Mężczyzna stracił swój narząd płciowy w wieku 6 lat w wypadku samochodowym. Teraz lekarze wszczepili mu bioniczną protezę, która ma 20 cm długości i wykorzystuje płyny z implantu w jamie brzusznej do wypełnienia dwóch rurek biegnących wewnątrz protezy. Narząd jest sterowany za pomocą przycisków umieszczonych pod moszną. 

Mohammed Abad z Edynburga w Szkocji stracił penisa w tragicznym wypadku samochodowym. Jako dziecko został potrącony przez samochód, który ciągnął go za sobą przez 180 metrów. Trzy lata temu lekarze zaczęli wykorzystywać przeszczepy skóry z ramienia pacjenta do stworzenia dla niego nowego penisa, który został ostatecznie wszczepiony po 11-godzinnej operacji przeprowadzonej w University College London.

Bioniczny penis jest obsługiwany za pomocą przycisków. Przycisk uruchamia pompkę, która wypełnia protezę płynem pod ciśnieniem i powoduje erekcję. Drugi przycisk sprawia, że płyn wraca do zbiornika, a bioniczny penis wiotczeje. - Gdy potrzebuję go "włączyć", mam nacisnąć jeden przycisk, po wszystkim wystarczy, że nacisnę inny przycisk. Lekarze mówią, że muszę trenować - mówił pacjent w rozmowie z dziennikiem "The Sun". 

Mężczyzna może teraz mieć erekcję po raz pierwszy od wypadku. Nowy narząd pozwoli mu także założyć rodzinę. Pacjent stracił jedno jądro w wypadku, ale drugie jest ciągle sprawne.

Jest to pierwszy na świecie przypadek bionicznego penisa. W marcu tego roku pacjentowi z RPA lekarze po raz pierwszy przeszczepili penisa. 21-latek utracił narząd wskutek powikłań po obrzezaniu. W czerwcu świat obiegła informacja, że dzięki operacji, mężczyzna wkrótce zostanie ojcem.

Czytaj więcej: