Misja Keplera polega na badaniu gwiazd i określaniu, czy w ich pobliżu znajdują się podobne do Ziemi planety pozasłoneczne. Do tej pory za pomocą tego potężnego teleskopu namierzono już ogromną ilość planet, która przerosła wszelkie oczekiwania naukowców z NASA. Wiele z tych obiektów posiada właściwości, które czynią je potencjalnie zdolnymi do utrzymania życia.

Teleskop Kepler

Teleskop Keplera (Źródło: NASA / JPL)

Jednym ze sposobów na to, by określić, czy wokół gwiazdy znajdują się planety, jest obserwacja okresowych zakłócenia światła gwiazdy. Zazwyczaj oznacza to, że coś przemieszcza się przed gwiazdą. A dodatkowo jeśli dzieje się to w regularnych przedziałach czasu, to prawdopodobnie jest to planeta. Właśnie w ten sposób Ziemia przyciemnia światło Słońca co 365 dni. 

CZYTAJ TEŻ: NAUKOWCY CORAZ BLIŻEJ ZNALEZIENIA „DRUGIEJ ZIEMI”

Okazuje się, że gwiazda, której nadano nazwę KIC 8462852 wykazuje szczególnie nietypowy wzór zakłócenia światła. Kepler obserwował ponad 150 tys. gwiazd i tylko ta jednak wywołała tak wielkie zamieszanie. Przedziwny wzór został odnotowany przez członka grupy Planet Hunters. W 2011 roku członkowie grupy po raz pierwszy opisali jako "interesującą" i "przedziwną". Od tamtej pory bliżej przyglądano się temu obiektowi, a Tabetha Boyajian z Yale poświęcił jej swoją pracę naukową.

Tabetha Boyajian podkreśla: Dotychczas nie widzieliśmy nic podobnego do tej gwiazdy. Początkowo myśleliśmy, że to po prostu efekt jakiejś usterki, ale wszystko się zgadzało.

Ilustracja artysty Keplera.  (Źródło: NASA Ames / W Stenzel)

Wizualizacja teleskopu Keplera. (Źródło: NASA Ames / W Stenzel)

Dane z Keplera wskazują, że wokół gwiazdy może krążyć gigantyczna masa skumulowanej materii, która w sposób nieregularny zakłóca światło emitowane przez gwiazdę. Przypomina to obłoki materii, które krążą wokół młodych gwiazd. Jednak KIC 8462852 wcale nie jest młoda.

Boyajian przeanalizowała różne scenariusze i przyczyny takiego stanu rzeczy. Jednak wszystkie poza jednym były "życzeniowe". Jedyna możliwość była taka, że inna gwiazda minęła  KIC 8462852 i przeciągnęła ze sobą sznur komet. Czy jednak mogło się to wydarzyć akurat w momencie, gdy obserwowano przedziwną KIC 8462852? Zdaniem specjalistki byłby to jednak zbyt duży zbieg okoliczności.

W obliczu tego astronomowie rozważają inne możliwości. Jednym z nich jest Jason Wright, astronom z Penn State University. W rozmowie z The Atlantic przyznał: Byłem zafascynowany, gdy Boyajian pokazała mi te szalone dane. Obce cywilizacje to ostatnia hipoteza do rozważenia, ale to wygląda dokładnie jak twór takiej właśnie cywilizacji!

Teraz naukowcy z programu SETI (Search for Extra-Terrestrial Intelligence) chcą skierować w stronę KIC 8462852 radioteleskop, który pozwoli jeszcze lepiej zbadać tę fascynującą gwiazdę. Prace mają ruszyć w styczniu 2016 roku.