powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Żegnajcie tanie drobiazgi z Chin. Od listopada Unia Europejska doliczy kolejną opłatę do Waszych paczek

Jeszcze kilka lat temu zakupy z Chin były synonimem groszowych wydatków. Można było zamówić sobie jedną, drobną rzecz, bo kosztowała kilka złotych, a wysyłka najczęściej była darmowa. Niestety, najpierw pojawił się VAT, a w tym roku nowe cło, czyli dodatkowe opłaty, które sukcesywnie zaczęły sprawiać, że „chińszczyzna” przestała być już tak atrakcyjna. Jeśli jednak myśleliście, że na tym koniec, to ma złe wieści – Unia Europejska wymyśliła coś nowego.

J
Joanna Marteklas
1h temu·4 minuty·
Żegnajcie tanie drobiazgi z Chin. Od listopada Unia Europejska doliczy kolejną opłatę do Waszych paczek

Fot.: Pexels

Chcesz czytać więcej treści jak „Żegnajcie tanie drobiazgi z Chin. Od listopada Unia Europejska doliczy kolejną opłatę do Waszych paczek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Organy regulacyjne powoli, ale z bezwzględną konsekwencją dokręcają śrubę chińskiemu przemysłowi e-commerce, a zmiany wejdą w życie już za moment, bo dokładnie 1 listopada 2026 roku, funkcjonując pod nazwą unijnej opłaty manipulacyjnej (ang. Union Handling Fee – UHF).

Krótka historia końca „chińszczyzny za grosze”

Żeby zrozumieć, w którym miejscu się znaleźliśmy, warto cofnąć się o parę lat i prześledzić ten e-commerce’owy proces krok po kroku. Jeszcze w lipcu 2021 roku Unia Europejska zlikwidowała zwolnienie z podatku VAT dla tanich przesyłek spoza UE. To był pierwszy moment, kiedy ceny produktów z Chin poszły w górę, jednak nie był to bardzo duży cios i w większości przypadków nadal opłacało się tam kupować, zwłaszcza dzięki darmowej wysyłce.

Jednak w lipcu tego roku się to zmieniło, a wszystko za sprawą obowiązkowego cła dla każdej przesyłki. Wcześniej istniał próg 150 euro, dopiero po jego przekroczeniu trzeba było dodatkowo dopłacać. Od lipca natomiast płacimy 3 euro dodatkowo i to nie za paczkę, a za każdą kategorię produktową. Innymi słowy – za 10 par tych samych skarpetek zapłacimy więcej tylko o 3 euro, ale jeśli do zamówienia dodamy buty, sznurówki i wisiorek, to robi nam się łącznie 12 euro opłaty do zwykłych cen.

W ten sposób kupowanie jednego przedmiotu, zwłaszcza droższego, nie było jeszcze taką tragedią, ale już wybieranie wielu tanich drobiazgów przestało mieć sens. W wielu przypadkach bowiem kwota cła przewyższała to, co trzeba było zapłacić za sam produkt. I niestety, ta taktyka UE podziałała, bo liczba zamówień do naszego kraju mocno spadła.

Opłata manipulacyjna od 1 listopada. Pułapka tkwi w zgłoszeniu celnym

Od przyszłego miesiąca do zestawu „VAT + cło” dołącza kolejna, sztywna opłata w wysokości 2 euro (około 9 złotych). Oficjalne uzasadnienie Brukseli? Konieczność pokrycia gigantycznych kosztów obsługi logistycznej i celnej paczek zalewających europejskie lotniska i sortownie. Wolumen przesyłek stał się tak ogromny, że tradycyjne systemy kontroli po prostu zaczęły pękać w szwach.

Najbardziej zdradliwy jest jednak sam mechanizm naliczania tej opłaty. Unijna opłata manipulacyjna nie będzie bowiem doliczana ogólnie do całej paczki, ale do każdej osobnej pozycji na zgłoszeniu celnym.

Działać to będzie więc na podobnej zasadzie jak w przypadku wspomnianego cła. Kupując kilka koszulek z bawełny opłata wyniesie 2 euro, ponieważ na zgłoszeniu celnym będzie to jedna pozycja. Jednak jeśli pojawi się wśród nich koszulka z poliestru? Wówczas będą to już 4 euro opłaty manipulacyjnej. W ten sposób robi nam się właściwie 5 euro dodatku do zakupów, nie licząc VAT-u.

Czy istnieje jakakolwiek droga ucieczki od nowych przepisów? Jedynym wyjściem staje się zamawianie produktów, które fizycznie znajdują się już na terytorium Unii Europejskiej. Opłata UHF nie powinna być naliczana w przypadku towarów wysyłanych z magazynów zlokalizowanych w Europie. AliExpress czy Shein mają masę magazynów na terenie wspólnoty, więc w wielu przypadkach nie jest to duży problem. Jednak i tutaj nie jest aż tak różowo, bo nie spłacimy UHF tylko wtedy, gdy sprzedawca wcześniej w pełni uregulował wszelkie należności celno-podatkowe przy imporcie hurtowym. Jeśli tego nie zrobił, obowiązek ten i tak spadnie na ostatecznego odbiorcę przy dostawie.

Eksperci podatkowi zwracają uwagę, że Unia doskonale zdaje sobie sprawę z napięć, jakie wywołuje ten system. Jak zauważa Katarzyna Kędzierska, menedżer w Zespole ds. Podatków Pośrednich w KPMG w Polsce (w wypowiedzi dla Business Insidera), w Unii trwają już prace nad obniżeniem opłaty celnej przy imporcie do składów celnych przeznaczonych do sprzedaży na odległość. Rozwiązanie to ma jednak wejść w życie dopiero 1 lipca 2028 roku, a jego ostateczna stawka wciąż pozostaje owiana tajemnicą.

Czas przeprosić się z lokalnymi sklepami?

Nie ma co do tego wątpliwości – era bezmyślnego dorzucania do koszyka drobiazgów za euro czy dwa właśnie przechodzi do historii. Zsumowane opłaty (VAT + cło minimum 13 zł + opłata manipulacyjna 9 zł od pozycji) sprawiają, że kupowanie tanich dupereli z Chin nie ma już sensu. Przynajmniej na razie, dopóki chińscy giganci e-commerce, tacy jak Temu czy AliExpress, nie przestawią się jeszcze bardziej na model dużych, zbiorczych magazynów europejskich lub zaczną agresywnie konsolidować przesyłki.

Jednak najsmutniejsze jest niestety to, że finalnie nie skończy się to tym, iż będziemy kupować lokalne produkty. Nie. Ta drobnica, którą zamawialiśmy z Chin się nie zmieni. Będzie po prostu na polskich serwisach sprzedażowych i w polskich sklepach, kupowana hurtowo z Azji, wciąż z napisem „Made in China”. Lokalni wytwórcy raczej na tym niewiele zyskają.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Żegnajcie tanie drobiazgi z Chin. Od listopada Unia Europejska doliczy kolejną opłatę do Waszych paczek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX