Mu-so Utopia producenta Nain jest doskonałym tego przykładem. To system dźwiękowy, który z pozoru wygląda jak zwykły głośnik. Prawda, że trochę dziwny i jakby opatrzeć z odpowiedniego kąta, to nawet wygląda jakby zawierał w sobie małą czarną dziurę, ale wciąż – po prostu głośnik. Jednakże drzemie w nim potencjał, który realizuje w postaci dźwięku docierającego do każdego zakątka w jego zasięgu.
Mu-so Utopia oczaruje każdego, chociaż na początku wygląda jakby ten głośnik przybył z innej planety
Naim Audio to producent, który regularnie dostarcza audiofilom sprzęt audio wysokiej klasy. Od wzmacniaczy, po głośniki, a także inne rozwiązania, które przybywają spełnić marzenia o najwyższej jakości muzyki. Tym razem oferuje coś brzmiącego na papierze dość niedorzecznie, bowiem Mu-so Utopia oferuje, tak mówiąc w skrócie, wszystko.

W obecnych czasach każdy ma do dyspozycji co najmniej kilka metod słuchania muzyki, czy to na streamingu albo z płyty, lecz często trzeba się liczyć z konsekwencjami braków danego typu urządzenia, które nie potrafią wycisnąć z ulubionych utworów każdej nutki. Mu-so Utopia od Naim ma temu zaradzić. To kompleksowy system dźwiękowy przetwarzający muzykę w najwyższej jakości, oferujący także odtwarzanie bezstratnych formatów z Tidala, Apple Music czy Spotify, a na to wszystko dorzuca jeszcze formaty przestrzenne gwarantujące, że otulą słuchacza muzyką.
Czytaj też: Koniec z wielkimi zestawami hi-fi? Oto cztery głośniki i wzmacniacz pod gramofonem
I chociaż wygląda jak zwykły soundbar to ma w sobie wzmacniacz znany z głośników wysokotonowych, co wymusza pobór mocy na poziomie 720 watów, którymi karmi wygłodniałych 15 głośników rozmieszczonych na całej długości 100 centymetrowej, aluminiowej obudowy (przy zachowaniu dość skromnej wysokości 12 i szerokości 30 centymetrów). Utopia wspiera oczywiście Dolby Atmos.

Poza tym, z Mu-so Utopia można się połączyć także przewodowo przy pomocy HDMI eARC z obsługą CEC, ale też przez dwa złącza RCA, co pozwoli na podłączenie aktywnego subwoofera. Sprzęt oferuje dźwięk 7.1.2 bez dodatkowych akcesoriów, zaś poza wspomnianym Atmosem, oferuje i Dolby TrueHD oraz Dolby Digital Plus, sprawiając, że nie tylko klasyczne stereo będzie brzmiało wyśmienicie
Żeby zagwarantować użytkownikom jakość bez obaw, że coś pójdzie nie tak, głośnik został zaopatrzony przez autorki system Naim Puls Platform oraz używa głośników produkowanych przez firmę Local, która jest podmiotem nadrzędnym w hierarchii spółki, do której należy Naim. Poza streamingiem nie zabrakło naturalnie wsparcia dla rozwiązań bez kompresji jak AirPlay czy Google Cast, którymi można sterować przy pomocy aplikacji.

A wszystko to jest zamknięte w prawdziwie onieśmielającej konstrukcji. Czarna obudowa dopasuje się bez problemu zarówno do nowoczesnego wystroju, jak i utrzymywanego w bardziej retro klimacie (chociaż srebrny wariant w stylu dawnych wzmacniaczy Pioneer na pewno, by nie zaszkodził). Głośniki są rozłożone w sposób, który ukrywa je przed wzrokiem odwiedzającego i jednocześnie zapewniają najwyższą jakość dźwięku przestrzennego. 7 głośników umieszczono na froncie, 2 na bokach, a cztery w górnej części.
Cena i dostępność
Patrząc na ten głośnik można odnieść wrażenie, że słowo monolit zostało właśnie nim zainspirowane. Jednolita konstrukcja prezentuje bryłę, do której aż czuje się respekt, lecz wzrok najbardziej przykuje podświetlona czerwona linia z panelem sterowania. Biel światła i kształt tej ozdoby sprawiają wrażenie, jakby się patrzyło w otchłań kosmosu, z której czarna dziura wyssała już całe światło.

Głośnik został stworzony przez brytyjskie studio, ale można zarezerwować sesję odsłuchową nawet w Polsce. Nie jest to oczywiście produkt dostępny od ręki, więc trzeba się liczyć z oczekiwaniem na jego dotarcie. Cena wynosi zaś niemalże 26000 złotych.
Źródło: wallpaper
