Podpisy do ilustracji:

1. Teatr 2. Kwatery dla wyzszych ranga oficerów 3. Prysznice 4. Szopa 5. Pomieszczenia dla słuzby oficerów brytyjskich 6. Pomieszczenia dla słuzby oficerów polskich i francuskich 7. Kuchnia 8. Biuro 9. Wejscie do kantyny 10.Fryzjer11. Kwatery Polaków 12. Kwatery Dunczyków 13. Kwatery Brytyjczyków 14. Gabinet lekarski i dentystyczny 15. Kwatery Francuzów 16. Kwatery Belgów 17. Poczta 18. Wejscie do piwnicy 19. Poczta i wejscie do szpitala 20. Kaplica 21. Cele wiezienne 22. Pomieszczenie dla straznika 23. Wejscie na dziedziniec 24. Miejsce powstawania szybowca 25. Wejscie do tunelu francuskiego

Zamek Colditz, którego historia sięga XI w., w czasie II wojny światowej służył Niemcom jako tzw. obóz specjalny, przeznaczony dla jeńców szczególnego nadzoru (osadzono tu m.in. Jerzego 2. hrabiego Haig, Gilesa Romilly’ego, siostrzeńca żony Winstona Churchilla, któremu udało się uciec, i Jerzego Lascellesa 7. hrabiego Harewood, siostrzeńca króla Jerzego VI, Edwarda VIII i kuzyna Elżbiety II) oraz dla takich, którzy uciekli z innych obozów i zostali schwytani.

Położony na wysokim klifie nad rzeką Muldą, 50 km od Lipska, zamek wydawał się Niemcom idealnym miejscem odosobnienia niepokornych przypadków. Zewnętrzne mury budowli miały ponad 2 m szerokości, wewnętrzny dziedziniec znajdował się na wysokości 18 m nad poziomem rzeki, a pomieszczenia dla osadzonych – jeszcze kilka metrów powyżej dziedzińca. Pat Reid, uciekinier z Colditz i autor książek o tym oflagu, wspominał: „Jak tylko wyszliśmy ze stacji, ponad nami zamajaczyła sylwetka naszego przyszłego więzienia: piękna, spokojna, majestatyczna i wystarczająco niedostępna, żeby nogi się pod nami ugięły. Ta wspaniała, postawiona na klifie budowla dominowała nad całą okolicą. Był to baśniowy zamek znany z bajek dla dzieci”.

Pierwszymi osadzonymi w Colditz byli Polacy, którzy trafili tu po kampanii wrześniowej 1939 r. W latach 1940–1943 w Colditz przebywało od 40 do 100 polskich żołnierzy, m.in. kontradmirał Józef Unrug, dowódca marynarki wojennej w kampanii wrześniowej, i płk Mieczysław Mozdyniewicz – w oflagu komendant Tajnej Organizacji Bojowej (zatwierdzony przez AK). Dowódca AK gen. Bór-Komorowski i gen. Antoni Chruściel trafili do zamku z kolei w lutym 1945 r. Przetrzymywano tu także Brytyjczyków, Francuzów, Kanadyjczyków, Belgów, Czechów, Duńczyków i Australijczyków.

NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH