Stworzyliśmy stronę microdosingpsychedelics.com i prosimy odwiedzających ją internautów o zastosowanie trzydniowego protokołu badawczego. Pierwszego dnia przyjmują niewielką dawkę substancji psychodelicznej, po czym robią dwa dni przerwy. Następnie powtarzają ten cykl dziesięć razy, czyli przez jeden miesiąc. Po upływie tego czasu dość dobrze wiedzą, co jest dla nich najlepsze i co powinni zmienić. Większość ludzi zmniejsza częstotliwość przyjmowania mikrodawek, a wielu z nich zmniejsza również dawkę z dziesięciu mikrogramów na siedem lub osiem mikrogramów. Bardzo niewiele osób zaczyna przyjmować mikrodawki częściej albo w większych ilościach. Nasz trzydniowy protokół wydaje się bezpieczny, a na dodatek zapobiega powstawaniu tolerancji na substancję psychoaktywną. Oczywiście istnieją również inne podejścia do mikrodawkowania, ale nie uwzględniliśmy ich w naszym badaniu.

Nie słyszeliśmy o jakichkolwiek poważnych dolegliwościach związanych z przyjmowaniem niskich dawek psychodelików w ramach naszego trzydniowego protokołu. Nie zmienia to jednak faktu, że mikrodawki zazwyczaj niezbyt dobrze wpływają na ludzi, których głównym problemem są stany lękowe. Sugerujemy więc im, aby nie przyjmowali nawet niewielkich ilości psychodelików. Niektórzy daltoniści opowiadają natomiast o tym, że pod wpływem mikrodawek zaczynają widzieć powidoki. Im również odradzamy tę technikę. Warto również wspomnieć, że użytkownicy grzybów psylocybinowych czasami uskarżają się na lekkie dolegliwości żołądkowe.

Część osób nie dostrzega żadnych efektów wywoływanych przez niewielkie dawki psychodelików i dość szybko przestaje je przyjmować. Ogromna popularność mikrodawkowania świadczy jednak o tym, że większość ludzi czerpie korzyści ze stosowania tej metody. W raportach pojawiają się wzmianki o wielu różnych pozytywnych zmianach i zasadniczo można powiedzieć, że za sprawą mikrodawek ludzie funkcjonują lepiej. Jest to oczywiście dość ogólne stwierdzenie. Zebrane przez nas sprawozdania wskazują jednak na to, że stosowanie mikrodawek prowadzi do mniejszej podatności na depresję, bardziej pozytywnych uczuć, lepszych nawyków związanych z pracą, lepszych ocen w szkole, mniejszej częstotliwości bólów migrenowych i wielu innych zmian.

Podkreśla pan, że podczas sesji psychodelicznych ogromne znaczenie ma obecność wykwalifikowanego przewodnika. Z oczywistych względów tego rodzaju osoba jest niezwykle ważna podczas terapii psychodelicznej. Czy jednak jest niezbędna również w sytuacjach, w których ludzie przyjmują psychodeliki w samotności, aby za ich pomocą lepiej poznać własne wnętrze?

- W kwestii przewodników psychodelicznych jestem niemalże prawicowym fanatykiem. Wynika to z tego, że ludziom bardzo trudno znaleźć sposób na obejście swoich słabości, zwłaszcza podczas eksploracji własnego wnętrza i doświadczeń psychodelicznych. Oczywiście nie ma nic złego ani niewłaściwego w tym, że niektóre osoby wolą przyjmować psychodeliki samotnie w bezpiecznym miejscu albo na łonie natury. Jednak samotność wydaje się ograniczać zasięg, głębię i wartość przeżyć dostępnych podczas podróży psychodelicznej.

Czasem zdarza się tak, że w trakcie sesji ludzie natrafiają na jakąś osobistą przeszkodę i nie mają przy sobie żadnej osoby, która mogłaby im pomóc. Próbują wówczas zablokować tę część doświadczenia albo od niej uciec. Tego rodzaju reakcje zawężają i zniekształcają poszerzoną świadomość, a nawet mogą być przyczyną bardzo trudnych i mrocznych przeżyć, które mogą zmienić się w bad trip (tłum. polskie: "zła podróż" -  slangowe określenie używane w odniesieniu do nieprzyjemnych i przytłaczających doświadczeń psychodelicznych).

Kiedy używam słowa „przewodnik”, nie chodzi mi bynajmniej o kogoś w rodzaju ludzi kierujących wycieczkami autokarowymi. Takie osoby zazwyczaj nakazują turystom patrzeć w określoną stronę i opowiadają im o rzeczach, które nikogo nie interesują. Przewodnik psychodeliczny przypomina raczej kogoś, kto pomaga innym wspiąć się na szczyt góry. Może ci powiedzieć: „Kiedy dojdziesz do rozwidlenia, skręć w prawo. Po dwudziestu minutach dojdziesz do miejsca, z którego roztacza się wspaniały widok”. Wędrówka pozostaje wtedy w całości twoim własnym doświadczeniem, ale masz u swojego boku osobę, która prowadzi cię ku bardziej pozytywnym aspektom podróży i pomaga w uniknięciu potencjalnych problemów. Dzięki temu cała wycieczka staje się bardziej ekscytująca i niezapomniana.