Rzecznik RKI (Robert Koch-Institut) poinformował, że mała liczba zachorowań oznacza, że nie zostały spełnione kryteria uprawniające do ogłoszenia epidemii grypy w kraju. To pierwszy taki przypadek od 1992 roku, kiedy to powołano specjalny zespół ds. badania grypy. 

W swoim raporcie AGI podaje, że przed rokiem, w okresie analogicznym do badanego obecnie okresie, potwierdzonych laboratoryjnie było ponad 184 000 infekcji. „Cykl wirusów grypy pozostaje na bardzo niskim poziomie w sezonie 2020/21” - podano w raporcie. 

AGI zaznacza, że statystyki opierające się na badaniach laboratoryjnych odzwierciedlają tylko ułamek faktycznego stanu i rozprzestrzeniania się choroby w społeczności. Dlatego też zespół wykorzystuje szereg innych wskaźników, aby jak najdokładniej monitorować przebieg zachorowań w sezonie grypowym.

W najnowszym raporcie stwierdzono, że w obecnym sezonie zgłoszono jedynie 13 potwierdzonych laboratoryjnie zgonów związanych z grypą. W poprzednich sezonach było ich zwykle kilkaset, a podczas ciężkich fal, jak ta z sezonu 2017/18, odnotowano prawie 1700 zgonów z powodu itp. grypy i powikłań po grypie. Według szacunków RKI rzeczywiste liczby są znacznie wyższe: na przykład w sezonie 2017/18 na skutek choroby życie mogło stracić nawet  25 000 osób. Nasilenie epidemii grypy zwykle zmienia się z roku na rok.

Naukowcy z Instytutu Kocha twierdzą, że niską liczbę przypadków grypy zawdzięczamy ograniczeniom związanym w związku z epidemią koronawirusa. Dystans społeczny, wzmożona higiena, noszenie masek ochronnych, a także ograniczenia w kontaktach międzyludzkich czy tymczasowe zamknięcie szkół uniemożliwiły rozwinięcie się epidemii grypy.

Według RKI wirusy grypy w tym sezonie nie rozprzestrzeniły się tak, jak wcześniej a sytuacja jest podobna na całym świecie, także na półkuli południowej. Wszystko dlatego, że analogiczne środki ostrożności były „mniej lub bardziej stosowane we wszystkich krajach na całym świecie”.

W czasie epidemii koronawirusa wzrosło też zainteresowanie szczepionką przeciw grypie, zwłaszcza na początku pierwszej i drugiej fali. Według danych niemieckiego Centralnego Instytutu Opieki Zdrowotnej szczepienia takie były wykonywane od marca do grudnia 2020 roku. W tym czasie rozdysponowano 25 milionów dawek szczepionki przeciw grypie. Rząd federalny zakupił dodatkowe dawki, aby uniknąć nadmiernego obciążenia systemu opieki zdrowotnej w czasie kryzysu koronawirusowego.

Niemcy wciąż borykają się z pandemią COVID-19. W ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano blisko 30 tys. nowych zakażeń, a ponad 250 osób zmarło. W sumie od początku pandemii w Niemczech potwierdzono ponad 3,2 miliona zakażeń i ponad 80 000 zgonów.