Premiera: 25 września 2009 - KINO ŚWIAT

TWÓRCY:

Reżyseria - Gilles De MaistreScenariusz - Marie-Claire JavoyAdaptacja Scenariusza - Gilles De MaistreZdjęcia - Gilles De MaistreMontaż - Marie QuintonMuzyka - Armand Amar

OPIS FILMU:

Zgodnie z talmudyczną legendą dziecko, przychodząc na świat, pamięta swoje poprzednie życie, ale anioł, który towarzyszy narodzinom, nakazuje mu zachować tę wiedzę w tajemnicy. Kładzie palec na ustach niemowlęcia, aby mogło o wszystkim zapomnieć. Anielski dotyk poprzedza pierwszy krzyk dziecka i pozostawia ślad – niewielkie wgłębienie pomiędzy górną wargą a nosem...

Oto narodziny w skali całej planety pokazane na wielkim ekranie. Różnice pomiędzy wieloma krajami, społeczeństwami i kulturami podczas tego najpiękniejszego i najbardziej niezwykłego dnia. W ciągu 24-godzin na całej ziemi losy kilku bohaterów przecinają się w tej wyjątkowej, a zarazem wspólnej dla nich chwili – kiedy dziecko przychodzi na świat.
10 kobiet, z różnych krajów, kultur, języków. Co może łączyć paryską baletnicę z mieszkającą na ulicy biedną Hinduską lub jedną z dziecięciu żon masajskiego wojownika? Jest takie potężne doświadczenie, które jednoczy wszystkie kobiety na całym świecie bez względu na wykształcenie, wyznanie i status materialny: to narodziny dziecka. Cudowne, przerażające, niezwykłe, piękne lub pełne cierpienia, lecz nade wszystko uniwersalne przeżycie, pozwalające poczuć pierwotną moc: pierwszego oddechu, pierwszego krzyku.
Film z udziałem rzeczywistych bohaterów jest świadectwem tego magicznego momentu początków życia. Odkrywa uniwersalizm narodzin, które są przecież tak niepowtarzalne i różne jak każdy z nas.
Historia toczy się na pięciu kontynentach, od najsłabiej rozwiniętych, zacofanych regionów po obszary najbardziej zurbanizowane.

ZAĆMIENIE

Bohaterki filmu Gillesa de Maistre'a łączy jeszcze jedna, niezwykła okoliczność: swoje dzieci rodzą w dniu zaćmienia słońca. Cień księżyca przechodzi przez kolejne kontynenty i kraje a my towarzyszymy kolejnym ciężarnym w wielkim misterium narodzin. Reżyser zaprasza nas do obserwowania tych niezwykle intymnych i emocjonalnych chwil w różnych zakątkach świata: od Tanzanii, przez Puszczę Amazońską po Japonię i Syberię. Jak różne są kultury i kraje z których wywodzą się bohaterki, tak różne są też nastroje i wybory towarzyszące narodzinom potomka. Zobaczymy więc rajski poród w wodzie w towarzystwie delfinów i cesarkę przeprowadzoną przy minus 50 stopniach Celsjusza za oknem; całkowicie naturalny, odbywający się bez jakiejkolwiek asysty poród w domu i przepełnioną porodówkę w Wietnamie, gdzie dziennie przychodzi na świat 120 dzieci.

MEKSYK

Adriana, doświadczona położna, specjalizuje się w porodach w wodzie. Gaby, jej podopieczna, oczekując narodzin swojego drugiego dziecka ćwiczy w basenie z delfinami. Adriana od lat zgłębia wpływ jaki ma kontakt z tymi zwierzętami na dziecko w brzuchu matki i po porodzie. Wydawane przez delfiny ultradźwięki docierają do dziecka za pośrednictwem wód płodowych. Jak dowodzą badania wibracje które im towarzyszą mają korzystny wpływ na pracę ludzkiego mózgu, pozwalają zrównoważyć działanie lewej i prawej półkuli. a także wzmacniają układ immunologiczny. Adriana i współpracujący z nią lekarze oraz trenerzy delfinów proponują rodzącej przeciwieństwo odhumanizowanego szpitalnego porodu podczas którego kobieta traktowana jest jak maszyna i nikogo nie interesują jej indywidualne potrzeby, uczucia, myśli, życzenia czy emocje, które towarzyszą narodzinom dziecka. Także dziecko zasługuje na to, by traktować je z odpowiednim szacunkiem, jak myślącą i czującą istotę. Proces narodzin jest częścią natury, nie powinno się go w żaden sposób zaburzać. Zdaniem Adriany przyspieszanie porodu poprzez podawanie leków, czy cesarskie cięcie pozbawia dziecko siły, potrzebnej by zaadaptować się w nowych warunkach. Dzieci urodzone siłami natury, w sposób niezmedykalizowany są spokojniejsze, bardziej otwarte i chętne do poznawania świata, szybciej też się rozwijają: wcześniej zaczynają siadać, chodzić, mówić, a także czytać i pisać. "Witając nowego człowieka z należną mu miłością i szacunkiem, zasiewamy ziarno miłości i pokoju dla całej ludzkości" - mówi Adriana.

STANY ZJEDNOCZONE

Vanessa mieszka w małej artystycznej komunie w stanie Maine. Decyduje się na bardzo popularny ostatnimi laty w USA tzw. "poród wolny" (free birth), który odbywa się w domu, bez asysty lekarza lub nawet położnej - nic nie powinno zakłócać więzi między matką a dzieckiem. Ruch na rzecz wolnych porodów powstał jako odpowiedź na nadmierną medykalizację narodzin i postuluje powrót do fizjologicznych korzeni, do natury. Matka jest osobą najbardziej wykwalifikowaną do tego, by sprowadzić swoje dziecko na świat, nie potrzebuje do tego leków, kroplówek, sprzętu, ani personelu medycznego. Wystarczy, że zaufa instynktowi macierzyńskiemu.
Choć to jej pierwsze dziecko Vanessa jest całkowicie pewna, że poradzi sobie sama, bo jej ciało wie, co powinno robić. Wierzy, że nawet jeśli pojawią się nieoczekiwane problemy podczas porodu, to instynktownie znajdzie odpowiednie rozwiązanie. Jej partner Michael oraz pozostali mieszkańcy wielkiego domu: artyści i działacze społeczni związani z ruchem alterglobalistycznym razem z nią czekają na pierwsze skurcze. Cała społeczność będzie uczestniczyć w narodzinach swojego nowego członka. Michael niepokoi się zbliżającym porodem, chciałby żeby na wszelki wypadek była w pobliżu położna. Jednak Vanessa jest całkowicie pewna swojej decyzji, by rodzić samodzielnie. Sama się przygotowuje: ćwiczy jogę i masaże, przygotowuje ziołowe herbaty, które pomogą jej się rozluźnić. Poród zaczyna się przy pełni księżyca. Vanessa siedzi w nadmuchiwanym basenie w swojej sypialni. Towarzyszą jej wszyscy członkowie wspólnoty, którzy śpiewem pomagają jej znieść trudy narastających skurczów.

BRAZYLIA, PUSZCZA AMAZOŃSKA