powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Pasek postępu ładuje wspomnienia. Stary Windows na nadgarstku i to nie na smartwatchu

Klasyczne zegarki zawsze stawiały przede wszystkim na prostotę, co w dzisiejszych czasach docenia się jeszcze bardziej, bo alternatywą są przecież przeładowane powiadomieniami oraz aplikacjami smartwatche. Jednak od czasu do czasu ta tradycja zbacza w bardziej szalone rejony, pozostając przy analogowych mechanizmach, ale stawiając na tarcze tak odjechane, że ciężko oderwać od nich wzrok.

J
Joanna Marteklas
8 min temu·3 minuty·
Pasek postępu ładuje wspomnienia. Stary Windows na nadgarstku i to nie na smartwatchu
Chcesz czytać więcej treści jak „Pasek postępu ładuje wspomnienia. Stary Windows na nadgarstku i to nie na smartwatchu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dokładnie takim modelem jest Desktop 95. Nie znajdziemy tu żadnych dotykowych ekranów ani modułów Bluetooth, a jedynie tarczę, która przypomina pulpit starego Windowsa. Znalazło się tu miejsce nawet na powiadomienia i dwa rodzaje kursorów. Tak, żeby przywołać jeszcze więcej nostalgii.

Pikselowy kursor, który wreszcie robi coś pożytecznego

Żyjemy w czasach cyfrowego przebodźcowania, w których smartfon i smartwatch rywalizują o to, który skuteczniej nas rozproszy. Cały współczesny sprzęt został zaprojektowany po to, by bezustannie nas pośpieszać. Asystenci AI podpowiadają, jak szybciej odpisać na maila, komunikatory firmowe pulsują czerwonymi kropkami, a zegarek na nadgarstku wibruje przy każdym powiadomieniu. Nic dziwnego, że coraz więcej osób stawia na rozwiązania analogowe lub przynajmniej takie pozbawione ekranu.

W takich okolicznościach narasta też nostalgia za czasami, kiedy komputer włączał się przez długi czas, a muzyka była dostępna tylko na płytach albo kasetach. Oczywiście, realnie rzecz biorąc wystarczyłoby dziesięć minut spędzonych z takim Windowsem 95, by doprowadzić nas do szału, ale nostalgia rządzi się swoimi prawami. Wiele rzeczy pamiętamy przez różowe okulary.  

Marka Benlywatch postanowiła dać nam trochę wizualnej przyjemności bez wad realnego sprzętu. Przekuła więc tę tęsknotę w konkretny obiekt i zdecydowanie projektanci nie poszli tu na łatwiznę. Zamiast wstawiać tradycyjne wskazówki na tle wydrukowanego obrazka, rolę odmierzaczy czasu powierzyli pikselowym kursorom myszki – charakterystycznej strzałce oraz małej łapce z wyciągniętym palcem. Trzeba przyznać z lekką ironią, że pokazywanie aktualnej godziny to najbardziej pożyteczna praca, jaką te kursory wykonały od dawna.  

Na tarczy odtworzono wszystko to, co pokolenie dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków pamięta z pierwszych domowych pecetów. Mamy tu charakterystyczny morski odcień tła, kanciaste okienka z plikami oraz pasek zadań ze słynnym przyciskiem Menu. Całość uzupełnia drobny komunikat dialogowy przypominający o ładowaniu wspomnień.

Nie ma tu więc idealnej grafiki i obłych kształtów, a jedynie kanciaste motywy i przeważające szarości z połowy lat 90. Co ciekawe, ta dawna estetyka nie wynikała przecież z artystycznej fanaberii twórców, lecz z drastycznych ograniczeń ówczesnych kart graficznych. Dziś te dawne bariery sprzętowe stają się uwielbianym stylem retro, za który fani tych klimatów są w stanie zapłacić niemałe pieniądze.

Zegarek, który umie tylko jedno – wskazywać czas

Współczesne smartwatche próbują być wszystkim naraz. Za to je pokochaliśmy, a z czasem również znienawidziliśmy.  Od osobistego trenera, przez kardiologa, aż po mobilne biuro. Niektóre nawet wprost zastępują smartfona. Desktop 95 robi natomiast coś odwrotnego i chyba właśnie na tym polega jego największa siła. Szwajcarski mechanizm kwarcowy zamknięty pod stalowym deklem ma tylko jedno zadanie i nie wymaga nieustannego ładowania co drugi dzień.

To gadżet stworzony z myślą o ludziach, którzy mają już dosyć bycia w ciągłej gotowości pod mailem i po prostu chcą nosić na ręce sympatyczny symbol prostszych czasów. Czasów, kiedy najgorszą rzeczą, jaka mogła się przytrafić podczas pracy na komputerze, nie był pożar w projekcie na Slacku, ale nagłe zawieszenie się Pasjansa przed ułożeniem ostatniej karty. Niestety, nie każdy fan retro będzie mógł go założyć. Choć cena została ustalona na całkiem przyjemne 159 dolarów, to Benlywatch wyprodukował zaledwie 500 sztuk, które jeszcze w tym miesiącu trafią do tych, którym uda się do upolować. Reszcie pozostaje patrzenie na zdjęcia w sieci.  

Źródło: Benylwatch

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Pasek postępu ładuje wspomnienia. Stary Windows na nadgarstku i to nie na smartwatchu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX