Kluczowym elementem mającym zapewnić powodzenie misji jest nowy pojazd kosmiczny NASA o nazwie Orion. Jego bezzałogowy test ma się odbyć jutro. Orion ma służyć do podróży w dalsze rejony Układu Słonecznego, może pomieścić czterech astronautów. Oto krótki film poświęcony testowi:

Pierwszy załogowy lot Oriona planowany jest na 2021 rok. Niedługo później ma rozpocząć się ambitna Asteroid Redirect Mission. Ma ona na celu przechwycenie asteroidy i sprowadzenie jej na orbitę okołoksiężycową. Tam zbadają ją astronauci, którzy dotrą w pobliże Księżyca na pokładzie Oriona. W czasie tej misji zostaną przetestowane kluczowe technologie niezbędne do lotu załogowego na Marsa. Ten zaś jest planowany na połowę lat 30.

Tak wygląda przygotowana przez NASA infografika, pokazująca dalekosiężne plany agencji:

infografika NASA

 

Czy ten śmiały plan się powiedzie? Faktem jest, że NASA po raz pierwszy podała w miarę konkretną datę załogowej misji na Marsa. Warto jednak pamiętać, że zapowiadał ją już prezydent George W. Bush ponad 10 lat temu. Wówczas zakładano, że nowy pojazd NASA zwany Crew Exploration Vechicle (CEV) poleci w pierwszą misję załogową najpóźniej w 2014 r., a rok później ludzie wrócą na Księżyc.

Czas pokazał, że to nie takie proste, zwłaszcza w latach kryzysu, kiedy budżet NASA został mocno przycięty. W ciągu najbliższych 20 lat w USA pięciokrotnie odbędą się wybory prezydenckie. Teoretycznie za każdym razem może zmienić się ekipa rządząca, od której zależy, ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na eksplorację kosmosu. A załogowa misja na Marsa z pewnością będzie bardzo droga. Zanim do niej dojdzie, z pewnością będą kontynuowane badania bezzałogowe, o których niedawno pisaliśmy na łamach "Focusa". Warto przy tej okazji przypomnieć naszą infografikę na ten temat:

infografika Focusa

Przed wysłaniem ludzi na obcą planetę trzeba rozwiązać kilka problemów technicznych. Śmiercionośne promieniowanie kosmiczne, głównie gamma, które może powodować kłopoty ze snem i nowotwory, a w skrajnych przypadkach chorobę popromienną i śmierć. Na Ziemi ludzie przyjmują rocznie pięć remów, czyli biologicznych równoważników rentgena. Załogi stacji orbitalnych, krążąc ciągle pod osłoną ziemskiej magnetosfery, przyjmują do 35 remów rocznie. Podczas lotu międzyplanetarnego niebezpieczeństwo będzie jeszcze większe, zwłaszcza w wypadku burz słonecznych, które będą bombardowały statek naładowanymi cząstkami. Żeby chronić uczestników wyprawy przed promieniowaniem kosmicznym podczas wielomiesięcznego lotu proponuje się zainstalowanie na statku osłon z metali ciężkich, które pochłoną szkodliwe promieniowanie, ale to nie sprawi, że taka wyprawa będzie zdrowa.

Tutaj możecie obejrzeć wczorajszą konferencję NASA: