Astrologia to starożytna praktyka oparta na wierze, że pozycje i ruchy ciał niebieskich nie tylko wpływają na ludzkie losy, lecz wręcz mogą o nich decydować. W ostatnich latach wiara w astrologię przeżywa swoje odrodzenie, mimo że nie znajduje oparcia w nauce. Dlaczego tak się dzieje?

„Dostępne badania sugerują, że gdy ludzie są pod wpływem stresu lub zagrożenia, częściej zwracają się w stronę astrologii i innych przekonań epistemicznie [doświadczalnie] nieuzasadnionych. Obecnie otaczają nas stresory takie jak zmiana klimatu, a ostatnio pandemia Covid-19, co sprawia, że temat [astrologii] znów jest aktualny” – wyjaśniają szwedzcy naukowcy we wstępie do swoich badań.

Wiara w horoskopy może wydawać się sprawą na tyle błahą, że nie powinna zajmować naukowców. Jednak autorzy nowej publikacji podkreślają, że w rzeczywistości może sprzyjać uprzedzeniom i wierze w teorie spiskowe oraz pseudonaukowe. A to może nie być tak nieszkodliwe, jak sądzimy. Wystarczy spojrzeć na ruchy antyszczepionkowe, które posiłkując się teoriami spiskowymi zniechęcają do szczepień na Covid-19.

Astrologia jest domeną kobiet?

Nowe badanie skupiało się na poszukiwaniu swoistych „czynników ryzyka” – cech osobowości, które pozwalałyby przewidzieć, czy dana osoba będzie bardziej podatna na wiarę w astrologię (a co za tym idzie, w teorie pseudonaukowe i spiskowe). Aby zidentyfikować te cechy, naukowcy zebrali grupę 264 uczestników złożoną z ochotników, którzy zgłaszali się przez media społecznościowe. Większość, bo aż 87%, stanowiły kobiety w wieku 25–34 lata.

Każdy z badanych został poproszony o wypełnienie czterech kwestionariuszy, pochodzących z wcześniejszych badań psychologicznych i socjologicznych. Pierwsza ankieta, Belief in Astrology (BAI), oceniała wiarę w astrologię. Druga oceniała model osobowości zwany Wielką Piątką, który opisuje pięć najważniejszych cech: neurotyczność, ekstrawersję, otwartość na doświadczenia, ugodowość i sumienność. Trzecia sprawdzała nasilenie narcyzmu, a czwarta stanowiła krótki test wielokrotnego wyboru sprawdzający inteligencję.

W kwestionariuszach (z wyjątkiem testu na inteligencję) uczestnicy zaznaczali zgodne ze swoimi przekonaniami odpowiedzi na pięciostopniowej skali – od „zdecydowanie się nie zgadzam” do „zdecydowanie się zgadzam”.

Wiara w astrologię charakterystyczna dla narcyzów

Naukowcy zestawili wszystkie uzyskane odpowiedzi, a wyniki okazały się dla nich sporym zaskoczeniem. „Pokazały, że narcyzm był najsilniejszym predyktorem [zmienną objaśniającą] wiary w astrologię. Im wyższy narcyzm, tym większa wiara w astrologię” – napisali w raporcie z badań.

Co ciekawe, ankieta dotycząca wiary w astrologię została wzbogacona o twierdzenie, jakoby była ona wspierana przez badania naukowe. Większość narcyzów wierzących w horoskopy i magię gwiazd zdecydowanie zgodziła się z twierdzeniem o jej „naukowych korzeniach”! 

Znacznie słabszą, jednak nadal zauważalną pozytywną korelację odkryto również między wiarą w astrologię a ugodowością i ekstrawersją. Oznacza to, że osoby bardziej ugodowe i ekstrawertyczne są bardziej podatne na wiarę w astrologię.

Horoskopy nie dla inteligentnych 

Z kolei negatywny związek odnotowano między astrologią i inteligencją. Innymi słowy – badacze stwierdzili, że im wyższa inteligencja, tym mniejsza podatność na wiarę w horoskopy. W swoim artykule podkreślili, że to potwierdza ogólnie przyjęte przekonanie, że „wysoka inteligencja jest negatywnie powiązana z akceptacją pseudonauki i przekonań paranormalnych”.

Autorzy badania dodają, że nie jest do końca jasne, czemu akurat narcyzm okazał się decydujący dla wiary w astrologię. Sugerują jednak, że osoby narcystyczne mogą poszukiwać w horoskopach poparcia dla swojego wysokiego mniemania o sobie i własnej słuszności. „Ta pozytywna korelacja wynika prawdopodobnie z łączącego narcyzm i astrologię egocentrycznego światopoglądu: nawet gwiazdy uważają, że jestem lepszy” – wyjaśniają.


Źródło: Personality and Individual Differences.