W skład załogi weszli 56-letni Nie Haisheng, 54-letni Liu Boming i 45-letni Tang Hongbo. Zasiedli za sterami statku załogowego Shenzhou-12, który został wyniesiony na orbitę dzięki rakiecie Long March-2F. Statek wystrzelono w czwartek rano z portu kosmicznego na pustyni Gobi. Ma zacumować w Tianhe – głównej części stacji Tiangong – po około ośmiu godzinach lotu.

To pierwsza załogowa misja Narodowej Chińskiej Agencji Kosmicznej (CNSA) od 2016 roku i pierwsza w ogóle, która ma przetransportować ludzi na Tiangong. To też najdłuższa misja w historii CNSA – trzej astronauci spędzą na stacji trzy miesiące. Wszystkie wcześniejsze chińskie misje załogowe trwały nie dłużej niż miesiąc.

6000 szkoleń i trening w wodzie

Chiny snują śmiałe plany podboju kosmosu. W zeszłym roku eksplorowały Księżyc, w tym wysłały lądownik na Marsa. Budowa Tiangong to kolejny przykład ich pozaplanetarnych ambicji.

Stację zaczęto konstruować przed kilkoma miesiącami, w kwietniu 2021 roku. Szybko uruchomiono pierwszy kluczowy moduł – Tianhe. Załoga, która właśnie jest w drodze na Tiangong, będzie mieszkać w walcu o wymiarach 16,6 metra na 4,2 metra. Moduł posiada oddzielne przestrzenie mieszkalne dla każdego z uczestników misji, bieżnię do ćwiczeń oraz centrum komunikacji z dostępem do poczty elektronicznej i połączeń wideo z kontrolą naziemną.

W środę, dzień przed startem, taikonauci spotkali się z dziennikarzami. Powiedzieli, że nie obawiają się misji. Nie Haisheng – dowódca – był w kosmosie dwa razy, Liu raz, tylko dla Tanga jest to pierwszy lot kosmiczny. W ramach przygotowań załoga szkoliła się przez ponad 6000 godzin. Trening obejmował m.in. setki podwodnych salt w pełnym ekwipunku kosmicznym.

Astronauci będą pracować nad budową stacji

Jaki jest cel misji? Głównym zadaniem astronautów będzie koordynacja zadań konstrukcyjnych i praca nad rozbudową stacji. Czekają ich też dwa spacery kosmiczne i kilka eksperymentów do wykonania – w tym testy nowego ramienia robotycznego i systemów podtrzymywania życia.

– Jest wiele do zrobienia… Zadania mogą być żmudne i będzie wiele wyzwań – powiedział Nie. Urodzony w Hubei były pilot sił powietrznych jest najstarszym chińskim astronautą, który kiedykolwiek poleciał w kosmos. W czasie konferencji wyznał, że „każdy krok niesie ze sobą ciężar oczekiwania partii i narodu chińskiego”.

Presja ze strony władz komunistycznych rzeczywiście może być spora. Pekin przygotowuje się do uczczenia 100. rocznicy powstania rządzącej partii komunistycznej, która przypada na 1 lipca. Oczekuje się, że do tego dnia działalność stacji kosmicznej Tiangong zostanie oficjalnie zainaugurowana.

Chiny proponują współpracę innym krajom

Start Shenzhou-12 był transmitowany przez państwowe media. Pokazano ujęcia z wnętrza kabiny nie tylko z momentu startu, ale także gdy statek wszedł już na orbitę. Jonathan McDowell, astronom z Harvard Smithsonian Center for Astrophysics, zauważa, że emisja na żywo takiego wydarzenia to dobry krok ze strony Chin. Warto przypomnieć, że Chiny – pilnie strzegące „tajemnicy państwowej” – nie informowały o niektórych wcześniejszych startach.

McDowell dodaje, że nie powinniśmy oczekiwać podobnych relacji z kolejnych etapów misji. Szczególnie że Chiny i chińscy astronauci nie mają doświadczenia w pracy na stacji kosmicznej. Mogą więc np. napotkać na problemy w czasie dokowania, a z tym z pewnością nie zechcą się podzielić ze światem.

Amerykańskie prawo zabrania NASA współpracy z chińskimi astronautami. Oznacza to, że żaden chiński astronauta nie był na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). W środę podano, że Chiny oczekują, iż zagraniczni i chińscy astronauci będą wspólnie uczestniczyć w misjach na chińskiej stacji kosmicznej. McDowell stwierdził jednak, że propozycja Chin nie dotyczy pełnej współpracy międzynarodowej, jak w przypadku ISS, ale raczej jest ofertą prowadzenia eksperymentów dla innych krajów na chińskiej stacji.

 

Źródło: The Guardian.