
Łódź Hjortspring, czyli rytualna ofiara z epoki żelaza
Łódź, znana jako Hjortspring, została wydobyta z torfowiska na wyspie Als, gdzie najprawdopodobniej złożono ją jako dar wotywny po bitwie. Wraz z nią odkryto tak ogromny arsenał – opiewający na setki żelaznych grotów włóczni i fragmenty tarcz – że mógł wyposażyć armię liczącą blisko 80 osób. To znacznie przekraczało pojemność samej łodzi. Powszechnie uznawano, iż oddział najeźdźców przybył kilkoma jednostkami, został pokonany, a zwycięzcy złożyli łup w bagnie jako podziękowanie dla bogów. Konstrukcja tej łodzi jest unikatowa. Zbudowano ją z desek lipowych, które zszyto sznurami z łyka tego samego drzewa. To jedyny tak dobrze zachowany przykład prehistorycznej „szytej” łodzi deskowej w całej Skandynawii, reprezentujący zaawansowaną technologię morską swoich czasów.
Czytaj też: Szczątki z Maroka zmieniają perspektywę ewolucji. Wiemy, kiedy dokładnie doszło do rozdziału linii
Przełom w badaniach przyniosła analiza starych próbek przechowywanych w archiwum Narodowego Muzeum Danii. Naukowcy postanowili przyjrzeć się materiałowi, którym uszczelniono kadłub. Dzięki chromatografii gazowej i spektrometrii mas ustalono, że była to mieszanka zwierzęcego tłuszczu (prawdopodobnie smalcu) oraz smoły sosnowej. To odkrycie okazało się kluczowe. Sosna niemal zupełnie zniknęła z Danii około 6000 lat p.n.e. na skutek wylesiania pod uprawy. Jej obecność w smole jednoznacznie sugeruje, jakoby łódź zbudowano w regionie bogatym w lasy sosnowe. Wcześniejsze teorie wskazywały na okolice Hamburga, jednak nowe dane chemiczne i datowanie radiowęglowe kierują uwagę na wschodnie wybrzeże Morza Bałtyckiego: rejony takie jak Bornholm, Gotlandia, Blekinge czy nawet północna Polska. Datowanie bezpośrednio sznurów z łyka lipowego potwierdziło, iż łódź powstała w tak zwanej przedrzymskiej epoce żelaza, między 381 a 161 rokiem p.n.e.
Dalekosiężna morska wyprawa
Jeśli łódź rzeczywiście pochodziła z rejonu Bałtyku, oznacza to, że załoga musiała pokonać setki kilometrów otwartego morza, by dotrzeć do Als. To świadczyłoby o niebywałym zaawansowaniu umiejętności nawigacyjnych i organizacyjnych.
Jeśli łódź pochodziła z bogatych w lasy sosnowe regionów wybrzeża Morza Bałtyckiego, oznacza to, że wojownicy, którzy zaatakowali wyspę Als, zdecydowali się na morski rajd przez setki kilometrów otwartego morza – podkreśla Mikael Fauvelle, współautor badania
Tak daleki zasięg działania sugeruje, że konflikty i sojusze w tamtym okresie wykraczały daleko poza lokalne spory. Mogły obejmować całe regiony, a prehistoryczna Skandynawia była miejscem o wiele bardziej dynamicznych i rozległych interakcji, niż się powszechnie sądzi. Najbardziej intrygującym znaleziskiem okazał się częściowy odcisk palca, zachowany w materiale uszczelniającym. Składa się z zaledwie siedmiu widocznych grzbietów na długości niecałych 3 milimetrów. Dzięki tomografii rentgenowskiej udało się stworzyć jego trójwymiarowy, cyfrowy model.
Najprawdopodobniej odcisk pozostawił ktoś naprawiający łódź, niechcący wciskając palec w jeszcze miękką smołę. To niezwykle bezpośrednie, niemal intymne połączenie z człowiekiem żyjącym ponad 2000 lat temu. Badacze przeprowadzili też eksperymentalne rekonstrukcje, które wyjaśniły, dlaczego niektóre sznury w łodzi sprawiały wrażenie czteroniciowych. Chodziło o specyficzny sposób ich splatania w miejscach węzłów. Zespół ma nadzieję, że w przyszłości uda się wydobyć starożytne DNA z zachowanej smoły, co mogłoby rzucić jeszcze więcej światła na tożsamość ówczesnych żeglarzy. Samą łódź Hjortspring można dziś oglądać na wystawie w Narodowym Muzeum Danii.