Każdego roku Pizę odwiedza 10 mln turystów. Tylko z jednego powodu: chcą zobaczyć słynną Krzywą Wieżę. Jej niezwykła kariera sięga XII w. – wkrótce po rozpoczęciu budowy marmurowej dzwonnicy, od strony południowej jej fundamenty zaczęły grzęznąć w piaszczystym gruncie, a wieża powoli się przechylała. Budowniczowie postanowili ratować konstrukcję: od trzeciej kondygnacji wznoszono ją, odchylając od pionu w stronę przeciwną, a także po jednej stronie wstawiano wyższe kolumny, aby zniwelować krzywiznę. Działania zakończyły się połowicznym sukcesem – w połowie XIV w. 54,5-metrową wieżę ukończono, ale miękkie podłoże wciąż dawało o sobie znać. Każdego roku dzwonnica przechylała się o 1 mm i w 1829 r. odchylenie wynosiło 4,72 m, a w połowie XX w. – ponad 5 m! Katastrofa wisiała na włosku. W roku 1991 zespół architektów i geotechników pod kierunkiem prof. Michała Jamiołkowskiego z Politechniki w Turynie podjął bardzo kosztowne (25 mln USD) i trwające 10 lat prace budowlane, które zabezpieczyły wieżę przed zawaleniem. Podkopano grunt od strony północnej i użyto setek ton ołowiu, żeby obciążyć fundamenty. W ten sposób przywrócono odchylenie 4,1 m – 3,97°. W maju tego roku po 7 latach obserwacji naukowcy ogłosili, że wieża się już nie krzywi, i zagwarantowali, że co najmniej przez 200 lat utrzyma obecne pochylenie. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby Krzywą Wieżę w Pizie definitywnie wyprostować! A jeszcze w 1934 roku taki pomysł miał Benito Mussolini.

Choć Krzywa Wieża w Pizie jest najpopularniejszym pochyłym budynkiem świata, to nie jest rekordzistką odchylenia. W 2002 r. fundamenty wieży XV-wiecznego kościoła w niemieckim Suurhusen nie wytrzymały i ta zapadła się w podmokłym gruncie. Z wynikiem 5,17° została wpisana do Księgi rekordów Guinnessa! Podobnym pochyleniem może się pochwalić XIX-wieczny budynek Muzeum Sztuki w Tartu w Estonii. Kuratorka Reet Pulk – nieświadoma wyścigu o miano najbardziej krzywego budynku oznajmiła, że nigdy dotąd nie mierzono dokładnie jego odchylenia. Wiadomo natomiast, że fundamentem dla jednej ze ścian był fragment miejskiego muru obronnego, podczas gdy druga z nich została oparta na konstrukcji drewnianej. Teren był podmokły i po jakimś czasie drewniane belki zbutwiały, powodując wykrzywienie ściany.

W centrum Delft w Holandii stoi gotycki Oude Kerk (Stary Kościół), którego wysoka wieża wygląda, jakby miała ochotę runąć. XIV-wieczna budowla stanęła na zasypanym kanale i od samego początku jej fundamenty powoli wilgotniały. W XIX w. rada miasta, ze względów bezpieczeństwa, podjęła decyzję o obniżeniu wieży do wysokości dachu kościoła. Na szczęście udało się tego uniknąć i wzmocnić budowlę.

W średniowiecznej Bolonii każda zamożna rodzina ustawiała w mieście wieżę. Wysokie murowane budowle wyróżniały się pośród niskiej drewnianej zabudowy – były symbolem prestiżu i bogactwa fundatorów, ale miały też znaczenie obronne. W XIII w. w mieście stało blisko sto wież! Do naszych czasów zachowało się ich kilkanaście, a wśród nich dwie słynne krzywe wieże z XII w. Stojące obok siebie Asinelli i Garisenda są symbolami miasta. Dla turystów udostępniona jest tylko wieża Asinelli, bowiem zwiedzanie niższej Garisendy stanowi zagrożenie.

POLACY NIE GĘSI I TEŻ KRZYWIZNY MAJĄ

 


Nie musimy daleko szukać, żeby trafić na pochyłe budowle. Mamy je w Ząbkowicach Śląskich, Toruniu, Świeciu czy Szprotawie. Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich jest prawdopodobnie pozostałością po zamku, który wybudowano tu, zanim jeszcze powstało miasto. Inna teoria głosi, że wieża została postawiona pod koniec XIII w. jako jedna z miejskich baszt. Murów jednak ostatecznie nie wzniesiono, aż w końcu w XV w. do wieży dobudowano kościół i stała się dzwonnicą. Pod koniec XVI w. za sprawą ruchów tektonicznych i słabych fundamentów budowla kilka razy się pochyliła. Jerzy Organiściak, autor książki „Zabytki Ząbkowic Śląskich”, przywołuje natomiast taką historię: „Pewien nauczyciel w swych wspomnieniach z XIX wieku zanotował, że jak był na wieży, to zauważył tam napis: Ja, Johan Gleist baumaister wybudowałem tę wieżę krzywą z pilnością. Oznaczałoby to, że wieża została postawiona specjalnie w ten sposób. Niestety wkrótce po tym jak nauczyciel spostrzegł napis, ogień strawił górną część wieży”.

