Zmarłe w Katowicach dziecko to najmłodsza ofiara COVID-19 w Polsce. Dotychczas jako najmłodszych wskazywano 18-latkę z Radomia i 18-latka z Kędzierzyna-Koźle. Według informacji podanych przez TVN24 dziecko miało wadę serca.

- Chłopczyk zmarł w niedzielę po południu. W naszym szpitalu był od około 10 dni, trafił do nas już w stanie bardzo ciężkim, na OIOM – powiedział stacji rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. 

Niemowlak był jedną z 196 osób zmarłych na COVID-19 w Polsce w przeciągu ostatnich 24 godzin, która miała choroby współistniejące. Co uderza, to zestawienie wieku chłopca z innymi ofiarami SARS-CoV-2 na tej dziennej liście. Większość osób ma od 70 do 90-kilku lat. 

W sumie, we wtorek 3 listopada przybyło na Śląsku 2407 infekcji. Od początku epidemii koronawirusa w tym województwie zdiagnozowano u 53 016 osób. Nie tak dawno w tym regionie zanotowano najwięcej w kraju zakażeń. Przeszło tydzień temu w tym koszmarnym wyścigu wygrywa jednak Mazowsze.

Dane dla całego kraju też nie napawają optymizmem. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, liczba potwierdzonych wynikami badań przypadków koronawirusa w Polsce wzrosła do 414844, zaś przypadków śmiertelnych do 6102. Mamy też 19364 nowych zakażeń i 227 zgonów osób (w tym 31 u których testy wykazały obecność patogenu SARS-CoV-2 ale brak wcześniej stwierdzonych chorób współistniejących).