Jeszcze lepiej przygotowany na ptasich gości
Obserwowanie ptaków w ogrodzie potrafi być cudownie uspokajającym zajęciem, ale ma też swoje oczywiste ograniczenia. Wystarczy na chwilę odejść od okna, odwrócić wzrok czy wyjechać na weekend, by przegapić wizytę rzadkiego okazu. Tu właśnie wchodzą inteligentne akcesoria ogrodowe, łączące klasyczne dokarmianie z nowinkami technologicznymi. Lider tej kategorii, marka Birdfy, zaprezentowałała właśnie swój najnowszy model Birdfy Feeder Metal – urządzenie, które rozwiązuje dwa największe problemy swoich plastikowych poprzedników: podatność na warunki atmosferyczne oraz nieproszonych, gryzących gości.

Do tej pory obudowy inteligentnych karmników wykonywano głównie z tworzyw sztucznych, co przy wielomiesięcznej ekspozycji na deszcz, mróz i porywisty wiatr potrafiło doprowadzić do ich szybkiego zużycia. Nie wspominając o wiewiórkach czy większych gryzoniach, które bez trudu potrafiły przegryźć plastik, by dostać się do przysmaku. W nowej wersji zastosowano w pełni metalową, odporną na rdzę i gryzienie konstrukcję w soczystym, zielonym kolorze. Sprzęt zyskał sztywność, trwałość i charakter, dzięki któremu bez trudu przetrwa długie lata na świeżym powietrzu, stanowiąc estetyczny akcent w ogrodowej przestrzeni. Ciekawe tylko jak z nagrzewaniem w upalne dni?

Oprócz pancernej obudowy producent zadbał o praktyczne rozwiązania ułatwiające codzienne dokarmianie. Wewnątrz zmieści się aż 2,5 litra nasion, a samą konstrukcję wyposażono w specjalną osłonę zapobiegającą wysypywaniu ziaren oraz regulowany drążek, na którym ptaki mogą wygodnie przysiąść. Za zasilanie odpowiada wbudowany akumulator o dużej pojemności 9000 mAh, wspierany przez zintegrowany na dachu panel słoneczny o mocy 2W. Zapewnia to nieprzerwaną pracę bez konieczności ciągłego ściągania urządzenia do ładowania w domu.
Podgląd w jakości 1080p, kolorowa noc i sztuczna inteligencja na straży gatunków
Centralnym punktem całego zestawu pozostaje oczywiście wbudowana kamera o rozdzielczości Full HD, która przekazuje płynny obraz wprost do aplikacji na naszym smartfonie. Obiektyw rejestruje wizyty nie tylko w ciągu dnia, ale także w nocy, oferując pełnokolorowy tryb nocny. Całość uzupełnia dwukierunkowy system audio z mikrofonem i głośnikiem. Oznacza to, że możemy nie tylko podglądać i słuchać pisków, śpiewu czy trzepotu skrzydeł naszych skrzydlatych gości, ale w razie potrzeby także odstraszyć głośnikiem cwaniaka próbującego skraść cały zapas pożywienia.

A po co ta sztuczna inteligencja? I tutaj kryje się prawdziwa magia. Twórcy udoskonalili algorytmy AI, dzięki czemu karmnik potrafi obecnie rozpoznać i bezbłędnie zidentyfikować ponad 6000 gatunków ptaków. W momencie, gdy przy podajniku pojawi się jakikolwiek osobnik, na nasz telefon natychmiast trafia powiadomienie w czasie rzeczywistym wraz z krótkim opisem gatunku i jego charakterystyką. To fantastyczne narzędzie edukacyjne, które zamienia zwykłe dokarmianie w prawdziwą, domową lekcję ornitologii.
Aplikacja zyskała również funkcje podsumowujące, które automatycznie generują krótkie skróty wideo z najciekawszymi wydarzeniami dnia czy miesiąca. Nagrania z wizyt można zapisywać na karcie pamięci lub w bezpiecznej chmurze, choć warto pamiętać, że pełny dostęp do rozpoznawania gatunków przez AI wymaga płatnej subskrypcji, co chyba nikogo nie dziwi.

Samo urządzenie zadebiutowało na rynku w wyjściowej cenie 249,99 dolarów, ale w ramach promocji premierowej u oficjalnych sprzedawców można je upolować za zauważalnie niższą kwotę 179,99 dolarów.
Cena, dobijająca niebezpiecznie do tysiąca złotych, jest naprawdę wysoka, jak za karmnik. Jeśli więc po prostu ktoś chce dokarmiać ptaki w ogrodzie, to za kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych bez problemu kupi idealny do tego domek. Birdfy celuje w fanów ornitologii, którzy nie chcą pominąć żadnego okazu, odwiedzającego ich ogród, niezależnie czy są w domu czy na wakacjach. W takim wypadku kwota, jaką trzeba zapłacić, nie robi już takiego wrażenia, bo za pasje jesteśmy w stanie zapłacić wiele.
Źródło:Birdfy
