"Misie zazwyczaj rozpoczynają zimowy odpoczynek kilka dni przed Wigilią Bożego Narodzenia. W tym roku było inaczej. Jeszcze kilka dni temu liczne tropy były widoczne m.in. w lasach bieszczadzkich nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany" - mówi rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

Czytaj także: Niedźwiedź brunatny nie jest misiem do przytulania, zaś od naszego zachowania na szlaku zależy przetrwanie tego gatunku w naszym kraju 

Trwające od kilku dni mrozy sprawiły, że drapieżniki już zasnęły w gawrach. Zimę niedźwiedzie spędzą w gawrach, które budują w niszach powalonych przez wichury starych i dużych drzew. Tam, jeszcze w styczniu, niedźwiedzice zaczną już rodzić potomstwo. "Nowo narodzone niedźwiadki są mniejsze niż ludzkie noworodki. Ważą ok. dwóch kilogramów i aż do wiosny będą przebywać w gawrach i żywić się tylko mlekiem matki" - powiedział rzecznik.

W lasach Podkarpacia żyje ok. 180 niedźwiedzi, czyli aż 90 proc. polskiej populacji tych zwierząt. W ciągu ostatnich 40 lat ich liczba na Podkarpaciu wzrosła co najmniej sześciokrotnie. Według szacunków RDLP w lasach Podkarpacia oprócz 180 niedźwiedzi żyje także m.in. 300 żubrów, 500 wilków i 10 tys. bobrów. Bytuje tam też m.in. 35,2 tys. saren, 10,1 tys. jeleni, 10,2 tys. dzików oraz 320 łosi. Dość licznie występują także mniejsze drapieżniki: kuny - 5,2 tys., borsuki - 2,6 tys. i tchórze - 2,6 tys. Jest również 21,2 tys. bażantów oraz 8,9 tys. kuropatw.

Czytaj także: Są szybkie, silne i coraz bardziej bezczelne. Niedźwiedzie stają się prawdziwym utrapieniem dla ludzi i ich dobytku