To informacja, na którą miłośnicy zwierząt czekali od lat. Ciemną stronę parków SeaWorld obnażył kilka lat temu dokumentalny film Blackfish. Widzieliśmy na nim, do czego zdolne są zdesperowane zwierzęta, latami wykorzystywane i przetrzymywane w koszmarnych warunkach. 

Film wzbudził wiele kontrowersji. Niektórzy oskarżali twórców o wprowadzanie widzów w błąd i szerzenie nieprawdziwych informacji. Jednak, co istotne, film zwrócił uwagę na znacznie krótszy wiek życia orek w niewoli w stosunku do życia na wolności. Zaledwie 6 miesięcy po premierze w stanie Kalifornia wprowadzono zakaz przetrzymywania tych zwierząt w niewoli.

Orki są uważane za najbardziej towarzyskie walenie. Żyją w grupach liczących od 5 do 40 osobników. W stadzie przewodzi najstarsza samica. Po jej śmierci, stado zazwyczaj się rozpada. Córki z potomstwem tworzą nowe grupy, a samce rozpoczynają samotne wędrowanie. Każde stado orek ma własny styk komunikowania, który jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Dodatkowo obserwuje się różnice dialektyczne między orkami żyjącymi na wolności i tymi, które prowadzą osiadły styl życia. Orki witają się  pocierając się nawzajem pyskami, lubią razem skakać i lądować na plecach lub na brzuchu.

Niestety koniec pokazów nie oznacza końca niewoli orek. Widowiskowe pokazy dla masowej publiczności zostaną w SeaWorld zastąpione warsztatami edukacyjnymi z udziałem zwierząt, które jednak mają być przetrzymywane w innych warunkach, znacznie bardziej zbliżonych do naturalnych. SeaWorld twierdzi, że zamierza edukować i informować, a nie urządzać pokazy cyrkowe z udziałem zwierząt.

Informacja parku SeaWorld z San Diego to dopiero pierwszy krok w kierunku poprawy życia tych zwierząt. Wiele krajów wciąż pozwala na przetrzymywanie orki w niewoli. Dopóki ta praktyka nie zostanie ukrócona, zwierzęta będą wciąż wykorzystywane do celów rozrywkowych.

Zobacz trailer filmu "Blackfish":