powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Zdrowie

Neurobiolog, która straciła zmysły: to może spotkać każdego z nas

Można być ekspertem od mózgów i spędzić 30 lat studiując zaburzenia psychiczne, ale to i tak nie przygotuje nikogo na swoje własne szaleństwo. To właśnie spotkało Barbarę Lipską, neurobiolożkę i dyrektor departamentu badającego mózgi w Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego w Maryland.

KKatarzyna Mazur
Katarzyna Mazur
29.01.2020·6 minut
Neurobiolog, która straciła zmysły: to może spotkać każdego z nas

Przez całą swoją karierę zawodową Lipska macała, kroiła i analizowała niezliczoną ilość mózgów, jednak kiedy w 2015 roku sama straciła świadomość, nie miała pojęcia, że dzieje się z nią coś niedobrego. Nie od razu zauważyli to też jej najbliżsi. Swoje doświadczenia i przemyślenia dotyczące zdrowia psychicznego zebrała w książce “The Neuroscientist Who Lost Her Mind”: My Tale of Madness and Recovery” (“Neurobiolożka, która straciła rozum: Moja opowieść o szaleństwie i rekonwalescencji” – tłum. red.).

Osobiste doświadczenia neurobiolożki zmieniły jej sposób myślenia o zdrowiu psychicznym. Przez większość dorosłego życia była energiczną, zdeterminowaną i ambitną badaczką, oddaną swojej pracy, rodzinie i bieganiu w maratonach. Ale po tym, jak w 2015 r. zdiagnozowano u niej raka mózgu i zaczęła brać leki na tę chorobę, stała się kimś innym.
Była wściekła, nad wyraz wymagająca i uparta, nierozsądna, nietolerancyjna, a czasami nawet stanowiła zagrożenie dla siebie i innych. Podejmowała złe decyzje, nie zważając na swój stan zdrowia. Była wredna dla swoich ukochanych wnuków i niegrzeczna wobec personelu medycznego, który próbował jej pomóc. Widziała zagrożenie w sytuacjach, które nie były groźne i nie dostrzegała prawdziwego niebezpieczeństwa w wykonywaniu codziennych zadań. 

Lipska nie potrafi powiedzieć dokładnie, co spowodowało zmiany w jej zachowaniu – czy był to rak, leki lub stres związany z chorobą, czy też wszystko naraz. Jest jednak w stanie wskazać obszar mózgu, który został dotknięty chorobą. W jej przypadku problemy wynikały z zaburzonej pracy kory mózgowej. Kiedy ta funkcjonuje nieprawidłowo, człowiek nie jest w stanie kontrolować swoich zachowań. 

To doświadczenie zmieniło jej pracę. Po całym życiu studiowania mózgów i poszukiwania dowodów choroby w tym tajemniczym organie stała się bardziej świadoma tego, jak cierpią ludzie z chorobami psychicznymi i bardziej tolerancyjna w walce o dobre zdrowie swoich pacjentów i spokój tych, którzy z nimi żyją.

W jednym z fragmentów swojej książki napisała:

“Pomimo tych wszystkich lat studiowania zaburzeń mózgu, po raz pierwszy w życiu zdaję sobie sprawę, jak głęboko niepokoi mnie posiadanie mózgu, który nie funkcjonuje. I im więcej pamiętam z dni i tygodni mojego szaleństwa, tym bardziej boję się, że znowu stracę rozum.  Być może szaleństwo nie jest właściwym terminem na opisanie mojego stanu w tym czasie.  Przecież nie jest to oficjalna diagnoza, ale często nieformalnie to właśnie tego słowa używa się, by określić czyjąś niestabilność, czy dziwne, gniewne i nieuporządkowane zachowanie.  Dlatego też uważam, że doświadczyłam wielu objawów związanych z szeregiem zaburzeń psychicznych. Innymi słowy, zetknęłam się z szaleństwem. I wróciłam.”

