powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

Noc zamienia się w dzień. Olight prezentuje potwora, który doświetli obiekt odległy nawet o kilometr

Kojarzycie ten moment w horrorach, gdy bohaterowie wyciągają latarki i mają przeszukać las albo inny ciemny teren? Ich urządzenia zwykle świecą słabiej niż dziecięce zabawki, a jedyne, co udaje im się rozjaśnić, to ich własne, przerażone twarze. Cóż, taka konwencja, ale jestem pewna, że jeśli na wyposażeniu takiej ekipy byłyby sprzęty Olight, to większość problemów nagle by zniknęła. Podobnie jak ciemność wokół.

J
Joanna Marteklas
52 min temu·3 minuty·
Noc zamienia się w dzień. Olight prezentuje potwora, który doświetli obiekt odległy nawet o kilometr
Chcesz czytać więcej treści jak „Noc zamienia się w dzień. Olight prezentuje potwora, który doświetli obiekt odległy nawet o kilometr"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Na rynku zadebiutował właśnie model Olight Marauder 3, a jego specyfikacja może i jest trochę absurdalnie wyśrubowana, jednak dla miłośników wypraw w dzicz, może okazać się nieoceniona. W dodatku, potężną moc świetlną zamknięto w naprawdę kompaktowej formie.  

W tej specyfikacji bardzo dużo się dzieje

Zacznijmy od tego, że jakimś cudem konstruktorom udało się wycisnąć z tego kompaktowego korpusu maksymalną moc strumienia świetlnego sięgającą aż 25 000 lumenów w trybie światła rozproszonego. Wiem, że liczby tutaj większości niewiele mówiąc, więc napiszę inaczej – po włączeniu na pełną moc, jesteśmy w stanie zmienić noc w dzień w promieniu kilkudziesięciu metrów wokół siebie. Warto też wspomnieć, że nowość ta oferuje dokładnie taką samą jasność, co gigantyczny, flagowy model Olight X9R, pozostając przy tym od niego niemal o połowę mniejszą i zauważalnie lżejszą.

To jednak dopiero połowa jej możliwości. Wykorzystując osobną soczewkę skupiającą, Marauder 3 potrafi wystrzelić niezwykle wąską, skupioną wiązkę światła na odległość sięgającą aż 1 000 metrów. Między trybem szerokim i dalekosiężnym można przełączać się płynnie, a twórcy umożliwili też uruchamianie obu układów optycznych jednocześnie. Otrzymujemy więc jedno narzędzie, które z równą łatwością oświetli całą polanę obozową, jak i pozwoli zidentyfikować szczegóły obiektu oddalonego o kilkaset metrów na przeciwległym stoku góry.

Tym, co jest równie ważne (a może i najważniejsze, gdy jesteśmy w dziczy) jest zasilanie. Mamy tu potężny układ optyczny, więc i akumulator nie może być maleństwem. Na pokładzie tej latarki znalazło się ogniwo litowo-jonowe o pojemności aż 31 900 mAh (118 Wh). Przy wykorzystaniu najniższego, ultraoszczędnego trybu Moonlight, urządzenie potrafi pracować bez przerwy na jednym ładowaniu przez niewiarygodne 14 miesięcy.

Tak olbrzymi zapas energii sprawia, że Marauder 3 pełni również rolę bardzo wydajnego powerbanka ratunkowego. Zintegrowany port USB-C obsługuje dwukierunkowe, szybkie ładowanie o mocy 30W. Wyliczenia producenta wskazują, że zgromadzony w latarce zapas prądu wystarczy na pełne, sześciokrotne naładowanie flagowego smartfona iPhone 17 Pro, co podczas długich wypraw całkowicie odciętych od sieci elektrycznej może okazać się funkcją ratującą życie. Taka wielofunkcyjność jest tu naprawdę na plus.

Z racji, że mamy tu do czynienia ze znacznie bardziej skomplikowanym urządzaniem niż tradycyjna latarka, to na pokładzie znalazł się również ekran. Wyświetlacz w czasie rzeczywistym pokazuje szacowany, pozostały czas pracy na wybranym poziomie jasności, a podczas podłączenia do ładowarki precyzyjnie odlicza czas do pełnego uzupełnienia ogniwa. Osobne wskaźniki informują o aktualnym poziomie naładowania baterii, aktywnej jasności, trybie Moonlight oraz ostrzegają przed ewentualnym przegrzaniem korpusu. Całością sterujemy za pomocą pokrętła, które pozwala na odblokowanie i uruchamianie latarki jednym, płynnym ruchem. Zachowano również tradycyjny, mechaniczny sposób odblokowania, co jest bezcennym udogodnieniem w sytuacjach, gdy pracujemy w grubych rękawicach lub mamy mokre dłonie.

Pancerna konstrukcja gotowa na ciężkie warunki

Mimo że Olight Marauder 3 jest zauważalnie zgrabniejszy od swojego poprzednika X9R, wciąż mamy do czynienia z solidnym sprzętem. Latarka wraz z włożonym akumulatorem waży 840 gramów, mierzy 152 milimetry długości, a jej głowica ma szerokość 75 milimetrów.

Aluminiowy korpus został wzorowo uszczelniony i uzyskał wysokie świadectwo wodoodporności w klasie IPX8, co oznacza bezproblemową pracę nawet po pełnym zanurzeniu w wodzie. Konstrukcja przeszła także pomyślnie testy upadków z wysokości jednego metra na twarde podłoże. Urządzenie będzie oferowane w trzech wariantach kolorystycznych: klasycznej czerni, głębokim granacie oraz wyrazistym odcieniu pomarańczowym.

Oczywiście, takie potężne możliwości odzwierciedla też odpowiednio wysoka cena. Na stronie producenta nowy Marauder 3 został wyceniony na 369,99 dolarów. Drogo, jasne, jednak zapewne ta jedna latarka posłuży wam już przez wiele lat i będzie niezawodnym kompanem na każdy wypad w dzicz.

Źródło: Olight

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Noc zamienia się w dzień. Olight prezentuje potwora, który doświetli obiekt odległy nawet o kilometr"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX