Łańcuchowy przeszczep nerek to metoda znana i rozpowszechniona na świecie. Polega ona na tym, że co najmniej trzy osoby "wymieniają" się nerkami. Zabieg jest nadzieją dla osób, które z powodu niezgodności immunologicznej nie mogą otrzymać nerki od osób z rodziny.

W operacji przeprowadzonej w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus w Warszawie dawcami nerek byli: syn, który z powodów immunologicznych nie mógł oddać nerki swojej dializowanej matce, mąż, który również ze względów immunologicznych nie miał możliwości ofiarowania narządu żonie oraz siostra, która z powodu braku zgodności grup krwi nie może pomóc swojemu choremu bratu. 

Każdy z dawców przekazał swoją nerkę obcej osobie jednej z par, a jego biorca otrzymał nerkę od dawcy pary z łańcucha. W ten sposób możliwe staje się przeszczepienie trzech nerek od żywych dawców i uratowanie zdrowia i życia najbliższym.

Pary zostały dopasowane na podstawie ustaleń zespołu immunologów, które wspierał specjalny program komputerowy. Operację przeprowadza zespół specjalistów w składzie: prof. Andrzej Chmura, prof. Artur Kwiatkowski, dr n. med. Rafał Kieszek. Koordynatorem transplantacyjnym jest mgr Aleksandra Tomaszek.

Zespół Kliniki może pochwalić się znacznym doświadczeniem w przeszczepianiu nerek od żywych dawców – ponad 40% tego typu operacji w Polsce wykonywanych jest w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus.

Operacja trwała blisko 12 godzin. "Mamy to za sobą. Jestem bardzo szczęśliwy. Czekaliśmy na to od lat i nareszcie się ziściło" - powiedział prof. Andrzej Chmura. Zabieg przebiegał zgodnie z planem. Dwa pobrania nerki zostały przeprowadzone mało inwazyjną metodą laparoskopii 3D. Polega ona na wziernikowaniu jam ciała z użyciem kamery. U trzeciego dawcy konieczne było zastosowanie klasycznej metody operacyjnej. Wszyscy operowani czują się dobrze, przeszczepione nerki funkcjonują prawidłowo.

Pacjenci otrzymują także wsparcie psychologiczne. "Psycholog w procesie transplantacji jest cały czas obecny z pacjentami i zespołem medycznym: przed, w trakcie i po zabiegu. W przygotowaniach do pierwszego w Polsce łańcuchowego przeszczepu nerek, w którym we wtorek udział wzięło sześć osób, miałem bezpośredni kontakt z pacjentami już na etapie ośrodka dializ" - opowiada dr Mateusz Zatorski z Uniwersytetu SWPS Poznań:

Na przeprowadzenie pierwszego w Polsce przeszczepu łańcuchowego zgodziła się Komisja Etyczna Krajowej Rady Transplantacji oraz sąd. Zgoda sądu była potrzebna, ponieważ polskie prawo nie pozwala na pobranie i przeszczepienie nerki od tzw. dawcy altruistycznego, jednak art. 13 ustawy transplantacyjnej dopuszcza możliwość przekazania narządów osobie niespokrewnionej w przypadku "szczególnych względów osobistych".

Czytaj także: