Mikronowe mają miejsce na powierzchniach białych karłów aktywnie pochłaniających materię pochodzącą od ich towarzyszy, z którymi tworzą układy podwójne. Kiedy materii nagromadzi się wystarczająco dużo, dochodzi do wybuchu termojądrowego.

W czasie tych trwających kilka godzin eksplozji spalają się tak ogromne ilości materii, że ich masa odpowiadałaby około 1/1000 masy Księżyca. Jak przyznaje Simone Scaringi z Uniwersytetu Durham. zaobserwowane zjawisko podważa dotychczasowe rozumienie tego, jak dochodzi do wybuchów termojądrowych w gwiazdach. Naukowcy sądzili bowiem, iż posiadają kompletny ich obraz, jednak dzięki nowym ustaleniom mogą określić odmienny sposób występowania tych zjawisk.

Białe karły to w zasadzie martwe gwiazdy, stanowiące pozostałości w postaci zapadniętych jąder. Wcześniej taki obiekt był jedną z gwiazd ciągu głównego. lecz w pewnym momencie jego paliwo się wyczerpało, co z kolei doprowadziło do zrzucenia zewnętrznej warstwy. Białe karły, pomimo rozmiarów przypominających Ziemię, mogą mieć masę wynoszącą nawet 1,4 masy Słońca. Bardzo często wchodzą one w skład układów podwójnych, w których mogą znajdować się również gwiazdy ciągu głównego.

Badania poświęcone najnowszemu odkryciu w tej sprawie zostały przedstawione na łamach Nature i sugerują, że autorom udało się po raz pierwszy w historii zidentyfikować białego karła emitującego mikronową. Kluczowy w obserwacjach okazał się teleskop TESS, zazwyczaj służący do obserwacji egzoplanet. Instrument ten świetnie radzi sobie z wykrywaniem niewielkich zmian jasności gwiazd, które mogą być wywołane właśnie obecnością planet pozasłonecznych. Jest to określane mianem metody tranzytu.

Eksplozje w postaci mikronowych powszechniejsze niż sądzimy? 

Okazało się jednak, iż - zamiast poszlak świadczących o obecności egzoplanety - zespół badawczy natrafił na krótki błysk światła, a nie spadek jasności. W związku z tym astronomowie przeprowadzili obserwacje kilku innych białych karłów i łącznie znaleźli trzy wybuchy. Jeden z nich doprowadził do odkrycia nieznanej wcześniej gwiazdy związanej z białym karłem. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że kiedy biały karzeł, który posiada silne pole magnetyczne, znajduje się w niewielkiej odległości od drugiego obiektu tworzącego układ podwójny, to może zassać jego materię. Pole magnetyczne kieruje ją wtedy w stronę biegunów białego karła, na których zaczyna się ona gromadzić, ostatecznie prowadząc do potężnej eksplozji. 

Przełomowy w nowych obserwacjach jest fakt, iż udało się potwierdzić zachodzenie fuzji wodorowej wyłącznie w obrębie biegunów magnetycznych białego karła. Dalsze ustalenia w tej sprawie mogłyby wyjaśnić pochodzenie rozbłysków generowanych przez białego karła tworzącego układ podwójny TV Columbae. Na przestrzeni ostatnich około 40 lat astronomowie zauważali te rozbłyski, podobnie zresztą jak w przypadku innych takich obiektów o silnych polach magnetycznych. Istnieje możliwość, iż eksplozje w postaci mikronowych są bardziej powszechne niż mogliśmy sądzić.