Nosorożec biały północny. Naukowcy stworzyli 38 zarodków w ostatniej szansie na ratunek

Dwa ostatnie osobniki. Tylko tyle pozostało z niegdyś licznego gatunku, który swobodnie przemierzał afrykańskie sawanny. Najin i jej córka Fatu to żywe świadectwo dramatu przyrody — ostatnie przedstawicielki nosorożca białego północnego, które same nie są w stanie zapewnić przetrwania swojemu gatunkowi.

Mimo ponurej statystyki naukowcy nie składają broni. Międzynarodowy zespół badaczy podjął się niezwykłego wyzwania – przywrócenia do życia gatunku, który praktycznie już wyginął. Konsorcjum BioRescue osiągnęło właśnie rekordową liczbę 38 zarodków nosorożca białego północnego, co stanowi najnowszy rozdział w niezwykłej historii walki o przetrwanie tego gatunku.

Przełom w kenijskim laboratorium. Trzy nowe zarodki w 2025 roku

Od początku roku zespół BioRescue powiększył kolekcję zarodków o trzy kolejne, kontynuując prace zapoczątkowane w 2019 roku. Cały proces opiera się na niezwykle precyzyjnych procedurach pobierania oocytów, czyli niedojrzałych komórek jajowych, od Fatu – jedynej płodnej samicy w tym gatunku.

Operacje przeprowadzane w Kenii wymagają chirurgicznej precyzji. Po pobraniu komórki jajowe poddawane są zapłodnieniu in vitro przy użyciu zamrożonego nasienia dwóch samców — Suni i Angalifu, które odeszły w 2014 roku, ale ich genetyczny materiał został odpowiednio zabezpieczony.

Czytaj także: Jeden z najrzadszych ssaków przyszedł na świat. Ten nosorożec będzie dumą kraju

Efektywność całego procesu robi wrażenie — średnio z każdej procedury udaje się uzyskać niemal dwa zarodki, przy czym rekordowy wynik to pięć embrionów z pojedynczego zabiegu. To tempo daje ostrożne powody do optymizmu.

Matki zastępcze i pierwsze niepowodzenia

Kluczowym etapem całego przedsięwzięcia jest transfer zarodków do surogatek z gatunku nosorożca białego południowego. To moment prawdy, od którego zależy powodzenie całego projektu.

Do tej pory przeprowadzono trzy próby transferu: w lipcu i grudniu 2024 roku oraz w maju 2025 roku. Żadna z nich nie zakończyła się trwałą ciążą, co oczywiście rozczarowuje, ale w świecie nauki takie niepowodzenia są częścią procesu. Każda próba dostarcza bezcennych danych, które przybliżają nas do ostatecznego sukcesu.

Dowód, że procedura może zadziałać, pojawił się pod koniec 2023 roku, kiedy to po transferze zarodka nosorożca białego południowego udało się utrzymać ciążę przez 70 dni. Był to pierwszy na świecie udany transfer embrionu nosorożca po zapłodnieniu in vitro, co stanowiło ważny krok w tych badaniach.

Zaawansowane technologie i nieoczekiwane korzyści

Poza standardowymi procedurami zespół BioRescue pracuje nad bardziej zaawansowanymi rozwiązaniami. Wykorzystanie komórek macierzystych oraz analiza DNA mają pomóc w zwiększeniu różnorodności genetycznej przyszłej populacji nosorożców.

Ciekawym efektem ubocznym całego procesu jest poprawa stanu zdrowia Fatu. Regularne pobieranie komórek jajowych wywołuje zjawisko nazywane terapią oczyszczającą jajniki, które naturalnie regeneruje jej organizm. Stan 24-letniej samicy faktycznie się poprawia dzięki zabiegom, co jest miłym zaskoczeniem dla opiekunów.

Minęło już sześć lat od pierwszego pobrania komórek jajowych w kenijskim Ol Pejeta Conservancy. Przez ten czas procedury zostały udoskonalone do tego stopnia, że są całkowicie bezpieczne dla zwierząt, co samo w sobie stanowi niemałe osiągnięcie.

Medialny rozgłos i długofalowe plany

24 sierpnia 2025 roku National Geographic wyemitował dokument „The Last Rhinos: A New Hope”, dostępny na platformach Disney+ i Hulu. Film pokazuje kulisy pracy naukowców i podkreśla, że każde pobrane jajo i wyprodukowany zarodek to mały krok naprzód w tej niezwykłej misji.

Ostatecznym celem nie jest jedynie przyjście na świat pierwszego nosorożca białego północnego metodą in vitro. Naukowcy mają znacznie ambitniejszy plan — odbudowę całej populacji i przywrócenie jej do naturalnego środowiska w Afryce Środkowej.

To przedsięwzięcie na lata, pełne niewiadomych i wyzwań. Dla gatunku, który jeszcze niedawno wydawał się skazany na zagładę, każdy kolejny zarodek to jednak promyk nadziei. Nosorożec biały północny może jeszcze powrócić na afrykańskie sawanny, choć tym razem dzięki najnowocześniejszym osiągnięciom nauki niż naturalnemu procesowi ewolucji.

Realne szanse i wyzwania

Patrząc realistycznie, szanse na pełne odtworzenie gatunku są wciąż niewielkie. Różnorodność genetyczna oparta na materiale od zaledwie kilku osobników to poważne ograniczenie. Mimo to projekt BioRescue pokazuje, że współczesna nauka potrafi stawić czoła nawet najbardziej beznadziejnym sytuacjom.

Koszt całego przedsięwzięcia jest astronomiczny, a sukces niepewny. Jednak w obliczu całkowitego wymarcia gatunku każde działanie, które może przynieść pozytywny efekt, wydaje się wart podjęcia. Nawet jeśli ostatecznie się nie uda, zdobyta wiedza i doświadczenie z pewnością znajdą zastosowanie w ochronie innych zagrożonych gatunków.

To nie tylko walka o przetrwanie konkretnych zwierząt, ale też test ludzkiej determinacji i możliwości nauki w obliczu najtrudniejszych wyzwań przyrodniczych naszych czasów.