Miał na imię Charles i był nonkonformistą. Jego dwaj koledzy Albert i Bertram szybko się nauczyli, że jeśli pociągną za mosiężną dźwignię, to nad akwarium zapali się światło, a oni dostaną kawałek sardynki. Charlesowi dostosowanie się do wymogów zadania przychodziło z trudem. Albert i Bertram delikatnie ciągnęli za dźwignię, Charles natomiast zapierał się o róg akwarium i dopóty szarpał z całej siły za drążek, dopóki go nie pogiął. W jedenastym dniu testów udało mu się w ogóle dźwignię wyrwać – i to mimo że używanie jej było jedynym sposobem dostania pokarmu. Na tym nie poprzestał – nabrał zwyczaju oplatania wiszącej tuż nad wodą lampki ramionami i wciągania jej do wody (co nie dawało mu żadnych korzyści, natomiast niszczyło sprzęt badawczy). Inaczej niż koledzy, większość czasu spędzał z oczami tuż nad powierzchnią wody. A gdy w jego polu widzenia pojawiał się któryś z eksperymentatorów, pluł na niego.

Charles, Albert i Bertram były ośmiornicami zwyczajnymi (Octopus vulgaris), które w 1959 roku wzięły udział w eksperymencie Petera Dewsa z Universytetu Harvarda. Jego celem było ustalenie, czy ośmiornice można nauczyć zachowań odmiennych niż naturalne. Test się powiódł, jednak był pewien szkopuł. Czytając jego opis nie sposób nie pomyśleć, że jedna z ośmiornic, Charles, okazała złośliwość, spryt, inteligencję oraz że potraktowała eksperyment jako pole do własnych badań. Tym samym Dews jako jeden z pierwszych natknął się na kłopot, który później stanie się udziałem większości badaczy ośmiornic. Stworzenia te są tak niezwykłe, że mimo ponad stu lat obserwacji nadal nie udało się wyjaśnić licznych zagadek związanych z ich budową anatomiczną, funkcjonowaniem i inteligencją. Ośmiornice i – szerzej – głowonogi są istotami tak różnymi od wszystkich innych na Ziemi, że sprawiają wrażenie przybyszów z innej planety.

TRZY SERCA, DZIÓB I BŁĘKITNA KREW

Należą do mięczaków – jedyną twardą częścią ich ciała jest dziób z jadem paraliżującym. Tylko wielkość dziobu determinuje wielkość szczeliny lub otworu, przez który ośmiornica potrafi się przecisnąć, ponieważ może przybrać całkowicie dowolny kształt ciała. Talent tego rodzaju okazała parę lat temu nowozelandzka ośmiornica Inky, która skorzystała z tego, że opiekunowie nie domknęli pokrywy jej akwarium, odsunęła ją, wypadła z akwarium, popełzła po podłodze do otworu odprowadzającego z zoo wodę, odkręciła go, po czym rurami wydostała się na wolność, do wód Pacyfiku. Zachowanie Inky’ego dobrze charakteryzuje wszystkie ośmiornice. Są sprytne, ciekawe, pomysłowe, lubią się włóczyć po okolicy i macać wszystko, co im się nawinie pod ramiona. Ponieważ ich skóra wyposażona jest w chemoreceptory, ich ciało jest jednym wielkim językiem. Zwierzę smakuje wszystko, czego dotyka. Ośmiornice czujnie obserwują otoczenie, rozróżniają siebie nawzajem, podobnie jak ludzi, a w wielu anegdotach z laboratoriów przedstawiane są jako zwierzęta, które podobnie jak my mają swoje sympatie i antypatie. Zdarzało się, że jeśli nie polubiły któregoś z zajmujących się nimi naukowców, opluwały go wodą – jego i tylko jego – ilekroć pojawiał się w pobliżu.

Ośmiornice są arystokratami – mają niebieską krew, ponieważ tlen przenosi nie hemoglobina, ale hemocyjanina, która zamiast żelaza zawiera miedź.