Tak oto powstała Mijia Heated Posture Cushion (znana też jako Mijia Heated Seat Cushion). Niby poduszka, idealnie wyprofilowana pod biurowy fotel. Jednak w środku kryje w sobie całą masę innowacji, o które na pierwszy rzut oka nikt by jej nie podejrzewał, a przy tym kosztuje niewiele, bo około stówki.
Ergonomia, która naprawdę wspiera. I to na różnych poziomach
Poduszka Xiaomi nie jest zwykłym kawałkiem pianki rzuconym na krzesło. Jej konstrukcja została zaprojektowana od zera tak, aby odciążyć cały odcinek lędźwiowy, pośladki oraz uda. Wyprofilowany kształt dba o zachowanie naturalnej krzywizny kręgosłupa, zmuszając nas do przybrania prawidłowej postawy bez uczucia sztywności. Większość z nas przy komputerze siedzi niezbyt zdrowo, więc taki pomocnik bardzo się przyda.

Baza nakładki powstała z jednego odlewu nylonu o wysokiej wytrzymałości – tworzywo jest elastyczne, odporne na odkształcenia i wygięcia, a przy tym bardzo trwałe. Wypełnienie stanowi z kolei wysokiej jakości pianka pamięciowa, która przeszła aż 50 000 cykli testów naciskowych. Co ciekawe, w podstawie umieszczono dwa specjalne otwory wentylacyjne, dzięki którym poduszka nie kumuluje nadmiaru ciepła i wilgoci podczas wielogodzinnego użytkowania. Zwłaszcza latem za to można podziękować.
To, co jednak najbardziej wyróżnia propozycję Xiaomi na tle tradycyjnych poduszek ortopedycznych, to wbudowana elektronika. Po co komu coś takiego w poduszce? Otóż producent nie poszedł w bajery, które działają tylko w sloganach reklamowych, a postanowił zająć się prawdziwym problemem, czyli tym, że często siedzimy przy biurku przez wiele godzin bez żadnego ruchu.

Siedzisko wyposażono w czujnik podczerwieni, który na bieżąco monitoruje czas, jaki spędzamy w pozycji siedzącej. Gdy urządzenie wykryje, że tkwimy w fotelu zbyt długo, wyśle dyskretne przypomnienie zachęcające do rozprostowania nóg. To proste rozwiązanie ma realnie pomóc w wyrobieniu zdrowszych nawyków w trakcie pracy biurowej.
Drugim asem w rękawie jest system podgrzewania z regulacją NTC, który dba o precyzyjne i bezpieczne utrzymywanie stałej temperatury na jednym z trzech dostępnych poziomów. Ciepło przyjemnie rozluźnia spięte mięśnie lędźwiowe, co przyda się zwłaszcza w chłodniejsze, jesienno-zimowe dni.
Działa na kablu i bez prądu
Projektanci pomyśleli też o pełnej mobilności. Poduszka oferuje więc podwójny tryb zasilania – przewodowy oraz bezprzewodowy. W opcji bezprzewodowej nie jesteśmy uwiązani do gniazdka ściennego czy plączącego się pod nogami kabla zasilacza. Nakładkę możemy bez problemu przenieść z biurka na salonową kanapę, fotel w samochodzie czy zabrać ze sobą w podróż.

Niska cena w przedsprzedaży, ergonomiczne wykończenie oraz połączenie inteligentnych przypomnień z delikatnym ogrzewaniem sprawiają, że Mijia Heated Posture Cushion zapowiada się na kolejny sprzedażowy hit w kategorii codziennego zdrowia i wygody od Xiaomi. Na razie sprzęt zadebiutował w Chinach, ale znając życie, bardzo szybko pojawi się w ofercie popularnych importerów i właśnie na to czekam, bo zdecydowanie potrzebuję takiego gadżetu. Co prawda mam już jedną poduszkę, ale czas jej wymiany się zbliża i opcja od Xiaomi zdecydowanie kusi.
Źródło: Xiaomi
