powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Obrotowa wieża Turner, czyli szachy, na które trzeba patrzeć z każdej strony.

Niebieski król wystający poziomo z prostopadle ułożonej szachownicy wygląda jak zaprzeczenie praw grawitacji i wszystkiego, co znamy o szachach. I właśnie na to pierwsze wrażenie stawia Turner – konceptualny projekt obrotowych szachów magnetycznych, za którym stoi projektant występujący pod pseudonimem Joffey. Zamiast tradycyjnej, płaskiej szachownicy, twórca zwinął klasyczną kratkę w pionowy cylinder. Aby figury nie spadały z pól na stół, cała konstrukcja opiera się na działaniu sił magnetycznych.

J
Joanna Marteklas
1h temu·3 minuty·
Obrotowa wieża Turner, czyli szachy, na które trzeba patrzeć z każdej strony.
Chcesz czytać więcej treści jak „Obrotowa wieża Turner, czyli szachy, na które trzeba patrzeć z każdej strony."?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Koncept powstał w ramach wyzwania #productober (pod hasłem „magnes”) i jeśli wam się spodobał, to od razu muszę was rozczarować. Nie jest to jeszcze gotowy produkt skrojony pod masową produkcję, lecz zabawna eksploracja formy. Twórca nie udaje, że szachy wymagają naprawy – po prostu stworzył obiekt, który po skończonej partii chcesz zostawić na biurku jako oryginalną rzeźbę, która przy okazji może przyprawić o zawał tradycjonalistów.

Mała planeta z królami i pionkami

Na dostarczonych wizualizacjach widzimy niebiesko-białą szachownicę owiniętą wokół wysokiego cylindra, zwieńczoną ciemnoniebieskimi wykończeniami i osadzoną na eleganckiej, rozszerzanej podstawie. Właśnie ta podstawa nadaje całości charakteru kameralnego trofeum lub miniaturowej, dość oryginalnej planety zamieszkanej wyłącznie przez szachowe figury.

Nietypowy design jest tutaj świetnie zrównoważony bardzo stonowaną kolorystyką. Klasyczną czerń zastąpiono głębokim odcieniem niebieskiego, co nadaje zestawowi miękki, domowy klimat bez utraty niezbędnego kontrastu z bielą. Co ważne, same figury zachowały swoje tradycyjne, rozpoznawalne sylwetki. Nie musimy uczyć się zupełnie nowego języka wizualnego – skoczek to nadal skoczek, a król nie udaje abstrakcyjnej kuli. Być może właśnie takie połączenie szaleństwa i elegancji sprawia, że to naprawdę dobrze wygląda.

Obracaj planszę, by zobaczyć ruch przeciwnika

Zastosowanie magnesów to nie tylko estetyczna zachcianka – bez nich cała koncepcja rozsypuje się na kawałki i zwyczajnie nie ma sensu użytkowego. Pionowe przytwierdzenie pozwala na obracanie cylindra w trakcie rozgrywki, co wprowadza do szachów zupełnie nowy wymiar interakcji. Nie jest to tak bardzo odjechane, jak szachy w kilku wymiarach, które widzieliśmy chyba w Teorii Wielkiego Podrywu, ale ta wersja na pewno będzie prezentować się lepiej we wnętrzu, jak i ma też sens użytkowy, o ile człowiek już się do tej formy przekona.

W klasycznych szachach obaj gracze widzą pełną sytuację na planszy na pierwszy rzut oka. W przypadku Turnera cylinder z natury rzeczy zasłania część pól. Gracze muszą obracać wieżę, by sprawdzić, co dzieje się po drugiej stronie, a zapamiętywanie układu sił na ukrytej krawędzi staje się dodatkowym sprawdzianem dla pamięci przestrzennej. Dla jednych będzie to genialna zagadka taktyczna, dla innych – źródło frustracji podczas bardziej skomplikowanych partii.

Otwartą kwestią pozostają też zasady gry na krawędziach cylindra, gdzie przeciwległe brzegi planszy łączą się ze sobą. Joffey sygnalizuje zmianę sposobu prowadzenia rozgrywki, ale nie przedstawia pełnego zestawu reguł. Możliwość zawijania ruchów wokół pętli brzmi jednak niezwykle intrygująco i zapewne zapaleni szachiści lubiący eksperymenty będą się tu świetnie bawić.

Wyzwanie dla inżynierii też tu jest

Jak wspomniałam, na razie mamy do czynienia jedynie z projektem i chociaż w teorii przeniesienie go na rzeczywisty, komercyjny projekt może brzmieć łatwo, to tak nie jest. Żeby efektowny render zmienił się w satysfakcjonujący obiekt użytkowy, kluczowe będzie zbalansowanie dwóch najważniejszych aspektów. Przede wszystkim siła magnesów musi być na tyle duża, by pionki nie zsuwały się z pionowej ściany, a jednocześnie na tyle wyważona, by przesunięcie figury nie wymagało szarpania się z całą konstrukcją. Równie ważny jest mechanizm obrotu. Cylinder powinien kręcić się z wyczuwalnym, kontrolowanym oporem, by obracanie planszy nie przesuwało przypadkowo stojących na niej elementów.

Nie da się jednak ukryć, że Turner budzi ogromną ciekawość i sprawia, że ma się ochotę rozegrać chociaż jedną partię – pod warunkiem, że ktoś najpierw dokładnie wytłumaczy zasady poruszania się po pętli. To porywająca odskocznia od tradycji, która pokazuje, że klasyczna gra wciąż może nas zaskoczyć formą.

Oczywiście, ten projekt raczej nie ma szans wyprzeć szachownicy, jaką znamy od dekad i nie jest to też założeniem twórcy. Ten chciał po prostu trochę poszaleć i sprawdzić, jak szachy będą prezentować się w formie, która kompletnie do nich nie pasuje. Wizualnie? Wygląda to świetnie. Praktycznie? Cóż, na odpowiedź na to pytanie trzeba będzie poczekać, o ile w ogóle się takowej doczekamy.

Źródło: Joffey

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Obrotowa wieża Turner, czyli szachy, na które trzeba patrzeć z każdej strony."?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX