Pieluchy z meduzy? Choć brzmi to niezbyt zachęcająco i kojarzy się z niezłym bałaganem, naukowcy obiecują, że będą o wiele czystszym rozwiązaniem i bardziej przyjaznym, nie tylko dla dzieci i rodziców, ale przede wszystkim dla środowiska.

W pełni ekologiczny produkt został opracowany przez firmę Cine’al Ltd., czyli stat-up nanotechnologiczny z Izraela. Inspiracją do opracowania nowej generacji pieluch stało się badanie prowadzone na Uniwersytecie w Tel Avivie, które wykazało, że ciało meduzy jest niezwykle chłonne. Okazuje się, że pieluchy zrobione z tego tworzywa mogą absorbować nawet dwukrotnie więcej wilgoci niż powszechnie stosowane pieluchy jednorazowe. Jednak w przeciwieństwie do nich, rozkładają się w ciągu 30 dni, a nie - tak jak pieluchy jednorazowe - nawet setki lat. 

Przeciętny maluch, zanim nauczy się korzystać z nocnika, zużywa 6-8 tysięcy jednorazowych pieluch. To prawie tona mieszanki plastiku, bawełny i polimerów. Co z nią zrobić?

Cine’al planuje produkować także inne chłonne produkty za pomocą tej technologii, takich jak m.in. gąbki medyczne, podpaski czy nawet papier toaletowy. Materiał powstaje z ciała meduzy, do którego dodaje się antybakteryjne nanocząstki. Otrzymany surowiec otrzymał nazwę "Hydromesh". 

Wykorzystanie meduz jest teraz szczególnie atrakcyjne, ponieważ ich populacja przeżywa prawdziwy boom wskutek prowadzonych na świecie intensywnych, przemysłowych połowów ryb oraz postępującego globalnego ocieplenia. Agresywne rybołówstwo powoduje, że meduzy napotykają coraz mniej drapieżników i muszą rywalizować z mniejszą liczbą osobników. Meduzy bardzo dobrze adaptują się do coraz cieplejszych temperatur. Badacze ostrzegają, że jeśli ten stan rzeczy się utrzyma, za jakiś czas meduzy zdominują oceany. 

Do tej pory znaleziono niewiele zastosowań meduzy. Izraelska firma ma dlatego nadzieję, że jej produkty pozwolą zrealizować dwa ekologiczne cele jednocześnie: ograniczenie składowania odpadów ,i przeciwdziałanie nadchodzącej inwazji meduz.

Produkty Cine’al nie są jeszcze dostępne w sprzedaży. Firma na razie planuje utworzenie specjalnych farm w Korei i Stanach Zjednoczonych.