Mężczyzna stracił nos wskutek infekcji, która wdała się po poważnym wypadku samochodowym. Choroba zniszczyła chrząstki w nosie mężczyzny, przez co lekarze nie byli w stanie odtworzyć tego narządu. Lekarze zdecydowali się na wyhodowanie całkowicie nowego nosa na czole pacjenta. 

Zdjęcie mężczyzny z nosem na czole od tygodnia wzbudza emocje internautów na całym świecie. Jednak, jak podkreślają naukowcy, jest to zupełnie standardowa metoda postępowania w tego typu przypadkach. Technika, jaką zdecydowali się zastosować medycy, to jedynie odmiana powszechnie stosowanej metody chirurgii plastycznej. 

Lekarze umieścili pod skórą pacjenta specjalne narzędzie rozciągające tkankę i uformowali kształt nosa. Następnie pobrali chrząstki z żeber pacjenta do stworzenia "ramy" nosa. Nos rośnie na czole 22-latka już od 9 miesięcy. Gdy nowy nos będzie gotowy, lekarze obrócą cały narząd - skórę, naczynia krwionośne i chrząstki i umieszczą go we właściwym miejscu. 

Badacze podkreślają, że choć pacjent prawdopodobnie wolałby "hodować" nowy nos w bardziej dyskretnym miejscu, to jest wiele powodów, dla których wybrano właśnie czoło. Skóra z tej części twarzy będzie najbardziej przypominała skórę nosa - w przeciwieństwie do skóry z każdego innego miejsca na ciele. 

Lekarze spodziewają się, że po operacji nowy nos będzie pełnił swoje wszystkie najważniejsze funkcje. Pozwoli na sprawne oddychanie i pozwoli rozpoznawać zapachy.