powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Aktywność

Minimalizm w służbie zdrowia. Nowy inteligentny tracker stawia na komunikację głosową zamiast wyświetlacza

Ciągłe powiadomienia, wibracje na nadgarstku i niebieskie światło ekranów towarzyszą nam właściwie przez cały dzień. Kiedy wychodzimy na trening, idziemy na spacer do lasu albo po prostu próbujemy skupić się na własnych myślach, smartfony i smartwatche potrafią skutecznie wyciągnąć nas od tego spokoju. Reakcją na to cyfrowe przebodźcowanie staje się coraz popularniejszy trend technologicznego minimalizmu, czyli tworzenia urządzeń, które robią dokładnie to, do czego zostały stworzone, nie walcząc jednocześnie o naszą uwagę.

J
Joanna Marteklas
1h temu·3 minuty·
Minimalizm w służbie zdrowia. Nowy inteligentny tracker stawia na komunikację głosową zamiast wyświetlacza
Chcesz czytać więcej treści jak „Minimalizm w służbie zdrowia. Nowy inteligentny tracker stawia na komunikację głosową zamiast wyświetlacza"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

W ten nurt idealnie wpisuje się nowość od firmy PiTeam – bezekranowa opaska PiLY. To urządzenie stworzone z myślą o osobach, które chcą precyzyjnie monitorować swoje zdrowie i łapać ulotne myśli w biegu, ale nie mają najmniejszej ochoty na patrzenie na kolejny wyświetlacz.

Cyfrowy detoks bez rezygnacji z danych

Jeśli kojarzycie opaski fitness w stylu Whoop czy Fitbit Air, forma PiLY wydaje się dość znajoma. Zamiast dotykowego ekranu znajdziemy tu minimalistyczną obudowę ze stali nierdzewnej, mocowaną na wymiennych, materiałowych paskach z nylonu. Całość waży zaledwie 16 gramów, dzięki czemu po kilku minutach na nadgarstku można całkowicie zapomnieć o jej istnieniu.

Brak wyświetlacza nie oznacza jednak braków w funkcjonalnościach monitorowania zdrowia czy aktywności. Wręcz przeciwnie – PiLY to pełnoprawny monitor biometryczny. Zegarek zbiera dane dotyczące tętna, zmienności rytmu serca (HRV), ciśnienia krwi, poziomu natlenienia (SpO2), a także analizuje poziom stresu i nastrój domownika. Do tego dochodzi śledzenie jakości snu oraz monitorowanie aktywności w ponad 180 dyscyplinach sportowych. Podczas biegania czy jazdy na rowerze sprzęt wykorzystuje moduł GPS w telefonie, aby dokładnie odwzorować przebyte trasy.

Wszystkie zebrane informacje trafiają z kolei do dedykowanej aplikacji na systemy Android oraz iOS. Co też istotne, apka synchronizuje dane z platformami Apple Health oraz Google Health Connect, co pozwala na wygodne agregowanie statystyk w jednym miejscu.

Brak zasobożernego wyświetlacza przekłada się również na świetne przebiegi na jednym ładowaniu. Zastosowana bateria pozwala na około dwa tygodnie pracy przy standardowym użytkowaniu. Gdy wreszcie przyjdzie pora na podłączenie trackera do prądu, pełne naładowanie akumulatora zajmuje zaledwie godzinę. Z dodatkowych szczegółów warto wspomnieć, że urządzenie cechuje klasa odporności IP67, co oznacza pełną ochronę przed pyłem, deszczem i przypadkowymi zachlapaniami, choć do pływania w basenie należy je jednak zdjąć.

Z tą opaską możesz sobie pogadać. A właściwie… do niej pogadać

To, co najbardziej wyróżnia opaskę PiLY na tle tradycyjnych trackerów, to wbudowany dyktafon z zaawansowaną obsługą sztucznej inteligencji. Do tej pory funkcja wygodnego nagrywania notatek głosowych z poziomu nadgarstka była zarezerwowana niemal wyłącznie dla pełnowymiarowych, drogich smartwatchy, takich jak Apple Watch czy zegarki z systemem Wear OS.

W PiLY wystarczy wcisnąć jeden fizyczny przycisk na obudowie, aby natychmiast rozpocząć nagrywanie. Sprzęt ma 1 GB wbudowanej pamięci, co pozwala na zapisanie do 10 godzin materiału audio bez konieczności ciągłego połączenia ze smartfonem. Po przesłaniu nagrania do aplikacji, system oparty na AI automatycznie przetwarza głos na tekst, więc wszystko dostajemy w formie wygodnej notatki.

Funkcja transkrypcji obsługuje ponad 120 języków, ale najważniejszy jest tutaj fakt, że aplikacja nie ogranicza się wyłącznie do spisania słów kluczowych. Z przesłanego nagrania potrafi automatycznie wygenerować ustrukturyzowane notatki dotyczące spotkania, listę zadań do wykonania, a nawet przejrzystą mapę myśli. W te sposób, nawet jeśli akurat robimy poranny jogging, nasze pomysły zostaną spisane, bez przerwy w ćwiczeniach.

Funkcji dużo, ale co z prywatnością?

Obecnie kwestie ochrony danych osobowych budzą spore emocje, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z AI. Na szczęście tutaj producent postawił na jasne zasady. Przesyłane nagrania są szyfrowane, a firma deklaruje, że dane użytkowników nie są przechowywane, udostępniane podmiotom trzecim ani wykorzystywane do trenowania zewnętrznych modeli sztucznej inteligencji. Do korzystania z funkcji dyktafonu nie jest też wymagana subskrypcja ani zakładanie specjalnego konta w chmurze, co akurat jest dużą rzadkością.

A skoro już przy pieniądzach jesteśmy, to firma PiTeam zbiera obecnie fundusze na produkcję PiLY na platformie Kickstarter. W ramach kampanii crowdfundingowej urządzenie można zamówić w przedsprzedaży za 99 dolarów, podczas gdy planowana cena detaliczna po oficjalnej premierze ma wynosić 199 dolarów. Jeśli cały proces produkcyjny przebiegnie bez zakłóceń, pierwsze egzemplarze mają trafić do wspierających na całym świecie w lutym 2027 roku. Jeśli więc zainteresował was ten sprzęt, warto kupić go już teraz, bo oszczędność jest naprawdę duża.

Źródło: Kickstarter

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Minimalizm w służbie zdrowia. Nowy inteligentny tracker stawia na komunikację głosową zamiast wyświetlacza"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX