakłócane. Członkowie organizacji feministycznych uważają, że ruch wymierzony przeciwko kobietom. Przez wielu jest postrzegany jako oderwany od rzeczywistości.

- Im bardziej zagłębiałem się w ich działania online, tym bardziej docierało do mnie, że dla większości z nich w ruchu tym nie chodzi wcale o poruszanie problemów, ale raczej o pretekst, by dać ujście męskiej złości i pluć mizoginią w internecie – pisze  David Futrelle, autor bloga Man Boobz.

Pojawia się pytanie czy podobnych zarzutów nie słyszą feministki? Nadal panuje przekonanie, że kobiety podejmujące temat dyskryminacji płciowej postrzegane są jako roszczeniowe fanatyczki,  dla których każdy pretekst jest dobry, by podnieść krzyk i zrobić zamieszanie.

- Częściowo niechęć wobec ruchu wynika z niezrozumienia jego podstawowych założeń i przekonania, że jakiekolwiek działania prowadzone na rzecz praw mężczyzn, stoją w opozycji w stosunku do praw kobiet. Takie założenie jest oczywiście błędne, a niebranie pod uwagę punktu widzenia połowy społeczeństwa oraz demonizowanie jego przedstawicieli, prawdopodobnie odbije się negatywnie na obu zainteresowanych stronach.

 

 

Źródła statystyk:
http://www.realsexism.com/
http://www.inside-man.co.uk/2015/03/03/97-employees-die-work-men-2009-2014-figures/ oraz https://www.investors.com/politics/commentary/how-come-nobody-talks-about-the-gender-workplace-death-gap/   (Śmierć w miejscu pracy)
https://thedisabilityguys.com/workplace-suicide/, https://www.avoiceformen.com/the-facts-about-men-and-boys/, http://www.nbcnews.com/id/37402529/ns/business-careers/#.WjD8c0ribIV (Samobójstwo w miejscu pracy)
http://nationalpost.com/news/canada/earl-silverman-who-ran-mens-safe-house-dies-in-apparent-suicide (Schroniska)
https://www.culturalweekly.com/homeless-men-women/, https://www.avoiceformen.com/men/mens-issues/is-homelessness-a-mens-issue/ (Bezdomność)