Książka neurobiolożki jest również próbą zdjęcia piętna z chorób psychicznych. 
“Jeśli ludzie tacy jak ja wyjdą z tym problemem do innych i przyznają, że to dzieje się wbrew ich  woli, wszystko może się zmienić” – mówi Lipska. Sama wyszła na prostą, obnażając najbardziej nieprzyjemne aspekty swojej egzystencji, by społeczeństwo zdało sobie sprawę, że każdy, dosłownie każdy, może stracić rozum – na zawsze lub na chwilę.

Często mylnie zakłada się, że istnieje pewien typ osoby ze skłonnościami do zaburzeń psychicznych. Prawda jest jednak taka, że może się to zdarzyć każdemu i z wielu powodów. Lipska podkreśla, że nie ma powodów, by odczuwać związany z nimi wstyd, skoro nie odczuwamy go, kiedy się przeziębimy, złamiemy kość, czy zachorujemy na nowotwór.

Przyznanie się do tego rodzaju zaburzeń może mieć jednak swoje plusy i minusy – z jednej strony możemy spotkać się ze zrozumieniem i wsparciem bliskich, czy współpracowników, z drugiej zaś nigdy nie wiemy, czy odbiorcą naszego komunikatu nie okaże się ktoś, kto piętnuje choroby psychiczne. Niestety współczesna historia zna wiele przypadków, kiedy ktoś został zwolniony z tego powodu z pracy. I tutaj do akcji powinna wkroczyć solidna edukacja w temacie zdrowia psychicznego – obowiązkowa dla wszystkich pracodawców. Póki co, jest to jeszcze pieśń przyszłości.

Według neurobiolożki bardzo szkodliwe jest rozdzielanie chorób psychicznych i fizycznych, bo kończy się to mniej poważnym traktowaniem tych pierwszych, co może prowadzić do poważnych skutków, również fizycznych. Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi, że na całym świecie depresja jest trzecią główną przyczyną chorób i niepełnosprawności wśród nastolatków, a samobójstwo jest trzecią główną przyczyną śmierci nastolatków między 15 a 19 rokiem życia. 

Lipska wierzy, że świat może lepiej leczyć choroby psychiczne – według neurobiolożki klucz do sukcesu leży w zaprzestaniu rozróżniania problemów psychicznych i fizycznych.
W swojej książce twierdzi, że nadal oceniamy wadliwe działanie mózgu, jak gdyby były to deficyty charakteru, refleksje na temat wartości osoby, a nie wynik procesów chemicznych w organizmie.

Z perspektywy Lipskiej w chorobie psychicznej “nie ma nic metafizycznego”. Mózg nie jest prostym organem, jak serce, które w zasadzie jest pompą. To organ z miliardami neuronów i połączeń, zmieniający się wraz z każdą interakcją i doświadczeniem, a jego praca znajduje odbicie w naszym zachowaniu. 

Według Narodowego Sojuszu na rzecz Chorób Psychicznych w samych Stanach Zjednoczonych co piąta osoba dorosła (ponad 43 miliony osób rocznie) doświadcza choroby psychicznej, Na całym świecie, jedna na cztery osoby cierpi na chorobę psychiczną w przynajmniej raz swoim życiu.

Jednak dotychczas nie poświęcono dużej uwagi temu krytycznemu aspektowi zdrowia, a rezultatem jest galopujący globalny kryzys -– szacuje się, że “monumentalna utrata ludzkich możliwości” związana z zaburzeniami psychicznymi będzie kosztować światową gospodarkę 16 bilionów dolarów do 2030 roku. A ponieważ usługi w zakresie zdrowia psychicznego są według Lipskiej na zdecydowanie niższym poziomie niż tradycyjne usługi medyczne, wszystkie kraje świata powinny być postrzegane jako wciąż rozwijające się.

KKatarzyna Mazur

Katarzyna Mazur

Człowiek od słów. Dużo pisze, dużo mówi, dużo słucha i dużo czyta. Kiedy tego nie robi, spaceruje z psem w poszukiwaniu street artu.

Więcej tekstów autora→
Udostępnij
FacebookX