Sława Krzywej Wieży w Ząbkowicach Śląskich niosła się poza granice miasta. „Mam przewodnik z 1855 roku autorstwa Johanna Petera, w którym ten nazywa Ząbkowice Śląską Pizą” – wspomina Organiściak.

Jak głosi legenda, Krzywa Wieża w Toruniu została wybudowana przez jednego z Krzyżaków, który mieszkał w toruńskim zamku. Była to pokuta zadana przez komtura zakonu za spotykanie się – wbrew regule – z jedną z toruńskich mieszczanek. Krzywa wieża miała być symbolem życia Krzyżaka, który zboczył z właściwej drogi, wyznaczonej przez zakon. Zgodnie jednak z faktami – podobnie jak w Ząbkowicach Śląskich – tutejsza Krzywa Wieża stanowiła jedno z umocnień średniowiecznych murów obronnych. Postawiono ją na piaszczystym gruncie i jakiś czas po budowie zaczęła się krzywić. W XVIII w. służyła jako karcer dla kobiet, potem miał tu swój warsztat kowal, a następnie wnętrze przystosowano do potrzeb mieszkalnych. Wkrótce Krzywa Wieża będzie siedzibą pełnomocnika prezydenta ds. europejskiej stolicy kultury. Do niedawna mieściła się tu Galeria Krzywa – jej właściciel Sławomir Wesołowski wspomina: „Podłogi są tam proste, a więc nie było problemu z ustawianiem stolików, ale ściany są wyraźnie odchylone i od patrzenia na nie aż bolały oczy. Niektórzy spożywający alkohol klienci patrząc na krzywo zawieszone na ścianach obrazki przestawali pić, bo już sami nie wiedzieli, czy to, co widzą, to wina murów czy alkoholu!”. Z Krzywą Wieżą w Toruniu wiąże się także zwyczaj stawania pod nią w pozycji wyprostowanej z wyciągniętymi przed siebie rękami. Komu uda się tak wytrzymać jakiś czas, to żyje bez grzechu!

Renesansowy ratusz w Szprotawie ma dwie wieże, z których jedna jest przechylona. Maciej Boryna, autor książki „Ratusz w Szprotawie”, twierdzi, że winna jest tu nieudolna odbudowa, która miała miejsce w XVIII w. Jedna z wież zawaliła się następnego dnia po odbudowaniu, a druga była przekrzywiona – wtedy na krzywej wieży powiesił się odpowiedzialny za tę pracę inżynier.

W Świeciu u zbiegu dwóch rzek – Wisły i Wdy – stoi fragment zamku krzyżackiego z poł. XIV w. z okazałą krzywą wieżą. Jej wysokość to 34,5 metra (i jeszcze 10 m w głąb ziemi), średnica wynosi 10,5 m, a odchylenie od pionu – 47 cm, czyli 0,8°. Kiedy w XIX w. Prusacy rozebrali dwa skrzydła budowli, a uzyskany w ten sposób materiał wykorzystali do budowy domów, to nie tylko wieża, ale cała budowla z fragmentem muru i piwnicami przechyliła się.

ODCHYŁ W MODZIE

Wieże w Pizie, Bolonii czy Toruniu miały trwać przez wieki jako świadectwo solidności ich architektów. Z całą pewnością nie planowali oni, że sławę przyniesie budowlom to, że się przechylą. Czyli budowlana fuszerka. Zupełnie inaczej niż współcześni architekci, którzy z założenia projektują formy igrające z prawami fizyki. Możemy podziwiać rozchwiane, pochyłe budynki zaprojektowane przez Franka O. Gehry’ego, jak choćby Tańczący Dom w Pradze, którego betonowo-stalowa konstrukcja została ściśnięta w połowie niczym bukiet kwiatów, Der Neue Zollhof w Düsseldorfie z obitą stalą, lśniącą, falującą jak morze fasadą, czy jego znak markowy – spektakularne, pokryte płatami tytanu Muzeum Guggenheima w Bilbao.

Jak gdy ustawisz się przy Garisendzie I oczy zwrócisz na niebieski pował, Szczyt ci umyka przeciw chmurom w pędzie, Tom miał widzenie, gdym się przypatrywał Anteuszowi, jak się giął, niezmierny.

Dante Alighieri, „Boska komedia”, Piekło, Pieśń XXXI, przeł. E. Porębowicz


W Pekinie powstaje gigantyczna tuba chińskiej propagandy – budynek chińskiej telewizji CCTV, podobny w kształcie do potężnej nieregularnej ramy obrazu. Ma zostać ukończony na olimpiadę i będzie tu mogło pracować 10 tys. osób! Według założeń architekta Rema Koolhasa jest to nowoczesna forma wieżowca, który będzie funkcjonować jak osobny organizm miejski.

Wbrew prawom natury, z inicjatywy rządu Kuwejtu wzniesiono też pierwsze na świecie pochyłe wieżowce Puerta de Europa w Madrycie. Ukończone w 1996 roku według projektu Philipa Johnsona i Johna Burgee pochylają się pod kątem 15°! „Budowanie obiektów, które nie stoją prosto, to dla architektów wyzwanie konstrukcyjne, wynikające z poszukiwania nowych środków ekspresji. Dzięki nowoczesnym możliwościom materiałowym i komputerowym technikom projektowania staje się to realne” – mówi słynny architekt prof. Stefan Kuryłowicz.