"Mam nadzieję, że to nie są jedyne ule, które staną wkrótce na budynkach miejskich, bo wiemy, jak ważna jest rola pszczół w mieście" - mówił wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak.

Wcześniej ule w Warszawie ustawiono m.in. na dachu hotelu Hyatt Regency oraz na osiedlu domków fińskich na warszawskim Jazdowie, gdzie aktywiści prowadzili dla chętnych warsztaty z pszczelarstwa. Od czerwca br. ule stoją w parku przy Królikarni. Ule stoją również pod gmachem ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi.

Czytaj więcej: GDZIE ZNIKAJĄ PSZCZOŁY?

W Polsce żyje ponad 470 gatunków pszczół, z czego ponad 220 znajduje się w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Chociaż pszczoły kojarzą się głównie z produkcją miodu, to dla człowieka najważniejszym efektem pracy ich i innych dziko żyjących owadów zapylających jest zapylanie roślin. Dzięki nim na nasze stoły trafia większość produktów roślinnych, którymi się żywimy.

Według danych podanych przez Greenpeace, w USA ginie co roku średnio 1/3 pszczół, w Chinach są miejsca, w których pszczół nie ma już wcale. W Europie ginie ich średnio 20 proc., przy czym istnieją rejony, w których straty sięgają ponad 50 proc. Z raportu opublikowanego przez Komisję Europejską wynika, że znacznie więcej pszczół ginie na północy kontynentu niż na południu i wschodzie. W Polsce w zimie przełomu 2012 i 2013 roku wskaźnik śmiertelności pszczół wyniósł 14,8 proc.

Czytaj więcej: JAK OCHRONIĆ PSZCZOŁY

Polityka przyjazna dla pszczół i innych owadów zapylających od kilku lat jest domeną miast i prowincji m.in. w Kanadzie. Wprowadzono tam m.in. zakaz stosowania niektórych pestycydów, zaprojektowano specjalne kwietne ogrody, odtwarzano naturalne środowisko owadów oraz zakładano miejskie pasieki.