powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Zdrowie

Pijesz herbatę, by zadbać o serce? Ma to sens, ale trzeba o czymś pamiętać

Niezależnie od tego, czy mówimy o angielskiej herbacie do śniadania, czy o tradycyjnych chińskich naparach otoczonych całym tym rytuałem, filiżanka herbaty towarzyszy milionom ludzi na całym świecie każdego dnia. Powstająca z suszonych liści krzewu Camellia sinensis herbata – obojętnie, czy wybieramy wersję zieloną, czarną, białą, oolong czy pu-erh – od dawna cieszy się opinią napoju sprzyjającego zdrowiu. Z tym nikt już nawet nie dyskutuje, bo potwierdzają to naprawdę liczne badania. Tym razem jednak badacze postanowili skupić na czymś innym, a mianowicie na sposobie przygotowywania oraz spożywania.

J
Joanna Marteklas
1h temu·3 minuty·
Pijesz herbatę, by zadbać o serce? Ma to sens, ale trzeba o czymś pamiętać
Chcesz czytać więcej treści jak „Pijesz herbatę, by zadbać o serce? Ma to sens, ale trzeba o czymś pamiętać"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Okazuje się bowiem, że to nie tylko sama obecność herbaty w diecie, ale przede wszystkim jej temperatura decyduje o tym, czy chronimy swój układ krążenia, czy wręcz przeciwnie – poważnie mu szkodzimy.

Mniejsze ryzyko udaru i choroby wieńcowej

Jak zwykle, by wyciągnąć odpowiednie wnioski nie da się bazować na krótkich obserwacjach małej grupy osób. W tym przypadku badacze przez średnio dziewięć lat obserwowali nawyki żywieniowe oraz stan zdrowia grupy niemal 500 tysięcy mieszkańców Chin. Ten kraj zresztą zawsze przoduje w największym spożyciu tego napoju ogółem (ok. 2,5 mln ton rocznie), choć przez wzgląd na liczbę ludności, spożycie na jednego mieszkańca nie jest takie wysokie jak chociażby w Turcji.

 Tak czy inaczej, Chińczycy byli dobrym materiałem badawczym, a wniosek płynący z analiz jest jednoznaczny. Otóż regularne picie herbaty (co najmniej trzy razy w tygodniu) wiąże się ze zmniejszeniem ogólnego ryzyka wystąpienia chorób naczyniowych o 11,2%. Najsilniejszy efekt ochronny odnotowano w przypadku udaru niedokrwiennego mózgu, bo tu ryzyko spadło aż o 36,6%, co jest liczbą ciężką do zignorowania. Z kolei w przypadku chorób naczyń mózgowych zanotowano spadek ryzyka o 19,1%.

Sekret tego dobroczynnego działania tkwi w zawartych w liściach związkach bioaktywnych, takich jak polifenole oraz flawonoidy. Wykazują one działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne i chroniące śródbłonek wyściełający wnętrze naczyń krwionośnych, pomagając w utrzymaniu prawidłowego przepływu krwi. Jak się okazuje, najsilniejsze i najbardziej spójne działanie profilaktyczne wykazała czarna herbata, zaś tuż za nią uplasowała się herbata zielona. Naukowcy przypisują to obecności teaflawin – związków powstających w procesie fermentacji, które doskonale regulują poziom lipidów i hamują stany zapalne.

Nawet 8 filiżanek dziennie, ale uważaj na temperaturę.

Skoro już wiemy, jakie dobroczynne działanie ma herbata w tym obszarze, to warto poruszyć o wiele ważniejszą kwestię – jak w ogóle załapać się na te bonusy. Badanie wykazało istotne różnice w zależności od ilości i sposobu parzenia. Choć mediana spożycia wśród badanych wynosiła od 2 do 3 filiżanek dziennie, to najniższy poziom ryzyka chorób sercowo-naczyniowych zaobserwowano u osób pijących od 6 do 8 filiżanek dziennie, więc mówimy tu już o bardzo konkretnej ilości.

herbata teekanne

Na tym nie koniec, bo równie istotna jest też temperatura. Idealny napar powinien być umiarkowanie mocny i… nie parzyć jamy ustnej. I tu pojawia się kluczowe ostrzeżenie. Picie parzącego, bardzo gorącego napoju to nie tylko nieprzyjemne doznania, tylko realne skutki, bo z badań wynika, że dawało efekt dokładnie odwrotny do zamierzonego – wiązało się ze wzrostem ryzyka chorób naczyniowych aż o 16%. Parzące płyny od dawna wiązano również ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka przełyku, a teraz okazuje się, że stanowią także obciążenie dla układu krążenia. Lepiej więc trochę poczekać, bo poparzony język nie będzie tu największym zmartwieniem.

Ochronny balans, a nie magiczna pigułka

Pozytywny wpływ regularnego picia herbaty zaobserwowano we wszystkich grupach demograficznych, ale był on wyraźnie silniejszy u osób zmagających się z otyłością. Nie można jednak od razu rzucać się na herbatę, bo to nie jest złoty środek chroniący przed chorobami. To po prostu wspomagacz, który warto wprowadzić do swojej diety, ale nie można liczyć na cud tylko dlatego, że pija się regularnie kilka filiżanek.

Choroby układu krążenia pozostają główną przyczyną zachorowań i zgonów w Unii Europejskiej, odpowiadając za co trzecią śmierć i dotykając około 62 milionów ludzi. Jak zauważa Dell Stanford, starsza dietetyczka z British Heart Foundation, omówione badanie miało charakter obserwacyjny i zwłaszcza o tym trzeba pamiętać. Sam styl życia i dieta badanych mogły mieć znaczny wpływ na końcowe wyniki, a codzienna filiżanka herbaty powinna być traktowana jako cenne uzupełnienie zdrowego trybu życia, a nie jedyny filar profilaktyki.

Źródło: Journal of Internal Medicine

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Pijesz herbatę, by zadbać o serce? Ma to sens, ale trzeba o czymś pamiętać"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX