1. Optymalny czas mycia

Zdaniem WHO aż 70 proc. zatruć pokarmowych jest powodowanych przez drobnoustroje przenoszone przez "brudne ręce". U dorosłego człowieka w treści jelitowej znajduje się od 1,5 do 2 kilogramów bakterii. Liczba ta aż 10-krotnie przekracza ilość komórek, z których jest zbudowane nasze ciało. Bakterie żyją dzięki nam i ciężko dla nas pracują, zabezpieczając nas przed drobnoustrojami chorobotwórczymi – mówi dr Anna Majkowska z Laboratorium PAN.

Zdaniem specjalistów optymalny czas mycia rąk, w którym uda się zniwelować bakterie chorobotwórcze nie powinien być krótszy niż 30 sekund. Tymczasem większość osób zazwyczaj myje ręce zaledwie przez 5 sekund! Myć ręce powinniśmy mydłem i wodą najlepiej ciepłą i bieżącą. Woda nie może być gorąca, bo dochodzi do przesuszenia skóry na dłoniach.

 

2. Mydło w kostce czy w płynie?

Do mycia rąk lepiej jest stosować mydło w płynie, a nie w kostce. Mydło w kostce pozostawione na umywalce wciąż jest wilgotne, a to służy namnażaniu się bakterii. Ręce powinniśmy starannie osuszać. W domu, kiedy domownicy mają zazwyczaj tę samą mikroflorę, stosować możemy ręczniki tekstylne, które regularnie wymieniamy. W toaletach publicznych korzystajmy raczej z ręczników papierowych. Niewskazane jest także korzystanie z suszarek do rąk. Ciepłe powietrze wydobywające się z nich może przy okazji poruszyć wszystkie kurze i mikroorganizmy w pomieszczeniu. Te osiądą na nasze dopiero co umyte dłonie. Poza tym suszarki przegrzewają skórę rąk.

 

3. Cenna mikroflora

Na skórze rąk znajdują się dwie warstwy mikroflory. Pierwsza jest właściwą fizjologiczną, która z człowiekiem jest na stałe, ta mikroflora namnaża się w fałdach skórnych, w mieszkach włosowych, w gruczołach łojowych i potowych i ona właśnie zapewnia nam prawidłowe funkcjonowanie skóry. Nie należy jej usuwać. Inaczej jest, gdy przybywamy w warunkach ekstremalnych, innych niż przeciętne np. w szpitalach wtedy się ją usuwa stosując płyny czy preparaty odkażające.

Drugą grupą jest mikroflora, którą nabywamy poprzez kontakt ze środowiskiem, ona jest dla nas +obca+, jeśli będzie się namnażać może powodować infekcje. I to ona w przypadku niemycia rąk przed przystąpieniem do przygotowywaniu posiłku, może prowadzić do zatruć pokarmowych.

 

4. Czyje ręce najbrudniejsze?

Kobiety mają takie przeświadczenie, że to właśnie one w odróżnieniu od mężczyzn bardziej dbają o higienę, bo częściej myją dłonie. Jednak według naukowców z Uniwersytetu w Kolorado to na dłoniach mężczyzn jest mniej mikroorganizmów. Powodem jest to, że odczyn skóry dłoni mężczyzn jest bardziej kwaśny niż dłoni kobiet, mikroorganizmy zaś nie lubią środowiska kwaśnego.

Mało tego, gdy porównano ręce ludzi różnych profesji to okazało się, że pracownicy biurowi czy umysłowi mają mikrobiologicznie "brudniejsze" ręce niż pracownicy wykonujący prace fizyczne. Wynika to z prostego względu - praca fizyczna jest związana z zabrudzeniami widocznymi tzw. gołym okiem dlatego pracujący w tych warunkach myją ręce częściej.

 

5. Komputer - siedlisko bakterii

Pracownicy umysłowi, zaś wbrew przekonaniu, wcale nie pracują w czystych warunkach. To właśnie na długopisach, klawiaturach komputerów czy komputerowych myszach aż roi się od bakterii. Tych może być nawet 400 razy więcej niż na desce klozetowej. Mamy świadomość, by właśnie tę deskę od czasu do czasu umyć natomiast większość z nas nie dopuszcza nawet myśli, że właśnie te biurowe przedmioty należy systematycznie myć - podkreśla mikrobiolog Danuta Rostek.

Inne badania dotyczące obecności bakterii wykazały, że tylko 17 proc. drobnoustrojów występuje zarówno na prawej jak i lewej dłoni. Pozostałe mikroorganizmy występują tylko na prawej albo tylko na lewej ręce. Wynika to z tego, że inne czynności wykonujemy ręką prawą, a inne ręką lewą.