I tutaj właśnie wchodzą Beats 360, które z rozwiązania tego problemu uczyniły swój największy atut. W jaki sposób? Postawiono na modułową konstrukcję i możliwość błyskawicznej wymiany poduszek. Nie trzeba nawet czekać, aż się zniszczą, bo cała magia polega na tym, żeby robić to cały czas, w zależności od humoru albo stylizacji.
To nie jest tylko element zastępczy, to najważniejsza część projektu
Oczywiście, inni producenci też dorzucają czasem do pudełka zapasowe gąbki, ale traktują je wyłącznie jako element zastępczy. W przypadku Beats 360 użytkownik od razu otrzymuje dwa równorzędne, wysoce dopracowane warianty wykonane z zupełnie innych materiałów.
Pierwszy z nich to Performance Knit. Tu producent postawił na oddychający, sportowy materiał przypominający nowoczesną dzianinę stosowaną w zaawansowanym obuwiu biegowym. Świetnie przepuszcza powietrze, nie nagrzewa się i idealnie sprawdza podczas intensywnych treningów na siłowni czy porannego joggingu.

Drugi wariant to UltraPlush – niezwykle miękka, aksamitna w dotyku struktura, która stawia na maksymalne wyciszenie i delikatny, otulający nacisk wokół ucha, stworzona z myślą o wielogodzinnej pracy przy biurku czy długich lotach samolotem. Obie wersje oferowane są w wyrazistych odcieniach, takich jak Black, Cloud, Pink oraz Sky, z możliwością dokupienia osobnych wariantów kolorystycznych. W ten sposób słuchawki przestają być jedynie sztywnym urządzeniem, a stają się modnym elementem codziennej garderoby.
Aby taka bezproblemowa wymiana w ogóle była możliwa, inżynierowie musieli całkowicie przebudować wewnętrzną architekturę słuchawek. Rezygnacja z tradycyjnych przewodów biegnących wewnątrz pałąka pozwoliła na nowo zagospodarować przestrzeń, poprawiając rozkład masy i siłę nacisku. Słuchawki pewnie trzymają się głowy podczas biegu, ale nie wywołują nieprzyjemnego ucisku nawet po ośmiu godzinach spędzonych z nimi na głowie.

Mimo tych zmian jakość dźwięku zdecydowanie nie ucierpiała, wręcz przeciwnie. Beats 360 cechuje zupełnie nowa architektura przetworników, wykorzystująca trójwarstwowe membrany oraz podwójne magnesy neodymowe. W połączeniu z redukcją hałasu, która według deklaracji producenta działa aż o 1,75 razy skuteczniej niż we flagowym modelu Studio Pro, słuchawki zapewniają odcięcie od zgiełku miasta na najwyższym poziomie. Dodano też wygodny detal – do przełączania się między pełną redukcją szumów a trybem przejrzystości służy fizyczny, wyczuwalny pod palcem przycisk na muszli, nie ma więc konieczności wyciągania telefonu z kieszeni.
Beats 360 stawiają na uniwersalność
Urządzenie świetnie odnajduje się w mieszanych ekosystemach. Zastosowanie modułu Bluetooth 5.3 pozwala na błyskawiczne parowanie jednym dotknięciem i bezproblemowe przełączanie się między urządzeniami z systemami iOS oraz Android. Dodatkowo pełna obsługa sieci Find My oraz Find Hub sprawia, że zgubione słuchawki można łatwo zlokalizować bez względu na to, jakiego smartfona używamy na co dzień.

A co z zasilaniem? Nie ma się co martwić, bo wbudowany akumulator zapewnia aż 32 godziny ciągłego odtwarzania muzyki z włączoną redukcją hałasu oraz dźwiękiem przestrzennym. Nie jest to może rynkowy rekord, jednak wynik i tak jest całkiem przyzwoity i pozwala zapomnieć o ładowarce przynajmniej na dłuższy czas. Jeśli natomiast zapomnimy je naładować przed wyjściem, to wystarczy jedynie 5-minutowe ładowanie, by uzupełnić energię na około godzinę działania. Idealnie, by mieć co słuchać w drodze do pracy, a na miejscu doładować resztę.
Na koniec warto również dodać kilka słów o samym wykonaniu. Wspomniałam już o dodatkowych poduszkach, o kolorach, jednak nie o materiałach. Tu producent poszedł w ekologię, ponieważ aż 80% plastiku użytego do produkcji obudowy muszli, komory głośników oraz elementów wewnętrznych pochodzi z recyklingu, co stanowi najwyższy wynik w historii marki. Z recyklingu pochodzą również wszystkie wykorzystane magnesy. Po prostu producent zaprojektował je tak, by nie generować przy produkcji więcej śmieci, a kiedy już wybrany model do nas trafi, to ma pozostać z nami na lata. Takie urządzenia bardzo lubię.
Źródło:Beats by Dre
