Nowozelandzkie papugi kea (Nestor notabilis) są znane ze swojej inteligencji i ciekawości. To bardzo towarzyskie ptaki, żyjące w stadach od kilku do kilkunastu osobników. Potrafią rozwiązywać łamigłówki, a w naturze używają narzędzi.

W poszukiwaniu pożywienia często zapuszczają się w pobliże ludzkich siedzib. Ich dociekliwość i zdolność do uczenia się sprawiają, że bywają dokuczliwe. Potrafią przeszukać namiot turysty lub jego plecak w poszukiwaniu interesujących przedmiotów. Zdarza się, że urywają wycieraczki aut i gumowe uszczelki szyb. Potrafią też zniszczyć łączenia rynien lub poszycia dachu. To akurat sprowadziło na nie kłopoty. W przeszłości do łączenia metalowych elementów często stosowano blachę ołowianą. Przypuszcza się, że papugi ulegały zatruciu ołowiem, co wpłynęło na ich liczebność. 

Nie bez znaczenia była wrogość ludzi. Papugi kea są głównie roślinożerne, ale potrafią ranić ostrym dziobem zwierzęta, by dostać się do tkanki tłuszczowej pod skórą. Zranione w ten sposób owce umierały czasem z powodu infekcji. Hodowcy owiec uznali więc papugi za groźne szkodniki. Większość tych ptaków po prostu wytępiono. W ciągu stulecia wybito około stu tysięcy. Do 1970 roku za ich zabijanie wypłacano nagrody. 

Populacja spadła w końcu tak bardzo, że Nestor notabilis objęto ochroną. Dziś żyje ich około 5-6 tysięcy osobników. Można ich populację próbować odtworzyć. Jednak hodowanie tych ciekawskich i energicznych ptaków w niewoli nastręcza trudności: potrzebują bowiem ciągłej stymulacji i zabawy

Czy papugi kea można nauczyć obsługi dotykowego ekranu? 

W magazynie „Biology Letters” opisano eksperymenty naukowców, którzy postanowili sprawdzić, czy papugi zrozumieją obsługę ekranów dotykowych. Mogłoby to zapewnić ptakom hodowanym z myślą o wypuszczeniu na wolność odpowiednią stymulację intelektualną. Przede wszystkim badanie miało stwierdzić jednak, jak bardzo pojętnymi są zwierzętami 

Kee nauczono prostej zabawy. Ptaki miały przechylać równoważnię tak, by piłka wpadła do pojemnika po lewej lub prawej stronie. Otrzymywały smakołyk, gdy potrafiły wskazać, gdzie wpadła piłka. Z łatwością to pojęły. 

Potem badacze przenieśli grę na ekran. Papugi nie mogą obsługiwać dotykowych ekranów dziobami ani pazurami. Te, podobnie jak ludzkie paznokcie, zbudowane są z keratyny i nie przewodzą prądu. Mogą jednak zrobić to językiem.  

Naukowcy skłonili ptaki do oswojenia się z ekranami smarując je masłem orzechowym. Gdy ptaki już pojęły, że dotknięcie ekranu językiem wywołuje na nim zmianę, grę przeniesiono na ekran. Podobnie jak w zabawie „na żywo”, dostawały pokarm, gdy zgadły, gdzie skrywa się piłka, która spadła z równoważni. Także komputerową grę kee pojęły bez problemu. 

Ptaki nie są tak pojętne jak niemowlaki

Gdy jednak badacze postanowili połączyć grę fizyczną z komputerową, ptaki tego nie pojmowały. Uważały prawdziwe piłeczki za wirtualne i próbowały kierować nimi na ekranie

Podobne badania przeprowadzone na półtorarocznych niemowlętach wskazują, że dzieci odróżniają fizyczną rzeczywistość od tego, co dzieje się na ekranie. Nie oczekują, że fizyczny ruch wywoła akcję na ekranie, ani odwrotnie – że dotykanie ekranu zmieni świat. 

Papugi kea, mimo iż niezwykle inteligentne, tego już nie potrafią. Nie jest jednak jasne, czy nie jest to wina anatomii. Ptaki mają oczy rozmieszczone po bokach głowy, co sprawia, że zakres ich widzenia stereoskopowego (widzenia głębi) jest bardzo wąski. 

Źródła: University of Auckland, Biology Letters