powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Pupile

Mój pies nie powie mi, że coś go boli. Ale ten gadżet zrobi to za niego

Każdy psiarz bardzo szybko wykształca w sobie swoisty radar, wyczulony na każdą zmianę zachowania swojego czworonoga. Kiedy mój pies zaczyna spać w nietypowych pozycjach, dziwnie się kręci albo niechętnie się rusza, już wiem, że coś jest nie tak. Czasem może być po prostu zmęczony, czasem ma taki dzień, ale bywa to również początkiem jakichś problemów zdrowotnych. Problem w tym, że pies nie potrafi opowiedzieć mi o swoim samopoczuciu słowami, a ewentualne symptomy maskuje tak długo, jak to tylko możliwe.

J
Joanna Marteklas
2h temu·3 minuty·
Mój pies nie powie mi, że coś go boli. Ale ten gadżet zrobi to za niego
Chcesz czytać więcej treści jak „Mój pies nie powie mi, że coś go boli. Ale ten gadżet zrobi to za niego"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Zamiast zgadywać, nerwowo przeszukiwać internetowe fora albo co chwilę biegać do weterynarza, od teraz będę mogła skorzystać z pomocy zaawansowanych algorytmów. Firma uahpet zaprezentowała właśnie Pulse – inteligentny lokalizator i asystent zdrowia oparty na sztucznej inteligencji, który potrafi bezbłędnie czytać niewidzialne dla ludzkiego oka sygnały wysyłane przez organizm mojego pupila.

Coś więcej niż zwykły GPS

Chociaż ostatnio gadżetów dla psów przybywa, to najczęściej nadal są to proste nadajniki GPS, których jedynym zadaniem jest pokazanie na mapie, gdzie w danym momencie znajduje się uciekinier. Projekt uahpet Pulse idzie o kilka kroków dalej, dając nam bardziej smartwatch dla pupila niż zwykły tracker i dlatego przyciągnął moją uwagę.

Lekkie, wodoodporne urządzenie przypina się bezpośrednio do obroży psa. Wewnątrz kompaktowej obudowy zamknięto zaawansowany zestaw czujników, które przez całą dobę monitorują kluczowe parametry życiowe i behawioralne zwierzaka. Mamy tu pomiar tętna spoczynkowego oraz zmienności rytmu zatokowego, co w przełożeniu na „ludzkie”, oznacza po prostu wskaźniki kluczowe do pomiaru stresu. Dalej mamy też pomiar częstotliwości i głębokości oddechu, długość i intensywność szczekania, a nawet pozycję ciała, jakość snu oraz codzienną aktywność fizyczną.

Tak samo, jak w nowoczesnych smartwatach, tutaj również do akcji wkracza sztuczna inteligencja. Przez pierwsze tygodnie noszenia, algorytmy intensywnie uczą się unikalnej, indywidualnej normy (tzw. bazy) psa. Gdy system zauważy niepokojące, długotrwałe odstępstwa od wypracowanego standardu – np. nagły wzrost tętna w nocy, zmienioną pozycję podczas snu czy nietypowe okresy apatii – natychmiast wyśle alert do aplikacji na smartfonie. Zamiast suchych, trudnych do zinterpretowania wykresów, otrzymamy prostą, czytelną informację oraz praktyczne wskazówki dotyczące kolejnych kroków.

Bezpieczeństwo na czterech poziomach

Jak widać Pulse skupia się przede wszystkim na zdrowiu, jednak nie ma się co martwić, twórcy nie zapomnieli o niezawodnej funkcji lokalizacji. Aby zminimalizować ryzyko zagubienia zwierzaka, w urządzeniu zastosowano wielowarstwowy system pozycjonowania łączący moduły GPS, 4G, Wi-Fi oraz Bluetooth. Dzięki temu lokalizator działa bezbłędnie zarówno w gęstym, miejskim lesie, jak i wewnątrz budynków, takich jak lotnisko czy hotel.

Z poziomu aplikacji mobilnej można w kilka sekund wyznaczyć tzw. bezpieczne strefy (np. ogród lub teren posesji), a jeśli pies sforsuje ogrodzenie i opuści wyznaczony rewir, błyskawicznie otrzymamy powiadomienie na telefon, co pozwoli na natychmiastową reakcję i złapanie uciekiniera. Co niezwykle praktyczne, brak prądożernego ekranu pozwolił na osiągnięcie świetnego wyniku na jednym ładowaniu – wbudowana bateria zapewnia do 30 dni ciągłej pracy w codziennym użytkowaniu.

Technologia, która buduje bliższą relację

To, o czym trzeba pamiętać, jest fakt, że uahpet Pulse nie jest certyfikowanym urządzeniem medycznym i w żaden sposób nie zastąpi profesjonalnej diagnostyki w gabinecie weterynaryjnym. Ma to być jednak inteligentny pomost ułatwiający codzienne zrozumienie potrzeb naszego pupila, dedykowany głównie dla psów średnich i dużych ras (choć sprawdzi się też u mniejszych czworonogów, zależnie od szerokości obroży, ale dla maluchów raczej będzie już niewygodny).

Oficjalna przedsprzedaż urządzenia rusza na stronie producenta, gdzie po zapisaniu się na newsletter można upolować limitowane oferty zniżkowe na start. Nie jest to oczywiście całkiem samodzielny gadżet, bo jak większość podobnych rozwiązań, wymaga od nas zakupienia abonamentu. Urządzenie razem z rocznym planem AI kosztuje teraz około 500 zł, ale po zakończeniu promocji na start cena wzrośnie do prawie tysiaka. Po roku znów będziemy musieli odnowić subskrypcję.

Mimo wszystko w moim odczuciu to może być warte swojej ceny, chociaż zanim bym coś takiego kupiła, najpierw poczekałabym na opinie i recenzje, bo wiadomo – obietnice jedno, a rzeczywistość drugie. Jednak, jeśli producent spełni swoje zapewnienia, może być to doskonała inwestycja w święty spokój i bezpieczeństwo. Zamiast reagować dopiero wtedy, gdy choroba u psa jest już widoczna gołym okiem i wymaga drogiego, skomplikowanego leczenia, dostajemy narzędzie, które pozwala działać z dużym wyprzedzeniem. Wcześniejsza reakcja to z kolei szybsza pomoc pupilowi i w sumie też niższy rachunek u weterynarza.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Mój pies nie powie mi, że coś go boli. Ale ten gadżet zrobi to za niego"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX