Nie postrzegać seksualności płytko, przez pryzmat reklam i kolorowych magazynów. Pragnęła oceniać swoje relacje z mężczyznami bez względu na to, jak układa się w sypialni. Przede wszystkim chciała odkryć romantyzm, randkować i uwodzić we własnym rytmie. To była dobra motywacja. „Przerwa od seksu powinna służyć uświadamianiu sobie swoich potrzeb. Dobrze, gdy możemy wykorzystać ten okres konstruktywnie, to nie może być przerwa dla przerwy albo odpoczynek po przesycie, tak jak po przejedzeniu. Jeśli widzimy, że mamy tendencję do takich skrajności, warto zacząć pracować nad sobą, skonsultować się ze specjalistą, czytać książki” – zachęca Katarzyna Waszyńska.

Anderson swój rok abstynencji opisała w książce „Chastened: The Unexpected Story of My Year Without Sex”. Twierdzi, że odkryła wymiar erotyzmu, o którym wcześniej zapomniała: gorące spojrzenia, podniecające muśnięcia dłoni. Zaskoczyło ją, że mówienie o życiu w czystości wywołuje większe zawstydzenie i zażenowanie niż szczegóowe opowiadanie o życiu erotycznym. Kiedy po trzeciej randce znalazła się w mieszkaniu swojego absztyfikanta, okazało się, że niepójście z nim do łóżka jest bardziej niestosowne niż seks. W ciągu rocznego eksperymentu Anderson zdarzało się czuć tęsknotę, ale nie za seksem, lecz za towarzystwem, uczuciem. Uświadomiła sobie jednak,że bywała bardziej samotna, gdy obok znajdował się kochanek.

Refleksję nad istotą seksu i jego rolą w życiu podjęła także Dawn Eden, inna 30-letnia dziennikarka, która długo żyła niczym bohaterka filmu „Seks w wielkim mieście”. „Tracisz niewinność, kiedy uczysz się nabierać dystansu. Nabierasz dystansu, aby się chronić. Chronisz się i seks, zamiast być wspólnym, skierowanym na drugiego człowieka doświadczeniem miłości, staje się skierowanym do wewnątrz, narcystycznym doświadczeniem własnej niepewności. Rozwiązaniem jest przestać się chronić, a jedynym sposobem na to jest unikanie sytuacji, w których musisz się chronić” – napisała w książce „Dreszcz czystości”.

Odwrócenie uwagi i energii od seksu sprawiło, że Anderson skupiła się na innych dziedzinach życia. Poczuła, że ma więcej energii, wyjechała na trzy miesiące do Nowego Jorku, o czym zawsze marzyła. „Dziewczyna może stracić swoje twórcze siły, trwoniąc je w romansach, aż do wyczerpania organizmu” – pisała Margaret Sanger, pielęgniarka, feministka i założycielka Ligi Kontroli Urodzin. Nietzsche twierdził, że reabsorbcja nasienia przez krew zwiększa witalne siły mężczyzny.

Troska o ducha i ciało

Abstynencja seksualna jest znana w wielu religiach i kulturach i stosowana jako element rozwoju osobistego. Celibat kleru w Kościele katolickim ma umożliwiać skupienie na życiu duchowym, oderwanie od spraw materialnych, doczesnych. Celibat duchownych jest potrzebny, „aby łatwiej niepodzielnym sercem poświęcali się Bogu” – stwierdza „Lumen gentium”, konstytucja dogmatyczna o Kościele uchwalona w 1964 roku na Soborze Watykańskim II. W Kościele katolickim celibat praktykują także osoby świeckie, na przykład numerariusze i przyłączeni – członkowie Prałatury Opus Dei.