Pierwsze spekulacje na temat pentakwarku pojawiały się już w latach 60 ubiegłego stulecia. Podobnie było z bozonem Higgsa. Potwierdzenie istnienia tych cząstek było jednak możliwe dopiero dzięki eksperymentom z wykorzystaniem Wielkiego Zderzacza Hadronów w Europejskim Ośrodku Badań Jądrowych CERN.

W 1964 roku dwaj fizycy Murray Gell-Mann i George Zweig niezależnie zaproponowali istnienie cząstek elementarnych zwanych kwarkami. Zweig ukuł termin "asy" , ale to nazwa Gell-Manna "kwark" ostatecznie została przyjęta. Model Gell-Manna  z 1964 roku zakładał możliwość istnienia hadronów złożonych z więcej niż trzech (minimalna ilość) kwarków, w tym m.in. istnienie pentakwarków, cząstek złożonych z czterech kwarków i antykwarku. Nazwę pentakwark ukuł Harry Lipkin w 1987 roku. W tym samym roku itnienie tej cząstki przewidział m.in. polski badacz Michał Praszałowicz. 

Na początku XXI wieku odkrycie pentakwarków zgłaszało kilka zespołów badawczych. Jednak za każdym razem te odkrycia nie znajdowały potwierdzenia w kolejnych eksperymentach.

- Pewnego rodzaju zła sława towarzyszy od wielu lat pentakwarkom, dlatego byliśmy bardzo ostrożni podczas naszych badań. Już wiele razy zgłaszano to odkrycie, tylko po to by potem je podważyć. Tym razem jednak jesteśmy już pewni - mówił Patrick Koppenburg, fizyk z CERN w rozmowie z BBC News.

Odkrycie nowej cząstki ogłoszono podczas konferencji prasowej w CERN. Zdaniem naukowców pentakwark jest czymś o wiele większym niż "tylko" kolejną cząstką elementarną. Jest on krokiem do usystematyzowania kwarków, który pozwoli zrozumieć, jak zbudowana jest materia.

Czytaj więcej