Wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom młodego pokolenia, wiąże się ze spełnianiem wcześniej nieakceptowalnych żądań w środowisku pracy. Wśród coraz częściej wskazywanych niecodziennych benefitów pracowniczych, jest możliwość przychodzenia do pracy z ulubieńcem. Pomimo tego, że wśród wielu pracowników biurowych pomysł może wzbudzać uśmiech, inicjatywa ta niesie za sobą konkretne wymierne korzyści – zauważane także w dużych firmach na całym świecie.

Pies buforem na codzienne wyzwania

To, że posiadanie zwierząt wychodzi nam na zdrowie – zostało potwierdzone licznymi badaniami. Wśród wyników wartych wspomnienia są wnioski, że u opiekunów zwierząt obserwuje się niższą częstotliwość zachorowań (Siegel 1990, Headey et al. 2002), lepszą przeżywalność w rok po zawale (Friedmann i Thomas 1995), a także większe poczucie wspólnoty społecznej i zmniejszenie osamotnienia oraz skłonności do depresji (Healdey 1999). Coraz więcej badań, pokazuje także, że obecność zwierząt stanowi nieocenione wsparcie w interakcjach społecznych, stanowiąc rodzaj ochrony i bufora w stresujących sytuacjach.


Odstresuj się dzięki smyczy!

Już w latach 90-tych zaobserwowano, że stresujące zadania lepiej wykonywać w towarzystwie psa, niż przyjaciela czy obcej osoby. W obecności psa, uczestniczki badania popełniały mniej błędów i zdecydowanie mniej się stresowały, w oparciu o pomiary m.in. ciśnienia tętniczego (Allen et.al 1991). W innym badaniu mierząc poziom hormonu stresu (kortyzolu), stwierdzono jego spadek w samej obecności obcego psa terapeutycznego (Barker et al. 2005). Towarzystwo zwierzęcia, stało się uzasadnione w stresujących zawodach, jak np. makler giełdowy, u których stwierdzono kojący wpływ na nadciśnienie tętnicze w obecności psa lub kota, już w ciągu pół roku od ich nabycia (Allen et al.2001).


Pies jako biurowy „uspokajacz”?

Możliwe, ale tylko jeśli zostanie wpuszczony do biura po spełnieniu konkretnych oczekiwań, czyli po przejściu okresu próbnego, w którym będzie zachowywał się zgodnie z założonym regulaminem pracy w danej firmie. Bo przecież niewychowany pies, np. szczekający na kserokopiarkę, czy źle znoszący przestrzeń biurową i współpracowników, nie będzie wpływał odstresowująco ani na opiekuna, ani na jego otoczenie. Poza tym kluczowe jest, aby w ramach Pets at Work zapewnić przepływ informacji oraz poczucie bezpieczeństwa wszystkim pracownikom firmy, także tym którzy mogą nie chcieć spotkać psa na swojej drodze.

Dlatego warto skorzystać z pomocy ekspertów i doświadczonych reprezentantów firm, które z sukcesem otworzyły swoje biura na zwierzęta, zrzeszonych w sojuszu Purina Pets At Work Alliance. Dobrowolnie przystępując do sojuszu, możesz nieodpłatnie skorzystać z pomocy ekspertów Nestlé PURINA®, którym od lat przysługuje przywilej pracy z psami w przestrzenia biurowych.

Dr n. wet Sybilla Berwid-Wójtowicz, która od kilku lat regularnie przychodzi do biura z psem

Największym biurem zezwalającym na obecność zwierząt w Europie jest biuro Nestlé w Gatwick, gdzie pracuje ponad 1200 pracowników i ponad 70 psów. W Wielkiej Brytanii psy mogą towarzyszyć w biurach Nestlé PURINA od 2003 roku.