Pralka, telewizor na 10 lat. “Prawo do naprawy” wchodzi w życie

Początek tego miesiąca przyniósł mieszkańcom krajów Unii Europejskiej nowe regulacje – w życie weszło tak zwane “prawo do naprawy”, które oznacza, że niektóre ze sprzętów elektronicznych będą mogły być naprawiane nawet do 10 lat od wejścia na rynek.
Pralka, telewizor na 10 lat. “Prawo do naprawy” wchodzi w życie

“Prawo do naprawy” w praktyce

Co nowe “prawo do naprawy” oznacza dla nas w praktyce? Od lat wielu konsumentów skarży się na to, że urządzenia elektroniczne nie są wystarczająco trwałe i odmawiają współpracy tuż po okresie gwarancji, a gdy się zepsują, często nie można ich naprawić, jako że w sklepach brak jest części zamiennych. Od teraz producenci będą prawnie zobowiązani do udostępniania swoim klientom tychże części, a więc będziemy mogli korzystać ze sprzętów dłużej. Nowe przepisy UE dotyczą oświetlenia, pralek, zmywarek i lodówek.

“Od USA po Europę, ludzie domagają się swojego prawa do naprawy rzeczy, które posiadają, ponieważ są już zmęczeni produktami, które są zaprojektowane tak, by przedwcześnie się zepsuć”

– skomentowała nowe prawo Chloe Fayole z organizacji ekologicznej Ecos.

Celem nowych przepisów jest wydłużenie żywotności urządzeń nawet o 10 lat, a urzędnicy szacują, że wyższe standardy efektywności energetycznej pozwolą konsumentom zaoszczędzić na rachunkach średnio około 1000 zł rocznie w ciągu całego życia. Przedstawiciele UE mają również nadzieję, że zmniejszy to zapotrzebowanie na produkcję nowych materiałów, co będzie miało pozytywny wpływ również na środowisko naturalne.

“Prawo do naprawy to za mało” – twierdzą aktywiści

Mimo obiecujących założeń nowych regulacji, działacze na rzecz “prawa do naprawy” twierdzą, że nie idzie ono wystarczająco daleko, ponieważ zgodnie z ustaleniami tylko profesjonaliści, a nie konsumenci, będą mogli przeprowadzać naprawy urządzeń.

Chodzi głównie o to, że często właściciele nie są w stanie naprawić swoich sprzętów sami, ani też znaleźć nikogo, kto zrobiłby to za przyzwoitą cenę, więc finalnie są zmuszeni do zakupu zamiennika. A gdyby części zamienne i proste instrukcje działania były ogólnodostępne, ludzie mogliby cieszyć się swoimi sprzętami znacznie dłużej i bez konieczności wydawania fortuny na ekspertów do napraw.

Wśród producentów sprzętów elektronicznych taki pomysł budzi jednak poważne wątpliwości – twierdzą, że umożliwienie konsumentom kupowania części zamiennych i samodzielnego naprawiania urządzeń może podnieść pytania dotyczące ryzyka domowych napraw i odpowiedzialności za działanie sprzętu po takiej ingerencji.

Finalnie będzie więc tak, że producenci udostępnią części niezależnym warsztatom i specjalistom od napraw. Części te będą musiały być dostępne przy użyciu powszechnie dostępnych narzędzi i bez uszkodzenia produktu.

“Prawo do naprawy” a środowisko naturalne

Nowe zasady obejmują również przepisy mające na celu uczynienie urządzeń bardziej energooszczędnymi. Na przykład, gwiazdkowe oceny efektywności energetycznej urządzeń zostaną podniesione. Obecne przepisy są postrzegane jako przestarzałe, a ponad 55% pralek sprzedawanych w UE posiada na etykiecie oznaczenie A+++.

Według szacunków ekspertów UE posunięcie to może bezpośrednio przyczynić się do zaoszczędzenia kwoty równej 20 miliardów euro na rocznych rachunkach za energię w Europie, począwszy od roku 2030 r., co odpowiada 5% całkowitego zużycia energii elektrycznej w UE.

“Te nowe standardy są ogromnym krokiem we właściwym kierunku i mogą spowodować prawie 50 milionów ton oszczędności w emisji CO2” 

– powiedziała Libby Peake z brytyjskiej organizacji UK Green w wywiadzie ze stacją BBC News.